Wszystko o kaktusach - metody przyrządzania, uprawa, odmiany, opisy działania
ODPOWIEDZ
Posty: 411 • Strona 6 z 42
  • 50 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: KomaSCHORE »
looool - - no jasne - czy to ja komuś tu powiedziałem - pierdolisz głupoty i argumenty z dupy? odwracasz kota do góry nogami - ale i tak
życzę nadal "hodowcy" - sukcesu w UPRAWIE KAKTUSóW - i może też od czasu do czasu, by popróbował co mu tam się wyhodowało - podobno wyśmienite na nerwy.. ;)

Do tematu - no oczywiście że mają meskalinę - ale one to nie na to - to są cuda natury - je to można tylko podziwiać...
Co do mojego hobby - do kaktusów - to już w sumie pisałem - mi to wisi czy one mi szybko czy wolno rosną, chociaż taki 3-metrowiec, to bym nie pogardził. (tylko oczywiście w szlachetnych celach).. I tak nie mam zamiaru ich konsumować - szkoda mi ich! Mnie tylko interesuje - czy ktoś tu już spotkał się z tym że mu on kwitł? No to jest zajebista rzecz, czy to jest tu u nas w ogóle możliwe - i po ilu latach to następuje?
A te mutacje - naprawdę - wyglądają zajebiści - cholera trochę drogie - ale to naprawdę super-rzecz by była - wsród tego skromnego zbiorku moich Trichocereus'ów...
  • 414 / 8 / 0
KomaSCHORE pisze:
życzę nadal "hodowcy" - sukcesu w UPRAWIE KAKTUSóW - i może też od czasu do czasu, by popróbował co mu tam się wyhodowało - podobno wyśmienite na nerwy.. ;)
No to w takim razie i ja tobie muszę życzyć sukcesów a szczególnie, żeby twoje San Pedro do następnego roku wyrosły ci pod sam sufit co byś mógł je bez żalu spożywać i rozmnażać do woli i do porzygu ;-)
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 137 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: iwil »
KomaSCHORE pisze:
jakieś metrowce po 5 latach - absurd!
Czyli myślimy podobnie ;) Gdzieś wyczytałem że w naturze potrafią zasuwać jak dzikie (no, w sumie dzikie wtedy są ;) ) a w naszym klimacie max 20cm/rok. Tylko wiadomo jak to bywa z tym co się "kiedyś gdzieś chyba" czytało. Pewnie mało kto może się takimi przyrostami pochwalić i osobiście też w to wątpię.

Mutacje są iście kosmiczne, fakt :P
I nie żryjcie się panowie, dyskusje podparte nerwami i narkotykami nie niosą ze sobą pozytywnych relacji %-D

Apropo jeszcze tego mojego podlewania co 2 dni.Naprawdę tak jest - ale nie zawsze a jedynie w największy skwar gdy kaktus (bo tylko jednego mam takiego dziada co wodę lubi okropnie) stoi na piekielnie nagrzanej posadzce, aż mokre plamy pod doniczką się robią. Dziwne to zjawisko doprawdy. Gdy temperatura jest jakaś ludzka to podlewam go raz na tydzień czy dwa. Siedzi w około 2l doniczce ale ona od dawna mu nie wystarcza. Także musimy pamiętać że nie tylko to co ile podlewamy się liczy ale także wielkość kaktusa. Ten egzemplarz akurat puchnie w oczach jak po krótkiej suszy dostanie wodę i słońce.
Może jest tu ktoś kto zna się na poszczególnych ozdobnych odmianach na tyle dobrze że potrafiłby rozpoznać roślinkę po fotce? Ciekawi mnie co to za odmiana a jakoś od lat nie mam możliwości żeby to jakoś sprawdzić.Jeśli są tu ludzie kompetentni (chodzi o znajomość wielu gatunków kaktusów ozdobnych, nie narkotycznych) to chętnie wrzucę fotkę do nowego tematu w śmietniku
pozdro
  • 50 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: KomaSCHORE »
@iwil - no zgadzam się - możliwe, że jak ktoś ma jakąś - experymentalną ... laboratoryjną turbo-hodowlę - na jakiś substratach i wacie i pod lampami - no to może może bym w to uwierzył... ale cholera, ja widzę to na własne oczy - normalna, przeciętna - hobbystyczna uprawa - no nie ma bata - u mnie to są 5cm/rok i nie więcej - ale wiecie co - zrobie sobie ich dokładny pomiar - za rok zobaczymy - co się stało...
Na razie sobie je jeszcze spoko mam na zewnątrz - myślę że do końca peździernika - jeszcze pociągnę - mimo wszystko mieszkam 1000 km na zachód od Polski - to ciut-ciut mam troszeczkę od was cieplej... ;)

szczurze - dzięki za życzenia - tak pod sufit to musiałbym chyba na anabolika się przerzucić - i nimi je podlewać... :D - Jak dla mnie to moim marzeniem by było, jeszcze za czasów mojego życia, żeby mi zakwitły - loool - to by było zajebiście!

