Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
Jezeli 25mg pcm to odstraszajace dla Ciebie znieczulenie to ja nie wiem. Po takiej dawce zwykle rzeczy uzytku codziennego nie wydaja sie "inne" "obce" .
Chyba ze zle rozumiem co masz na mysli przez zneiczulenie. Moze napisz wiecej.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Odopowiadam koledze, a potem mozecie skasowac :D
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
ja zaczne od niskich wedle znanej maksymy.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ilość 270 mg poszła w jeden wieczór, podanie donosowe - wchodzi bardzo szybko, 5 min i dziura. Trwa ona 20-30 min, po tym czasie działanie zaczyna ustępować i trzeba dorzucać. Dawki powyżej 60mg są już dobre. Jest to jedno z wizualnie bardziej spektakularnych dyso, kawał dobrej rozrywki, ogarnięcie w trakcie jest mocno średnie, ale trzeba przyznać że szybko schodzi i da się zasnąć jeszcze tej samej nocy.
Werdykt: JEST DOBRZE... ale cena produktu to nieporozumienie.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
