Czyli jak palimy i ktoś rozpala i jest kolejka(kółeczko) to następna wbitka zawsze z tym samym ustawieniem osób bo inaczej mi sie hujwow pali:] bo wiem np. jeżeli ten koleś był przedemną to jest git a wiatomo że potem sie wszystko mota :D
Aptekarka: Nie ma, ten Antidol wcale nie jest taki dobry, żeby go tak codziennie brać.
Nie częstować helem tych co nie są wjebani. Utrzymuję tą zasadę.
k00n pisze: "Nabijający nigdy nie jest rozpalający"
W myśl tej zasady ten, który nabija nigdy pierwszy nie powinien ciągnąć buchów z lufy.
Podobnie skręty - kto kręci rozpala - norma!
=============<''''
- nie ma sprawy, poczekam. i tak musze sobie rozmasowac lydke, bo zlapal mnie skurcz
- powiedz ktora i usiadz to Ci pomoge, sznurowka moze poczekac.
swietna zasada, swietna. jak trafisz na cpuna to nie pojaracie...
how he could just make the law to bend
Fucking fascist and retarded slut of his
don't let them tell you to do that or this
Cripples rule everything around me
C.R.E.A.M, that's not my place to be
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.