junkiexl pisze:Jestem alkoholikiem i kac mi nie straszny,bardzo często wychodziłem z krótkich ciągów(takich do miesiaca) na alko,niestety przy dłuższych ciągach to zawsze bupra,a na kaca klin zawsze musi byś;))
hyper85 pisze:No właśnie przeglądam dział detoxu i pojawiaja sie tam osoby które jeszcze nie tak dawno pisały na forum heroinowym.I właśnie co z tą pustką?
po części jednak rozumiem, że ona odstawiła dragi, bo była nakręcona przez czempiona i zgadzam się z tym, co napisał ememems
ememems pisze: Jedni uprawiają sport, drudzy uciekają w miłość, a jeszcze inni nic nie robią
jak zakochałem się w mojej byłej, to uwierzyłem, że dzięki niej uda mi się przynajmniej ograniczyć ćpanie. No i faktycznie tak się stało, przestałem nadużywać, brałem tylko okazyjnie, może raz na miesiąc. Całkowita odmiana, czułem się innym człowiekiem, chciało mi się żyć, chciałem działać, robić coś, zależało mi na niej i na jej szczęściu, dbałem o nią, kochałem, a potem wszystko zaczęło się sypać i tak z dnia na dzień coraz więcej myślałem o ćpaniu, już nie o niej, ona schodziła na drugi plan, była tylko dodatkiem. Nie chce mi się opisywać całej sytuacji, nie jesteśmy już razem, a ja jestem w cugu. Tyle zostało z tej miłości :nolove: politoksykomania pełną gębą i czuję się perfidnie, więc ćpam o! :emo: ale chuj z tym pierniczę, może z czasem mi się polepszy, na razie nie chce mi się o nic walczyć. Chciałem tylko wam powiedzieć, żebyście nie wierzyli, że miłość może was wyzwolić ze szponów uzależnienia bo tak nie jest. Miłość nie załatwi całej sprawy za was :wall:
blueberry, jeśli to czytasz to pamiętaj, że nie ważne ile razy się w ciebie czempion spuści albo ile razy mu obciągniesz, nałóg i tak w końcu o sobie przypomni i będziesz z nim walczyć sama, a wtedy twój jebnięty kochaś ci nie pomoże :old: :wall:
hyper85 pisze:Wiecie co czytałem prawie wszystko na tym forum i wiem że Stary Dziad napewno tu zerknie i napewno to przeczyta i liczę się ze ..,,zjechaniem mnie"' bo znowu temat cyt. Co cie to obchodzi itd albo cyt. Nic o tym nie wiesz.Oczywiście że nie wiem bo nie biorę.Ale ok to inny trochę temat a co do pustki to wlasnie domyślałem sie że opio wypelni to wszystko ale why?? Dlaczego nie coś innego
wędkarz pisze:poza tym co to za życie jak jest się wyprutym z emocji totalnie? przecież tego już nie można nazwać powrotem do normalnego życia, prawda? to już nie jest "to" życie, które prowadziło się przed wpadnięciem w nałóg, a Jagoda to zimna, bezlitosna suka i jakoś ciężko mi sobie ją wyobrazić jako cieszącą się z życia optymistkę, która pomaga staruszkom nosić zakupy :moody:
wędkarz pisze:jak zakochałem się w mojej byłej
ememems pisze:Postaram się wytłumaczyć to tak żebyś jako osoba niebiorąca mniej więcej pojął mechanizm. Wyobraź sobie że jesteś zakochany na zabój. Kochacie się, jest wszystko ok, planujecie przyszłość - wszystko zajebiście. W pewnym momencie Twoja kobieta stwierdza że kończy z Tobą - jak grom z jasnego nieba. Chyba możesz się domyślić jak byś się wtedy czuł. Czy coś potrafi to zaleczyć? Sport, hobby? Domyślasz się chyba że nie. I podobna sytuacja jest z grzaniem opiatów.hyper85 pisze:Wiecie co czytałem prawie wszystko na tym forum i wiem że Stary Dziad napewno tu zerknie i napewno to przeczyta i liczę się ze ..,,zjechaniem mnie"' bo znowu temat cyt. Co cie to obchodzi itd albo cyt. Nic o tym nie wiesz.Oczywiście że nie wiem bo nie biorę.Ale ok to inny trochę temat a co do pustki to wlasnie domyślałem sie że opio wypelni to wszystko ale why?? Dlaczego nie coś innego
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
