własnie prowadze swoja pierwsza outdoor: (niby 3 passiony od salvii- kazdy jednak rozni sie bardzo do siebie)
Mialem 7 ale 4 facetow.
Jedna z roślin kwitnie szybko i ładnie i ma zapach taki orzechowy ciezki i rzadko porosnieta liscmi, druga i trzecie kwitna wolniej i sa gesto obliscione.
Jako, że jest to moja pierwsza uprawa out i mam tylko 3 rosliny boje sie ze zaatakuje mi je plesn, bo 4 dzien pada w moim regionie, rosliny sa w kalfasie 70litrowym nie w ziemi.
CHcialbym zapyac jak to dokladnie jest z tą pleśnia czy sa sposoby wzmacniania roslin(pryskanie czy cóś)
albo czy nie lepiej je schowac do domu/garazu na ten czas(nie mam mozliwosci zrobienia boxa).
Preparaty: Rowral, Euparen, Amistar, Sumilex
trzeba to zrobic co najmniej na tydzien przed zbiorem, wtedy nie pozostana na roslinie substancje szkodliwe
choc to i tak idzie do palenia wiec ja bym sie zbytnio nie przejmowal
Oprysk wykonujemy na suchą roślinę!!!
W tym roku zalecal bym wszystkim, którzy mają jeszcze sporo czasu do zbiorów wykonanie takich opryskow, pogoda wybitnie sprzyja szrej plesni, wilgotno i zimno
a co do kwitnienia na moje oko to powinienem czekac przynajmniej 2 tyg
Wspierajmy Sie Rolnicy
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Wczoraj zainwestowałem w środek na pleśń SUMILEX 100ml za 22 zł, kobieta powiedziała ze jest to jeden z najlepszych.
mista pita pisze:Wczoraj zainwestowałem w środek na pleśń SUMILEX 100ml za 22 zł, kobieta powiedziała ze jest to jeden z najlepszych.
Nie tylko prawdę, wchodzę do ogrodniczego, pokazuję jej kartę z nazwami preparatów na pleśń i mi mówi ze ten jest ten jest tego nie ma, to mówię ze jakiś dobry, a potem pytanie a do jakich roślin potrzeba to mówię ze do małego namiotu bo babcia mnie prosiła o zakup ale niewiem do czego, do tego pytam jej o okres karencji i ona szuka w ulotce po koleji: "rzepak, maliny, pomidory, papryka o są rośliny zielarskie, dawkowanie ml na litr a okres karencji dokadnie nie pisze",
brechłem smiechem jak wyszłem, ciekawe czy się kapnęla do czego
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.