Homologi, izomery i pochodne dimetoksyamfetaminy.
Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1261 • Strona 5 z 127
  • 425 / 21 / 0
Lykaj kurva, bylo juz o tym.
  • 577 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Twilight »
Wziąłem ostatnio jeden karton tego dobra o którym mowa w temacie i wymęczył mnie on przez 20h z czego najciekawsze pierwsze są pierwsze 12h a reszta to efekt braku benzodiazepin ;-)

Na samej fazie jest zajebiście dużo CEVów z tęczowymi kolorami a także powoduje u mnie dodatkowe bodźce synestezyjne, generalnie kwaskowate ;] Szczególnie niebieski kolor nabrał smaku bo wcześniej jakoś był w sumie bardziej obojętny, ale też i inne. Wraz z wbudowaną już we mnie moją synestezją daje to bardzo ciekawe efekty, ciekawsze jeszcze niż wcześniej miałem :-) Ten efekt utrzymuje się najdłużej bo w sumie jeszcze jest. Do synestezji zaliczyć można też skrzenie się krawędzi przedmiotów (czyli np. liter czy twarzy) na różne kolory. Zajebiście przyjemna sprawa i tak jak jest w tym momencie to mogłoby zostać :-) Jutro pewnie jednak minie, no ale zobaczymy :-)

Faza bardzo ciekawa, nie mam jednak jak porównać do prawdziwego LSD bo jego nie brałem nigdy. Napewno zaskoczył mnie trochę i pokazał trochę mojej psychiki, no ale w końcu to psychodelik :-D
[b]JEDZ KWAS![/b] - mądrzejszy ani zdrowszy psychicznie nie będziesz, ale i tak ludzi z Ciebie nie będzie (skoro przeglądasz te forum) więc co Ci szkodzi? :)
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
  • 183 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: h3452435 »
Twilight pisze:
Wziąłem ostatnio jeden karton tego dobra o którym mowa w temacie i wymęczył mnie on przez 20h z czego najciekawsze pierwsze są pierwsze 12h a reszta to efekt braku benzodiazepin ;-)

to chyba nie bylo to. czy dragonfly nie dziala przypadkiem krocej ?
Twilight pisze:

Na samej fazie jest zajebiście dużo CEVów z tęczowymi kolorami a także powoduje u mnie dodatkowe bodźce synestezyjne, generalnie kwaskowate ;] Szczególnie niebieski kolor nabrał smaku bo wcześniej jakoś był w sumie bardziej obojętny, ale też i inne. Wraz z wbudowaną już we mnie moją synestezją daje to bardzo ciekawe efekty, ciekawsze jeszcze niż wcześniej miałem :-) Ten efekt utrzymuje się najdłużej bo w sumie jeszcze jest. Do synestezji zaliczyć można też skrzenie się krawędzi przedmiotów (czyli np. liter czy twarzy) na różne kolory. Zajebiście przyjemna sprawa i tak jak jest w tym momencie to mogłoby zostać :-) Jutro pewnie jednak minie, no ale zobaczymy :-)

Faza bardzo ciekawa, nie mam jednak jak porównać do prawdziwego LSD bo jego nie brałem nigdy. Napewno zaskoczył mnie trochę i pokazał trochę mojej psychiki, no ale w końcu to psychodelik :-D
troche jak doi
Uwaga! Użytkownik h3452435 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2879 / 101 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syn Bozy »
Twilight, 19.08.2007, 23:06:
Wziąłem ostatnio jeden karton tego dobra o którym mowa w temacie i wymęczył mnie on przez 20h z czego najciekawsze pierwsze są pierwsze 12h a reszta to efekt braku benzodiazepin ;-)



to chyba nie bylo to. czy dragonfly nie dziala przypadkiem krocej ?
w żadnym razie, mnie klepał dłużej nawet
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 183 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: h3452435 »
Jezus pisze:




to chyba nie bylo to. czy dragonfly nie dziala przypadkiem krocej ?
w żadnym razie, mnie klepał dłużej nawet
Jezus, ty nawet przy dluzszym przebywaniu na pustyni masz ostre haluny wiec jestes ze tak powiem jednostka niereprezentatywna.
Ukrzyzowac ! !!!!!!!!1
Uwaga! Użytkownik h3452435 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2879 / 101 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syn Bozy »
ale kurwa zabawne :nuts:
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 147 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: SzALoNa 8)) »
Mnie nie trzymał dragonfly co prawda az 20godz,ale za to z 15godz to napewno. Łączyłam go z dxm, a jak wiadomo dex wzmacnia i ukolorowia dzialanie dragona, tzn ze cevy sa wieksze, bardziej barwne, i wyobraznia lepiej działa. Dla mnie dwa dragony troche mocniej dzialaja niz jeden lsd,ale maja nieco inna faze,bo ta faza sie dzieli na poszczegolne mniejsze fazy (np swiat kwadratowy-swiat okragly- oswiecenie umyslu itd itd, nie wiem jak to opisac,ale ten co probowal dragona bedzie wiedziec), no nie @Twillight?? :-D W każdym razie polecam dragona z DXM %-D
C A R P E D I E M ! ! ! ! ! ! !
  • 462 / 27 / 0
Nieprzeczytany post autor: humite »
GrupaOlewającaWładzę pisze:
na xxx.pl więcej jak 31zł/szt. nie powinno cię to kosztować. niby twierdzą, że to LSD, ale praktyka u forumowiczów wskazuje na co innego.
Kto niby twierdzi,ze to lsd? Nie widziałem nigdzie nawet wzmianki o tym. Od zawsze było to sprzedawane jako tektura i tyle. Oczywiście kojarzyć się mogło z lsd, bo głównie to ten związek jest sprzedawany w takiej postaci. Ja jedząc pierwszy raz to też myślałem, że dostałem kwasa, ale szybko zmieniłem zdanie jak tylko to weszło porządnie.

Co w tym jest wie pewnie tylko sam sprzedający. Nikt z biorących to nie może stwierdzić,że to jest bromo-dragonfly, bo nie jadł czystego br-dragonfly. Kiedyś rzuciłem, że ta substancja była by najbardziej ekonomiczna oraz że działanie z opisów ma podobne do lsd i tak się zaczęło. Co nie zmienia faktu, że może to być całkowicie inna substancja np któraś z DOx czy np 5-me-amt czy co tam jeszcze działa w dawkach zbliżonych do miligrama. Ale chyba wszyscy wolą twierdzić że jedzą bromo-dragonfly, mimo że nikt nie może być tego pewien :)

Nie wiem czy to dobrze w ten sposób podawać źródło tego typu rzeczy, przecież jeśli ktoś by chciał to trochę poczyta, trochę popyta i się dowie, a tak wiedzą wszyscy, również ci "zainteresowani" inaczej. To nie jest żaden smart drug, to działa kurewsko mocno i może niektórym dobrze w mózgu narobić.

Dragonfly to z angielskiego ważka, więc nie wiem co wszyscy z tymi smokami mają;)
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2007 przez Kurwik, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 179 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: MrMeth »
Dlatego ze, jak bedzie sezon ogorkowy w telewizji i wymysla zeby zrobic wiadomosci o acodinie i szperajac jak zwykle na HR moga natrafic na to, z czego da sie zrobic ogromny szum w telewizji i przyspieszyc delegalizacje poszczegolnych RC.
  • 3490 / 58 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Humite, nie słyszałem o jakiejś podobnie działającej fenetylaminie o tak długim czasie działania. Mnie ponad 30 godzin trzymało.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
ODPOWIEDZ
Posty: 1261 • Strona 5 z 127
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.