Niestety nie mogę odstawić leku. Próbowałem kilka razy. W zależności od sytuacji utrzymuję się max. 3 miesiące bez leku. Potem czuję się coraz gorzej.
Zawsze podchodziłem do tematu leków bardzo ostrożnie stąd brałem zawsze o wiele mniej leków niż zalecał lekarz.
W każdym bądź razie mam pytanie. Albo mi się wydaje albo jakość działania leku elicea w moim przypadku spada.
Czy jest możliwe że leki te przestaną działać ?
Zauważyłem też że mam obecnie spore kłopoty z pamięcią. Utrudnia mi to pracę bo nie pamiętam co i jak robiłem.
Druga sprawa to takie dziwne uczucie jakbym lekko spał na jawie. Tak jakbym miał 3 stany.
Normalnie jest sen -> świadomość. Ale zauważyłem, że potrafię się obudzić i tak jakbym był nie całkiem w świadomości ale lekko pod jej powierzchnią.
sen -> prawie świadomość -> świadomość
Czasami mogę zrobić tak że potrafię się z tego stanu po raz drugi obudzić ale do końca nie wiem jak to robię.
Czy fakt że unikałem leków może mieć wpływ na moje objawy ?
Uczestniczyles i uczestniczysz w psychoterapii? Bez tego raczej nie masz co liczyc na dlugotrwale polepszenie stanu. Niekiedy jest tez tak, ze leki trzeba brac do konca zycia, moze akurat Tobie sie tak trafilo. Ewentualnie mozna pomyslec o zmianie leku.
Albo mi się wydaje albo jakość działania leku elicea w moim przypadku spada.
Czy jest możliwe że leki te przestaną działać ?
Mózg się przyzwyczaja do otrzymywanej substancji, wyrabiasz tolerancję. Kiedy otrzymuje zastrzyk jakiegoś leku to magazynuje go a potem się uspokaja. Dlatego w wielu przypadkach dawki się zwiększa z czasem, by osiągnąć tę stałą, która całkowicie znormalizuje to co ci w mózgu nie gra.
Druga sprawa to takie dziwne uczucie jakbym lekko spał na jawie. Tak jakbym miał 3 stany.
Normalnie jest sen -> świadomość. Ale zauważyłem, że potrafię się obudzić i tak jakbym był nie całkiem w świadomości ale lekko pod jej powierzchnią.
sen -> prawie świadomość -> świadomość
Czasami mogę zrobić tak że potrafię się z tego stanu po raz drugi obudzić ale do końca nie wiem jak to robię.
Czy fakt że unikałem leków może mieć wpływ na moje objawy ?
A miewasz przy tym tak, że nie możesz się ruszyć? Jeśli tak to może być wynik po prostu tego, że mózg kiedy zasypiasz nakłada na twoje ciało klatkę, żebyś nie mógł bez swojej kontroli się nagminnie poruszać. Czasem jest tak, że świadomość się budzi, ale mózg zapomina tę "klatkę" zdjąć, więc teoretycznie jesteś niby świadomy, ale według twojego ciała dalej śpisz, czyli rodzi się taki zonk, bo z jednej strony jesteś obudzony, a z drugiej nie. Nie pamiętam jak takie zjawisko się nazywało, gdzieś kiedyś czytałam. Ludziom się zdarza mieć podczas tego halucynacje. Miewałeś je? Nie jest to raczej nic związanego z chorobą, ot się zdarza po prostu niektórym ludziom. Mi się zdarzyły parę razy zanim zachorowałam.
Drugą przyczyną może być kolejny objaw wynikający z depresji, czyli derealizacja, że nie wiesz czy to jawa czy sen. Bierz leki tak jak ci każe lekarz, a jeśli mu nie ufasz i twierdzisz, że za dużo chemii w ciebie wrzuca to powiedz mu o tym albo zmień lekarza :)
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Miansa i Mirta tylko sedowały i pomagały zasnąć.
Rano wstaje rześki, bez żadnego zamulenia.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
