:yay:
Fraazy pisze:
Fraazy pisze:Kilka prób - sensowny zamiennik 4f-mph jednak słabszy i dawkowanie większe, brak niestety tej lekkiej euforii z 4f-mph za to bardziej w stronę spida, tak jak było mówione. ;) Nie wiem tylko jak będzie z tolerka, narazie jako takiej brak...
Dzięki, niedługo zamówie i stestuje w oczekiwaniu na piksy 4f-mph. A jak dawkujesz ? 4f-mph zarzucaliśmy w takiej samej ilości. Tutaj już trzeba sypać syte pichy?
:yay:
i wszystko hula, speed, koncentracja i motywacja - plusem jest stosunkowo długie działanie. (4f-mph jednak też długo trzyma... :P)
Takowy sposób podania okazuje sie dość bolesny, ale do przeżycia. Mało uboków i działanie typowe na stymulant. Warto też zauważyć, że (rzekomo) jest Releasing Agentem, a nie Reuptake Inhibitorem - zatem w założeniu to coś jak klasyczna amph hehe.... :D
Dlaczego jednak zamawiasz to, skoro w drodze do Ciebie masz 4f-mph'a? Z ciekawości? Bo fenidatu to póki co nic nie pobija w celach do jakich go używamy. ;-)
-podczas trwania substancji bardzo przeszkadzały mi przekleństwa, wydawały mi się nader okrutne i niesmaczne, a o dziwo sam codziennie przeklinam ponad miarę, no cóż, dziwny objaw;
-muzyka elektroniczna brzmiała bardzo tępo, strasznie drażniła słuch, krótko mówiąc elektronika była asłuchalna, co ciekawe efekt ten zmieniał się o 180 stopni przy piosenkach polskich ( Myslovitz, Lady Pank ), brzmiały one nieziemsko, słuchając czułem ecstazę, wprowadzały one w szerokopojętą nostalgię i melancholię, jednak nie były one typowo depresyjne, mocno refleksyjne i w sumie tyle;
-ciężko było wyprowadzić mnie z równowagi, byłem stanowczo wyrozumiały i łatwo było ze mną utrzymać kontakt, słowotok faktycznie jest, ale nie jest on jakoś typwoo nachalny, jak ktoś wspominał w tym temacie, pisze się z pełną premedytacją tego co chce się przekazać, rozmowa sprawia przyjemność;
-koncentracja jest wyraźnie podniesiona, łatwo łączyć wątki ze sobą, wyraźna płynność myśli;
-w moim przypadku bardzo pobudzała " artystyczną dusze ", byłem bardzo uwrażliwiony na muzykę, obrazy, wiersze, rymy, cokolwiek, ten aspekt bardzo mi się spodobał;
Jestem jeszcze w trakcie trwania substancji, to co napisałem może wydawać się nieco chaotyczne, ale złapał mnie dosyć mocny brainfog, może za mocno wymęczyłem tę substancję, aczkolwiek bardzo poważnie myślę o zakupie ogromnej ilości tej substancji ( to nie jest żadna reklama ).
W sumie to będzie na tyle, jedyne co mnie boli to że ta substancja trwa stosunkowo krótko, jednak cały profil działania bardzo mnie zadowala, pobudzenie jest, jednak nie jest ono bardzo wyraźne, działa w bardzo przyciemnionym tle, co jednak jest dobre, bo odczuwalne jest pobudzenie umysłowe, o którym wspominałem.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.