Mimo to i tak często potrzeba suplementacji Choliną. Zresztą racjonalnie dostarczona Cytokolina wcale nie musi powodować BrainFoga.
Jeśli chodzi o Piracetam, to rzeczywiście jakaś syntetyczna Cholina nie jest jakoś za bardzo wymagana. Lecytyna od Zeusa wystarczy, albo nawet same jajaajjajaja.
Co innego taki Sunifiram ;)
Noopept tak czy inaczej w dawkach 30mg na dzień (rozłożone) wymaga wg. mnie choliny.
Zresztą każdy ma swoje indywidualne predyspozycje. Najlepiej najpierw kupić suplement, a potem jak łeb boli to dodać cholinę.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
05 kwietnia 2017Limitbreaker pisze: Prosiłbym nie radzić wszystkim naokoło wrzucania choliny do racetamów, bo to jest nierzadko zbędne a przede wszystkim nie jest w ogóle poparte ani w nauce ani w praktyce. To można spróbować, jeśli kogoś boli głowa po samym racetamie, ale wrzucanie od ręki to prośba o strata kasy. Na mnie na przykład każde źródło choliny działa tak, że dostaję ogromnego brain foga, myśli samobójczych i jestem bezużyteczny. I nie jestem jakimś wyjątkiem, bo takich przypadków jest masa, nie pomijając przypadków w których zyski z suplementacji choliny są na poziomie placebo.
W necie jest cala masa badan w ktoryh nawet te najbardziej zlozone suple dzialaja na oziomie placebo.
Jakis sens jest wrzucanie z inhibitorami acetylochoinesterazy, ale to juz inna bajka.
18 kwietnia 2017neurobiolog pisze: Limit, A jajka jesz? ;-)
Mimo to i tak często potrzeba suplementacji Choliną. Zresztą racjonalnie dostarczona Cytokolina wcale nie musi powodować BrainFoga.
Jeśli chodzi o Piracetam, to rzeczywiście jakaś syntetyczna Cholina nie jest jakoś za bardzo wymagana. Lecytyna od Zeusa wystarczy, albo nawet same jajaajjajaja.
Co innego taki Sunifiram ;)
Noopept tak czy inaczej w dawkach 30mg na dzień (rozłożone) wymaga wg. mnie choliny.
Zresztą każdy ma swoje indywidualne predyspozycje. Najlepiej najpierw kupić suplement, a potem jak łeb boli to dodać cholinę.
Brałem Gingo przez wiele lat i nie pomogła tak jak syntetyczne suple np. vinpocetyna.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Racjonalnie dostarczona? Czyli jak? U mnie zarówno dawka 500mg, jak i 300mg jak i 20mg (!) powodują srogi brain fog. Jestem pewien, że nie wiesz co to srogi, jeśli nie doświadczyłeś objawów przedawkowania choliny
Zaś co do jajek, obecnie nie jadam. Nie przepadam za smakiem jajecznic, więc pozostają mi jakieś naleśniki itp. ;) Nie czuję takiej potrzeby; po jajkach czuję się bardzo nastymulowany, pewnie od l-tyrozyny. Zresztą bardzo źle toleruję jajka, o czym za chwilę.
Poza tym jeśli ktoś ma brain foga to w większości przypadków to konkretna przyczyna w organizmie go wywołuje. Tak na przykład w moim wypadku choruję przewlekle, mam chory układ endokrynny i/lub jelita, po orgazmie dostaję srogiego brain foga utrzymującego się parę tygodni - im więcej orgazmów, tym gorzej. Większość pokarmów toleruję po prostu źle. Przez kilka lat ogarniałem sobie różne suple, nootropy, cięższe nootropy np. sunifiram i tak dalej. I mało co naprawdę działało, a to dlatego, że podstawowe funkcje w organizmie nie działają prawidłowo.
Możemy mówić - dieta! - ale trzeba jeszcze zapytać, czy to co przyjmujemy w tej diecie wchłania się, bo u mnie nie. Stąd pewnie problemy z układem endokrynnym i dalej z żołądkiem, błędne koło. Jak z tego wyjść, może wysiłek fizyczny. No tak, ale z testosteronem na poziomie 200-300 ng/dl to raczej się dużo nie poruszasz...
Zajęło mi te kilka lat żeby w ogóle rozpoznać co się u mnie dzieje i cieszę się, że jednak poszedłem na badanie hormonów - bo tak błądziłbym dalej. Niemniej na ten pomysł wpadłem dopiero po tym jak okazało się, że naturalne sposoby na zwiększanie testosteronu, wysiłek fizyczny i suplement Tongkat Ali zbijają mi zauważalnie brain foga. Dopiero jednak pewien peptyd, BPC-157, pokazał że da się mieć normalne trawienie i żyć bez ciągłego niepokoju i lęku na wskutek niskiego testo. Teraz zamówiłem kolejne butle BPC, ale to jest bardzo spersonalizowana terapia jak widzisz, bo nikt na tym forum o tym pewno nie słyszał, ani nie jest to nootrop per se. Za to potrafi leczyć traumy w organizmie zarówno w organach jak i mózgu.
Do czego zmierzam, u mnie brain fog jest wywołany traumą, moje narządy nie funkcjonują jak należy. Ale nie dałbym rady podbić sobie testosteronu samymi suplami i wysiłkiem, bo coś ten testosteron produkować musi, a endokrynny nie działa u mnie prawidłowo w ogóle.
