Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Między braniem kodeiny a morfiny jest przepaść. Już nawet nie chodzi o działanie. Chodzi o środowisko. Zadawanie się z dilerami, walenie po kablach, płukanie na skręcie spleśniałej waty... to wszystko robi z Ciebie ćpuna. Takiego dworcowego, zwykłą szmate. A kodeina to tabletki po ktore idziesz do apteki i nikt się nie polapie co robisz ani Cię nie zamkną za to. Nie zrozumiesz o czym mówię bo to jak tłumaczyć kolory ślepemu.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
Próbowałem różnych dawek od 25mg na początku, po 200 mg na raz, gdy się wkurwiłem dlaczego to tak krótko działa. Te wcześniej opisywane długie noddy występowały po średnich dawkach 50-100 mg w połączeniu z klonami ok.6mg i dopiero to w jakiś sposób satysfakcjonowało, bo nie trzeba było co chwilę dopierdalać. Nie mówię, że majka jest zła, tylko nie wiem, czy jest sens się w to wpierdalać (50zł za sztukę u mnie, a wystarcza na dzień, 2-3 jak są klony), lepiej już chyba w hel, którego będę miał okazję niedługo spróbować może. Dzisiaj dil od M skurwił i co? Stara poczciwa kodziusia 300mg mnie ratuje. Ona grzeje subtelnie ale wiesz, że długo i nie będziesz zaraz miał ciśnienia, żeby dopierdolić strzała, który wystarczy na kolejną godzinę wartej tego jazdy.
Jeszcze słówko co do samego wejścia. Jest ono bardziej skierowane na ciało niż na psychikę, czym trochę się rozczarowałem. Porównując właśnie z midazolamem, który jak wejdzie robi Ci takie szuuuu w głowie i przez ten moment jesteś w bajce, po czym siadasz zrelaksowany oczywiście też przez jakieś 20-30min, to tu MOCNO czujesz rozlanie ciepła, skurcz/rozkurcz mięśni, jakby zwiększyło się ciśnienie we wszystkich mięśniach, no i wyrzut histaminy. Konkluzja jest taka, że jak mocniej to nie wcale lepiej. Boże, co to by było za wejście gdyby łączyło te 2 efekty....wtedy to byście dopiero Majce pomnik wystawili.
Im wiem więcej tym mniej mówię
Do kody mam zajebisty sentyment, miłe wspomnienia. Z metadonem miłe wspomnienia. Z majką miłe doświadczenia i kilka przypałowych sytuacji na koncie. W majce cenię właśnie ten eufo wjazd, ten "chaosik w mózgu" jak to określa mój kumpel. Mnie dawka 100 mg (nie w ciągu) wypieprza w najlepsze i właśnie wtedy muzyki najlepiej mi się słucha. Ale takiej, której ja lubię słuchać. Inna powoduje u mnie jakąś niechęć, włącza mi się agresja na hałas, który robi ktoś lub coś, coś a'la agresja w stanie niedogrzania na kodzie. I coś, co jest dla mnie najdroższe i najbardziej pożądane: spokój i harmonię. koda potrafi niedogrzać i wówczas jedyny efekt jaki się ma to totalna kurwica, a nie ciepło. U mnie to jeszcze potrafi tylko wywalić histaminę i przysłowiowo pokazać fucka zza pancernej szyby.
Jeśli miałabym wybierać czy koda, czy morfina to chyba mam problem. Bo, jak pisałam, i z jedną, i z drugą mam bardzo miłe wspomnienia, jedna towarzyszyła mi przez dużą część nauki w liceum, a majka to było coś, o czym naczytałam się już pod koniec podstawówki i o ile w ogóle o niej zapomniałam, że istnieje, o tyle, jak nadarzyła się okazja do spróbowania to czekałam na jakieś uderzenie w stylu wylotu w kosmos i nagle spotkało mnie coś jeszcze lepszego. Może zdecyduję się za jakiś czas.
Nie. Teraz.
Wybieram morfinę.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