wędkarz pisze:Do tego bym dodał jeszcze posty Blueberry, bo to ona przecież dość niedawno całkiem odstawiła, a brała dawki 50mg fenta na strzał, więc... jak dla mnie popierdolone posunięcie :nuts: nie narażałbym tak swojej psychiki za żadne skarby :scared: . Jak się ćpa tyle lat twarde opioidy to taka odstawka może zabić, chociaż jak pamiętam to ona chyba odstawiała to parę miesięcy właśnie żeby nie wykitować. Ja się dziwię, że to w ogóle możliwe gdy organizm jest tak przyzwyczajony do kosmicznych dawek i teraz weź i odstaw, całkowicie zabierz sobie to bez czego fizycznie nie możesz funkcjonować :wall: poza tym co to za życie jak jest się wyprutym z emocji totalnie? przecież tego już nie można nazwać powrotem do normalnego życia, prawda? to już nie jest "to" życie, które prowadziło się przed wpadnięciem w nałóg, a Jagoda to zimna, bezlitosna suka i jakoś ciężko mi sobie ją wyobrazić jako cieszącą się z życia optymistkę, która pomaga staruszkom nosić zakupy :moody:
po części jednak rozumiem, że ona odstawiła dragi, bo była nakręcona przez czempiona i zgadzam się z tym, co napisał ememems
nie chcę mówić tutaj nic w imieniu Jagody, to już by trzeba było ją zapytać o ile będzie chciała o tym pisać, ale wychodzi na to, że w tym przypadku ucieczka w miłość czy jakiegoś rodzaju silne zadurzenie (pojebane zresztą) doprowadziła do rzucenia nałogu, więc wydaje się, że to raczej pozytywny skutek, ale ja wam mówię że wcale tak nie jest, bo zostaje pytanie: na jak długo? czy da się dla innego człowieka wytrwać w abstynencji?ememems pisze: Jedni uprawiają sport, drudzy uciekają w miłość, a jeszcze inni nic nie robią
jak zakochałem się w mojej byłej, to uwierzyłem, że dzięki niej uda mi się przynajmniej ograniczyć ćpanie. No i faktycznie tak się stało, przestałem nadużywać, brałem tylko okazyjnie, może raz na miesiąc. Całkowita odmiana, czułem się innym człowiekiem, chciało mi się żyć, chciałem działać, robić coś, zależało mi na niej i na jej szczęściu, dbałem o nią, kochałem, a potem wszystko zaczęło się sypać i tak z dnia na dzień coraz więcej myślałem o ćpaniu, już nie o niej, ona schodziła na drugi plan, była tylko dodatkiem. Nie chce mi się opisywać całej sytuacji, nie jesteśmy już razem, a ja jestem w cugu. Tyle zostało z tej miłości :nolove: politoksykomania pełną gębą i czuję się perfidnie, więc ćpam o! :emo: ale chuj z tym pierniczę, może z czasem mi się polepszy, na razie nie chce mi się o nic walczyć. Chciałem tylko wam powiedzieć, żebyście nie wierzyli, że miłość może was wyzwolić ze szponów uzależnienia bo tak nie jest. Miłość nie załatwi całej sprawy za was :wall:
blueberry, jeśli to czytasz to pamiętaj, że nie ważne ile razy się w ciebie czempion spuści albo ile razy mu obciągniesz, nałóg i tak w końcu o sobie przypomni i będziesz z nim walczyć sama, a wtedy twój jebnięty kochaś ci nie pomoże :old: :wall:
Co do wyprania z emocji, tak jak pisze Uroboros, lepiej nie czuć nic niż ciągły lęk, niepokój, i każde otworzenie oczu po przespanej nocy to płacz z bólu istnienia.
Uroboros pisze: A co ty możesz o niej wiedzieć? Co ty możesz wiedzieć co czuje?
wystarczy spojrzeć na to jak odtrąca ludzi np. mnie
poza tym samo to że wybrała czempiona jest chyba najlepszym dowodem na jej brak uczuć, przecież taki ktoś jej nie pokocha i nie da jej szczęścia, więc czego ona w nim szuka? :nuts:
Uroboros pisze:A jeżeli ktoś właśnie tego potrzebuje - wyprania z emocji; bo wariuje od ich nadmiaru? Bo zabija go każda emocja rozrywająca serce? Czasem obojętność jest jedynym ratunkiem. Czasem brak obojętności oznacza własną zgubę.
Uroboros pisze:Co zrobiłeś? Jak można z kimś być nie kochając go? To gówniarskie zachowanie, zupełnie niedojrzałe.wędkarz pisze:jak zakochałem się w mojej byłej
chlorekturbokofeiny pisze: Bardzo mądrze prawisz, dał bym Ci karmę gdyby jeszcze była... Twój post świetnie pasuje do pewnych sytuacji z mojego życia.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.