I jeszcze jedno -ja mam takie szczęście że mieszkam dosłownie 300 m od ogrodu botanicznego "Palmengarten" - w którym mają zajebisty Sukkulentenogród - największy w Europie środkowej - Nie które egzeplarze np. Echinocactus grusonii mają tutaj i po 250 lat! Możecie sobie zrobić wirtualny obieg - niestety po niemicku - bo po angielsku jeszcze dupki nie zajarzyli http://www.palmengarten-frankfurt.de/de ... _sukku.htm .... W ogóle kaktusy mają podzielone na 3 regiony właśnie - na amerykański - od północnej do właśnie Andów - tu właśnie stoją takie 3metrowce Trichocereus (Echinopsis) chilensis - Afryka i wyspy kanaryjskie są jeszcze do wyboru!. Ostatnio otworzono tzw . pustynie mglistą - która ma symulować - region pustyni Namib/Angola.. Tu mają jakąś zajebistą - podobną jedną z najbardziej zadziwiających roślin świata, która tylko tam występuje -Welwitschia mirabilis ..... Muszę się tam znowu teraz tam przejść - bo powoli się sezon kończy - i jak już mówiliśmy , wszystki kaktusy będą znowu pakować - do tzw Kalthaus'u - zimnego domu - na przezimowanie...

no nara... porobię parę zdjęć - no i może pogadam tam z jakimś expertem - może poradzi - lub wytłumaczy - jak tu można przyśpieszyć ten nasz tryb wzrostu... cooool - że też wcześniej na to nie wpadłem!..
  • 414 / 8 / 0
KomaSCHORE pisze:
podobną jedną z najbardziej zadziwiających roślin świata, która tylko tam występuje -Welwitschia mirabilis
Welwiczja przedziwna. Uczyłem się o niej na biogeografii. Jej nasiona potrafią przetrwać od kilkuset do kilku tysięcy
[sic!] lat! Poza tym przez większą część roku pozostaje w stanie uśpienia i przypomina kupę śmieci, mówi się o niej, że to najbrzydsza roślina świata. Odżywa w momencie jak tylko spadną deszcze i to na bardzo krótki czas z tego co mi wiadomo, jeżeli czegoś nie popierdoliłem :-)
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 424 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Adam Selene »
Nie, nie popierdoliłeś :-)
[ external image ]
Poza tym przez większą część roku pozostaje w stanie uśpienia i przypomina kupę śmieci, mówi się o niej, że to najbrzydsza roślina świata.
Fakt, urodziwa to ona nie jest.
Uwaga! Użytkownik Adam Selene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 50 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: KomaSCHORE »
Wow! no ta na tym zdjęciu - to ma z pewnością - parenaście setek lat - właśnie wyczytałem, że kilkadzsiesiąt-letnie posiadają zaledwie jedną parę liści..... no to ta musi być już nawet i 1000-letnia.... ! Kult! Czasy króla Popiela pamięta... respect!
Ostatnio zmieniony 25 września 2007 przez KomaSCHORE, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 261 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: che »
KomaSCHORE, przesadz kaktusy do wiekszych doniczek, a na wiosne zacznij nawozic i czesciej podlewac, a na pewno zaczna znacznie szybciej rosnac.
_____________________________
  • 77 / 1 / 0
A ja kupiłem ostatnio w magicznyogrod.pl takiego milusiego, ładniuśego San Pedro. Ma 8 cm, a kosztował mnie dwie dyszki. Kocham go :p
Uwaga! Użytkownik K.K.Baczyński nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Badacz »
Jak myślicie czy ten San Pedro Peruvian Torch ze strony dopalacze.com :
http://www.dopalacze.com/more.php?products_id=500
może działać? Czy raczej jest to kompletna ściema, czy te 12.5 grama w jednym opakowaniu może zadziałać? <_<
Uwaga! Użytkownik Badacz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 411 • Strona 6 z 42
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.