Wrzuć to foto tutaj. Ku przestrodze.
Pewnie Cię zgięło jak po helupie.
Ogólnie mam doświadczenie z opio i u. Mam też tolerancje wyrobioną. Brałem już takie dawki. Moje pytanie jest następujące. Przesadziłem z dawką czy mam problemy z serduchem?
Nie powiem, że jestem całkowicie wolny od tego, bo Ula zawsze czai się gdzieś z tyłu głowy, ale fakt, że nie biorę jest jednym z moich największych osiągnięć w życiu, zważywszy na to, jak bardzo ta substancja potrafiła mnie zniewolić. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy by z tego wyjść, to zapraszam na priv, chętnie podzielę się doświadczeniem. Oczywiście nikogo nie oceniam, ani nie staram się przekonać do odstawienia, bo każdy ma swoje życie. Ja np. nie przestałem ćpać, bo palę mj, czy spożywam od czasu do czasu imprezowe dragi ale kurwa nigdy wiecej opio, bo to one czynią z ciebie chorego psychicznie człowieka, którego mózg jako jedyną nagrodę uznaje ćpanie. Całe szczęście nie podawałem tego iv (choć miałem to w planach), bo pewnie do dziś bym zapierdalał wszędzie z butelką z roztworem i strzykawką do odmierzania.
Problemy z oddychaniem (płytki, rzadki i nieregularny oddech), skrajne osłabienie fizyczne, mocne osłabienie pola widzenia, drżenie, zlanie mnóstwa potu w moment. Oczy ledwo otwarte, skrajna bladość (topielcza) i spowolnienie reakcji/procesowania informacji. Takiej depresji OUN jeszcze nie doświadczyłem nigdy, prawie co bym nie zszedł. Poratowałem się w sumie 45mg 4fmph (30+15), które powoli acz skutecznie mnie z tego stanu wyciągnęło (miks stim+depresant jest niebezpieczny mimo wszystko uprzedzam0. Reszte U47700 wysypałem do kibla. Tak blisko białego tunelu dawno o ile w ogóle nie byłem. Pora zrobić sobie przerwe od dragsów tak czy siak, :old:
Odradzam testów tej substancji, jest bardzo kapryśna, dodatkowo progi dawkowe pomiędzy jednym efektem a drugim są skrajnie niskiem.
10 marca 2017RottenApple pisze: Również radzę uważać na tą substancję. Przy pierwszym razie, za blisko ustawiłem kreski i wciągnęłem dwie na raz:
08 marca 2017jan potocki pisze:stary, to jest jakieś rozdwojenie jaźni, kilka postów wcześniej przestrzegasz przed tym rckiem, tym razem 'zachęcasz' mimowolnie do takich dawek, gdzie tu odpowiedzialność i konsekwencja?08 marca 2017Uroboros pisze: Ostatnio dostałem sampel 220mg. Przyjąłem go na dwa razy.
Takie teksty "się ciesz, że żyjesz", to wiesz. Gadasz z gościem co 5g Tramalu robi w niecałe 2 dni
*bez benzo, no bo jednak z benzo to można i 10g naraz przyjebać.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Waliłem U-47700 I.V., I.M... Na 20ml wody butelkowanej 20-30mg opioidu...
Gotowałem to na łyżce, powoli żeby opioid się nie rozpadł.
Nie poleciłbym tej metody ROA ani tej substancji dla nikogo.
Dodam że jeśli traficie w żyłę dobrze to będzie fajnie ;)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
