Wtedy umysł dla sensownego wytłumaczenia odbieranych podczas tripu wrażeń (stworzenia niesprzecznego obrazu rzeczywistości) nie będzie się musiał posiłkować ucieczką w paranoję i tworzeniem złudzeń . To pozwala nawet na stanięcie obok kaskady potężnych,szybko następujących/ nakładających się na siebie sprzecznych, czy skrajnie różnych emocji.
Wtedy nawet "zagubienie się w rzeczywistości", ani rollercoster emocjonalny nie będzie musiał skutkować badem.
P S .
:) Dobra, sprowokowaliście mnie (nareszcie, bo piszę to faq (a właściwie NIEpiszę ) i piszę .... :) ) !!!! Zawsze mnie drażniła lekkomyślność i brak umysłowego settingu przy przyjmowaniu sajko ... Wkrótce zamieszczę skróconą beta wersję FAQ "Przeżycie psychodeliczne ".
virr pisze:telekineza,intuicja,prekognicja, "bioenargioterapia", telepatia
Huk pisze: telepatie i inne czary dobrze tlumaczy parapsychologia.
psychiatria tez, masz racje
GSE pisze:
A tak po 6 - jeżeli masz skłonności do bad tripowania to nie ćpaj, po co ci to?
PO 2- ja mam chyba najwybitniejsze skłonności do bad tripów jakie istnieją i nie zawsze mam bad tripa, bo dzięki swojemu niezrównoważeniu i nieumiejętnością radzenia sobie z emocjami potrafię się też cieszyć i przeżywać radość 5000000 razy mocniej niż inni, wiele razy po kwasie płakałam ze szczęścia. Myślę, że w odpowiednim S&S bad trip może wyjść na dobre (napisałam MOŻE, bo uważam za bardzo zły czyn wkręcanie kogoś w większego bad tripa i o ile ktoś sobie nie zrobi fizycznej krzywdy po tym)
Ja np. teraz walczę z lękiem o tripa z ayahuascą, chciałabym, ale bardzo się boję i tak odkładam to.
Po 2 - co mnie to obchodzi? Chcesz to ćpaj, nie ćpaj, badtripuj lub też nie itd. Jednakże nie rozumiem co mam Ci odpowiedzieć na ten drugi punkt. Pochwalić Cię czy co?
Blizny na psychice, nie obeszło się bez echa.
Posypana krecha towarzyszy zjazdom,
Wciąż to samo gówno, tylko pod inną nazwą.
To zaburzeń pasmo, efekty spożycia,
Ocknij się nim zwichnie cię do końca życia.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
FajnieJest pisze:Mam za soba kilkanascie tripow jako tripsitter i jeszcze wiecej jako 'pasazer', wiec mam doswiadczenie w 'wyrywaniu z badtripa'.
Po pierwsze, obowiazkowa lektura: https://erowid.org/psychoactives/faqs/p ... _faq.shtml
Po drugie: nie lapac za rece, nie trzasc czlowiekiem, nie powtarzac w kolko to samo.
Tripsitter ma byc przewodnikiem po tripie, a nie doradca! To jest najwazniejsze! Gdy ktos lapie zla faze nie wolno mowic 'wszystko ok? Cos nie tak? Lapiesz krzywa faze?'. W zadnym wypadku! Nalezy zachowac czysty, spokojny ton glosu, przyjazna mine i racjonalizm! Czesto tripsitterzy bardziej zaczynaja panikowac nad stanem tripowicza niz on sam - blad. Nalezy empatyzowac z tripperem, rozmawiac, ewentualnie przyjacielsko dotykac.
Nie wolno tez zapominac, ze kryzysy psychodeliczne nie biora sie z niczego, sa konsekwencja skrywanych mysli, zakopanych szkieletow i duchow w umysle czlowieka. Zatem nalezy przez ten kryzys przejsc, aby rozwiazac przyczyne badtripu. Jak to zrobic? Spokojna rozmowa. Przyklad:
- Ej, fj, chyba mam zla faze. Chce zeby to sie skonczylo, nie chce tak na zawsze!
- Spoko Tomek, jestem z toba, masz szklanke wody, jestem pewien ze ci sie przyda. :)
- Ale ja juz naprawde nie chce, to trwa tak dlugoooo i widze potwory!
- Rozumiem, ale tak naprawde minelo tylko kilka minut. Ja jestem w porzadku, zobacz ze spokojnie oddycham [mozna polozyc teraz reke trippera na swoim brzuchu/klatce piersiowej], wszystko jest ze mna, a przedewszystkim z toba w porzadku. Powiedz mi, co widzisz, lub czujesz, Tomek?
- Widze potwory i czuje sie jakbym umieral, boje sie ze zwariuje i ze matka mnie przylapie.