Trzeba leczyć jak najbardziej przyczyny. Inna znowu osoba będzie odczuwała depersonalizację i dysocjację, a także lęk... I a nuż będzie to w dużej mierze psychiczne? Tam trzeba leczyć zatem, tam jest źródło, chodzi przecież o lasting change, a nie o zaleczenie. Ciężko jest się przebić jakże łagodnymi wobec schorzeń suplementami, gdy nie celuje się w to co trzeba. A nader rzadko celujemy we właściwe rzeczy. Przecież większość osób przychodzi tu i mówi - elo mam brain foga, co brać? Odpisujemy piracetam i tyle. Jasne, potem idzie się coraz dalej: w nofapy, złożoną suplementację, ale dlaczego w ogóle potrzebujemy suplementacji? Może pokarm się nie wchłania prawidłowo? Pewnie z połowa tego forum ma nerwicę! A my tu o suplementach! Już rozumiesz, skąd przychodzę. :hug:
Apeluję o nie sugerowanie ludziom, że jakimś suplementem się wyleczą. Może on im pomóc, a nie musi, bo źródłem brain foga nigdy nie będzie zaniżony/zawyżony poziom czegośtam, tylko skądś te poziomy się biorą. To całe podejście bierze się z chujowego upopkulturowienia pojmowania depresji klinicznej i w ogóle tego błędnego !!!założenia!!! medycyny, że depresja bierze się z zaniżonego poziomu serotoniny. No kurwa, uproszczenie godne medycyny 21szego wieku. Ja pierdolę. Tedy ludzie prości jak my zaczęli pojmować wszystkie problemy w ten uproszczony, nie przynoszący efektów sposób.
Dzięki
/rant over
proszę o pomoc, mam nietypową sytuację i ciężko mi zdecydować samemu.
1 rok temu brałem piracetam al dawki 2 do 3 x 1200mg + 2 x 1200 mg lecytyny (łykałem razem z piro), czułem działanie. Z efektów ubocznych to czasem bolała głowa, nie mogłem spać lub czułem ciążenie głowy (jakby była napakowana).
Obecnie od stycznia suplementuje się na alergię skórne (pokarmowe na mleko, jajka, oprócz tego AZS): 3 x dziennie 0,5 łyżki oleju z czarnuszki + łyżka oleju arganowego (oba niefiltrowane, z certyfikatami). Na marginesie powiem, że jeśli ktoś ma alergie, szczególnie skórne to bardzo polecam, bo widać efekty.
Chciałbym zacząć brać piracetam, tylko nie wiem czy może on zachodzić w reakcję z wyżej wymienionymi olejami? Nie znalazłem takiej informacji nigdzie.
Przeczytałem sporo postów w tym wątku. Czy warto brać lecytyne żeby zmniejszyły mi się bóle głowy wystepujące przy piracetamie?
Czy brain foggi po piracetamie przechodzą, jeśli tak to jak szybko? Nie sądzę, żebym uświadczył, chociaż nie wiem jak to wygląda (ciężko mi to sobie wyobrazić)- nie ukrywam, że tego się obawiam najbardziej.
Bardzo Was proszę o radę, gdyż od początku czerwca do połowy lipca czeka mnie ogrom nauki na pamięć. Oczywiście gdybym nie potrzebował wsparcia piracetamem to bym po niego nie sięgał :/
Mam pytanie czy ma sens wziąć 5x 1200mg piracetamu przed egzaminem jeśli przestało się go brać jakiś czas wcześniej w dawkach regularnych? Zdarzało mi się jeść po 4ry na raz bez bólu głowy/senności itp uodporniłem się na wszelkie efekty w sumie.
o której masz egzamin? studencki, czy maturalny?
jak jest szansa, to weź od razu po obudzeniu 4 taletki, a potem bezpośrednio przed egzaminem 2 tabsy.
Pozdro i powodzenia.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Az dziwne ze to nie placebo.
Czy wy naprawde nie ogarniacie pewnych zasad przyjmowania tych sbstancji ?
Losowe pchanie choliny gdzie popadnie, losowe pchanie pojedynczych dawek...
Neurobiolog a to jak zadzialala zielona herbata z ldopa to akurat w miare normalne.
Theanina to slaby antagonista glutaminianu co za tym idzie poprawia sie dzialanie supli dopaminowych.
Przy agonistach typu kofeina czy b-k odczujesz uspokojenie bo to glownie nmda.
Podanie czegokolwiek dopaminowego odwroci dzialanie.
Miał ktoś tak, że jest odporny na działanie nootropów, ale w końcu przy jakimś mocniejszym nootropie "zaskoczyło"?
Piracetam na Ciebie nie działa, bo jego działanie, jak się już ustabilizuje, jest dla Ciebie normalne. Nie chcę pełnić tu rolę psychiatry i oceniać, jak Ci się wydaje ;), więc podam na własnym przykładzie. Biorę Piracetam od kilku lat i według mnie jego działanie dobroczynne jest obecne, mimo że go nie odczuwam. W końcu to stymulant. Zanim zacząłem go brać (dawno temu) miałem przymulenie, potem odczuwałem jego doraźne działanie, a potem już nie - jednak po głębszej refleksji doszedłem do wniosku, że jestem o poziom wyżej od stanu początkowego.
Myślę, że jeśli zależy Ci na doraźnych efektach, a przede wszystkim efekcie "WOW, to działa w chuj!", to celuj w Sunifiram. Pamiętaj tylko, że to jest cholernie silny agonista NMDA, więc ograniczaj się do dawek do 12-14mg dziennie (w dwóch dawkach).
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
