Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 8 z 12
  • 262 / 8 / 0
Znam kogoś kto leczniczo na nerwicę brał od 0,5mg wzwyż, do chyba 15mg dziennie, przez prawie 20 lat, a teraz szamie tylko valused i mówi, że wali go to po czerepie trochę, w sensie jakby porobiony trochę był [emoji2] chociaż chyba od czasu do czasu jeszcze bierze 0,5. wychodzi na to, że żeby obniżyć tolerancję, trzeba zmniejszyć dawki, zamiast zwiększać [emoji111]
To tak, jakbyś się wielbłąda na pustyni
zapytał czy wody chce. :nuts:
  • 385 / 22 / 0
DXM,przerwa :-)
Zanim coś weźmiesz zastanów się kilka razy i zaczerpnij info o tym.
To co tutaj piszę nie ma na celu nakłaniania kogoś do tego aby coś wziął.
Wszystko co piszę jest fikcją,nic nie znaczącą.
Co Cię nie zabije,to Cię wzmocni.
  • 858 / 51 / 0
czy ktos serio preztestowal DXM? jesc to codzienie? jakie dawki i jaaak dlugo? zbija calkiem do zera?
  • 214 / 18 / 0
rrd pisze:
czy ktos serio preztestowal dxm? jesc to codzienie? jakie dawki i jaaak dlugo? zbija calkiem do zera?
Widziałem w innym temacie na jakie dawki wchodzisz, u mnie to był lorazepam w dawkach po 4-8mg na dzień i alpra w dawce 1-1,5mg na dzień, benzo nie jem już od stycznia, jest maj, ostatnio wrzucona alpra nawet nie podziałała, to samo tyczy się lorazepamu i midazolam też słabiej kopie. Tolerka na to cholerstwo nie chce spaść, nawet przy stosowaniu dxm.
Uwaga! Użytkownik cancerous nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 858 / 51 / 0
cancerous pisze:
dxm.
a ile dxm i jak czesto stosowales?
  • 4 / 1 / 0
A ketamina?też pasuje,jest antagonistą receptora NMDA
  • 11 / 1 / 0
Odpowiedź jest banalnie prosta : należy stopniowo zmniejszać dawki. Przez ten czas układ gabergiczny adaptuje się do mniejszej ilości bzd, z tendencją do bardzo powolnej uprelacji gaba-a. I tak, tym sposobem rotuję ilością bzd od kilku ładnych lat przy średniej tolerancji, gdzie w pewnym momencie była dość wysoko. Nie dla osób, które nadużywają substancji, dodatkowo popijając alkoholem, by potem szukać niedorzecznych rozwiązań typu antagonisci NDMA
Uwaga! Użytkownik Omega_Arcane7 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8103 / 914 / 0
Ja zrobiłem przerwę od benzo.Ponad 20 dni i tolerka ani rusz, dalej taka sama - a liczyłem, ze mnie mocniej porobi.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 11 / 1 / 0
@Ujebany, kwestia tego : jakie benzo stosowałeś, w jakich dawkach, czy stosowałeś dodatkowe substancje, wchodzące w tolerancje krzyżowe etc. 20 dni na cold turkey to za mało. W końcu benzo ma się nijak do gaba- b ( baklofen), gdzie czułość, gęstość receptora zwiększa się z dnia na dzień. W moim przypadku 30 dni redukowania substancji sprawia, że chwilowy powrót do dawki od której zacząłem zmniejszać benzo, daje większy spokój , rozluźnienie etc. Czasem wspomaga się pregabaliną. Mając niską tolerancję na pregę, mógłbym odstawić benzo bez większego problemu. Niestety, nie działa tak dobrze jak na początku. I tak sobie balansuję między 1 a 3 mg clonazepamu dziennie od kilku ładnych lat. Wcześniej 6-8 mg. Można redukować w miarę bezboleśnie lub nie odczuć efektów ubocznych zmniejszania dawki, mając obstawę typu pregabalina, baklofen. Aczkolwiek połączenie pregi plus baklofenu nie za bardzo wskazane, z uwagi na efekt,, fazy '', zaś w mojej opinii chodzi o to, by czuć się normalnie, zamiast szukać zamiennika, który może wykazywać jakiś potencjał rekrecyjny. Upraszczając - powolna redukcja dawki, nie tylko w mojej opinii.
Uwaga! Użytkownik Omega_Arcane7 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 218 / 14 / 0
09 grudnia 2018UJebany pisze:
Ja zrobiłem przerwę od benzo.Ponad 20 dni i tolerka ani rusz, dalej taka sama - a liczyłem, ze mnie mocniej porobi.
Tolerka spada po roku i nawet więcej, ale jak znów zaczniesz ładowac duże dawki to momentalnie wróci do poprzedniego poziomu.
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 8 z 12
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.