- E tam, Tomek, z tego co widze to siedzisz tutaj przedemna i jestes caly i zdrowy. Uczucia ktore czujesz sa skutkiem tego kartonu co zjadles, pamietasz? On nie trwa tak dlugo jak by ci sie wydawalo, zobacz, jestes juz w polowie! A poza tym, moze u ciebie w glowie wszystko sie wali, ale tutaj, na zewnatrz jest tak jak zawsze, czyli normalnie, ty tez! [Dotyk reki lub ramiona nieinwazyjny moze pomoc]. Gdybys cos potrzebowal, jestem tutaj, zawsze mozesz ze mna porozmawiac.
Mowie tutaj o badtripach gdzie da sie jeszcze z kims komunikowac i / lub nie jest agresywny. Gdy ktos staje sie agresywny na tripie i stwarza zagrozenie dla siebie lub innych, to czas na zaproponowanie benzodiazepiny, lub zadzwonienie po ambulans. Tak, dzwonilem juz kiedys po ambulans gdy osobnika nie dalo sie opanowac. Ale nie zyje w Polsce, wiec podejscie do zazywania narkotykow jest inne.
Co jeszcze moze pomoc to zmiana otoczenia, muzyki, swiatla, podanie jakies miekkiej rzeczy, lub czegos slodkiego - owoce zawsze sie sprawdzaja.
Trip responsible!
eso pisze:raz wedrujac po wiosce ze swoja dziewczyna, na tripie spotkalismy konie, zaczelismy je glaskac i zachwycac sie nimi, to byla bardzo fajna sprawa.
a najczesciej tripowalem w towarzystwie ulubionego kota/kotow, zawsze wplywalo to na mnie bardzo pozytywnie, zwlaszcza gdy na peaku siersciuchowi zbieralo sie na pieszczoty i na mnie wchodzil mruczac i sie przytulajac. ^_^
[ external image ]
Ja z kotami mam ambiwalentne doświadczenia, i były one różne w zależności od substancji, która była podkładem podróży, ale też myślę, że znaczenie miało miejsce, gdzie trip się odbywał i to czy był on samotno-zwierzęcy czy też w towarzystwie ludzkim. W pomieszczeniu zamkniętym, pustym mieszkaniu i samotnie, na Aco-dmt czy też homecie, łapałem badtripy, które najczęściej charakteryzowały się tym, że miałem poczucie głębokiej krzywdy, którą wyrządzam kotu będąc w psychodelicznej czasoprzestrzeni wspólnie z nim, męcząca huśtawka bliskości i zrozumienia, a zarazem bariery i oddalenia, i kocie oczy, nastroszenia, sierść w rozdygotanym od światła i gorąca powietrzu, kocie ruchy, wibrysy i dźwięki spotęgowane i z potężnym rezonansem w moich zmysłach.
[ external image ]
Po lsd, mimo identycznych czy też podobnych set&setting "zła podróż" nigdy nie wystąpiła, choćby nie wiem jak kwaśna była.
Po 2c-p masakra, po nbomach i słabszych tryptaminach czy fenylo... tak sobie...
[ external image ]
Co innego wiosenno-letnie stworzenia leśne i łąk, z całym anturażem przyrody ożywionej i nieożywionej, zwłaszcza ptaki i owady, ich odczuwalna obecność: widzialność, słyszalność, skala dźwięków i paleta odczuć - pszczoły, muszki, bąki, dzięcioły, jastrzębie, żuki, kaczki-dziwaczki, pliszki, biedronki, sikory i jaskółki, wróble, szpaki, ważki, motyle, trzmiele i całe to tałatajstwo - zawsze coś wspaniałego...
[ external image ]
[ external image ]
Feeria zapachów, ciepły podmuch wiatru, wilgotna, skoszona trawa, strumyk, jeziorko i pająki topiki, szum trzcin, kumkanie żab, ziarenka gorącego piachu pod stopami i pomiędzy palcami, szelest listowia, dotyk kory brzeziny, stare dęby i wierzby, chłód parowów i leśnych wąwozów, szuwary i mroczne dziuple, wędrówka przez leśne ostępy, dróżka, gęstwina, ścieżka itd., światłocień szmaragdowych listków, mikroświaty i wszechświaty pod, poprzez, ponad nami, korzenie, pnie, gałęzie, wspólny oddech, organiczna orgia życia... promienie Słońca na skórze, Cisza i Zachwyt, Pytań-Odpowiedzi, Uśmiech od Ucha do Ucha, fale eteryczne, elektryczność-spontaniczność, Dziecko Kosmosu...
[ external image ]
sami wiecie....
[ external image ]
Nie znam stworzeń nocy i lasu, przynajmniej na tripach psychodelicznych, jedynie przeczute to co o zmierzchu było mi dane poczuć, gdy znikają barwy i kolory, na skraju dnia wracałem zawsze do bezpiecznego Domu, czując tą ciemność skradającą się za moimi plecami...
[ external image ]
Posty połączone. MrRabbit.
A no i oczywiste, jak ma sie obawe przed bad tripem to nie podejmować tripowania i tyle, tylko na pewniaka choć i to nie zawsze pomagało z tego co pamiętam ^^
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
