Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
Wcześniej 20ml to było 100mg, teraz żeby podać sobie 100mg trzeba by podać 100ml gęstej substancji. Większość osób się cieszy, że przestanie napierdalać po kablach. Ja dochodziłem i do 350mg mtd iv teraz musiałbym walić 350ml - chyba nie dożyłbym sylwestra.
Nie wiem co za idiota zgodził się, by w Warszawie był aż 1% metadon - przecież to zachęta do grzania jeszcze większa niż przy tym 0,5% co był w Chorzowie kilka ostatnich lat.... :rolleyes:
Zresztą ja już nie jestem na programie. Ale gdybym miał być to bym się cieszył, bo ta tolerka na dawki powyżej 200mg metadonu to był hardkor.
stary dziad pisze:Duldi, to efekt przyjętej jednorazowo dużej dawki. 30ml stężonego syropu to 150mg metadonu. Lepiej byś zrobił, gdybyś te 30ml podzielił na trzy części i przyjmował co parę godzin, np. co 4 godziny. Efekt "terapeutyczny" byłby praktycznie ten sam, a nie miałbyś takich zaburzeń, właściwych dla wielu syntetycznych opio. Mnie zdarzało się np. po dużych dawkach fenta gadać do kogoś po niemiecku(!), do jakichś nieistniejących osób.
Przy czym jednocześnie organizm przyzwyczajałby się do mniejszych dawek i mógłbyś efektywniej realizować redukcję.
Moja była po tym poznawała, że się naćpałem. Czasami po oczach nie było widać, a po tej niemieckiej gadce od razu wpadałem.
sprawdzone_info pisze:rozmawiałem do losowych ludzi po niemiecku, mimo iż nie znam tego języka, znam ze 100 słów i z nich układałem zdania. Np. "alles gutten zum geburstag"
Nie mam nic ciekawego do powiedzenia nt. metadonu, ale chciałem zapytać: skąd taki efekt?
Piłam oryginalnie zapieczętowany MOLTENI więc nie ma opcji, żeby ktoś mnie wyruchał pod programem i sprzedał wode z cukrem.
Na odstawkę od 250 mg czystego helu iv próbowałam najpierw 100 mg metadonu , następny dzień 100 mg, następny 60 mg, i zrezygnowałam, bo nic nie działało. I u mnie przez metadon przebiła się wtedy nawet 100 mg zwykłej morfiny złagodziło objawy skręta. Czy coś jest ze mną nie tak, czy to jakaś anomalia, ale spotykana?
To zasługuje na osobny temat, trzeba zbadać to zjawisko
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
