Mam znajomego desperata co sprzedał kompa za 23 złote-brakowało mu do worka baku ]
Co za przychlast wspolczuje , skad takie debile się rodzą :(
<czyni znak krzyża>
<puk puk>
Następny, proszę.
nasze osobiste wybory zostały ograniczone bandycko przez siły policyjne kierowane przeciwko własnym obywatelom w wojnie z lekami
(takie ps w środku-
Gdzie wasza zasrana pamięć
bezgranicznie złej natury Kościoła Katolickiego
(...)zapisanej w KKKK (Katechiźmie Kościoła Katolickiego Kurwa), którego nieomylność potwierdza fałszywy papież
O fałszywości papieża(którego?) również wypadałoby coś więcej napisać.
(...)siepacze Wojny Przeciw Narkomanom(...)
Hmmm, o kim mówisz? Rozumiem, że grupach przestępczych?
czyli wielbicielom substancji zmieniających rozumowan
Generalnie pisząc Narkomanom piszesz o ludziach chorych, więc tym bardziej sama podważasz ich wolność.
Arbitralnie zabronili oni(dop. siepacze) obrotu na wolnym rynku taką ilością substancji, że stworzyli monstrualny czarny rynek, który dorównuje dochodami dochodom z podatków, o ile ich nie przewyższa
(...)a nie jest w ogóle regulowany na drodze umowy społecznej
otóż oni myślą, że zmieniając nazwę bóstwa ukryją je magicznie przed atakiem sił dobra, życia i prawdziwej miłości czyli ludzi ludzkich (homo homini)
"niewidzialna ręka rynku" reguluje ceny, podwyższając je 10,000 razy ponad godziwe i tak samo reguluje wynagrodzenia członków mafii przez co kupujący się rujnują wydając pieniądze na coś, co powinno kosztować tyle co znaczek pocztowy o ile w ogóle cokolwiek
celowe błędne tłumaczenie wyrazu angielskiego "drug"
Mają na taką okazję truciznę przyczyn i skutków (brednie), zarodnik śmierci duchowej pod nazwą "wolnej woli" czyli przekonania, że w jakiś sposób istnieją byty oderwane od świata
*NIGDY SIĘ NIE PODDAJE W WALCE PRZECIWKO USTERKOM zwanym współcześnie bugami, a po staremu bogami*
wyrżną w pień każdego skurwysyna
najpierw spróbuje od dołu czyli przy pomocy wojny termodynamicznej - informacyjnej
będę opowiadać w snach ludzi całego świata o Królestwie Niedeterministycznego Połączonego Światła
gdy już wszystko straciło sens i nic nie niesie radości
Ciężko mi dać parę słów od siebie, wiec jak narazie tylko pytam.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
WildMonkey pisze: życie ma być przyjemne i chuj
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
