A co do cpunskich ryjow kazdy jest piekny:) kazdy ma dziwna morde efekt konserwacji narkotykowej xd
Bigaffe1990 pisze:Brzydki ryj to mam jak sie nazre jakis psycho, stane nieraz przed lustrem i wydaje sie ze przyszcze jakies wielkie mi sie robie i ze ogolnie wygladam jakbyn w skrzynce z bananami z afryki przyjechal.
eso pisze:[ external image ]
dobry film. :cheesy:
https://www.youtube.com/watch?v=Q6Fuxkinhug
zakriahh pisze:[mention]trotyl20[/mention] mylisz stan chorobowy z genetycznym spierdoleniem. Sorry, że tak ostro, ale mało atrakcyjne rysy ryjców to efekt złej kombinacji genów i różne ciekawe wydarzania w życiu ciężarnej matki. Co w efekcie daje genetyczne spierdolenie, w najlepszym przypadku tylko na twarzy ;)
A jak syfy po paleniu wychodzą to pierw czy na gastrofazie nie spożywa się, większych ilości niż normalnie, tłustych potraw.
zakriahh pisze:Bo brzydki ryjec nie zawsze równy innemu brzydkiemu ryjcowi :old:
A jak syfy po paleniu wychodzą to pierw czy na gastrofazie nie spożywa się, większych ilości niż normalnie, tłustych potraw.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.