filemon93 pisze:wiadomo coś o krzyżowej tolerce buffa z lizergamidami?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ja w kwestii takiej. Otoz dziś pierwszy raz degustowalam bufedron zakupiony w necie. I dziwna rzecz, Wczesniej brałam amfibie i bylam przekonana ze amfibia to bufedron. Ale tamto miało zaaaaajebiste wejście ( biore dożylnie)
a to co dziś wzielam wejścia ZERO.
Dziala, ale to nie ta euforia co po amfibii.
Ktos może tez daje po kabelkach i ma dosw. z ta substanja??
I jeżeli okaze się ze amfibia to co inneo niż bufek to pliiis nie nasmiewajcie się ze mnie.
I wazna sprawa, ILe tego brac ?? w necie pisze ze 30 mg styka, ale ja musiałam zrobić dorzutke. Nie mam tolerki bo dawno dopalaczy nie brałam.
W bani Meksyk"
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Pożądane efekty:
-pobudzenie
-skupienie
-zniesienie lenistwa i rozkojarzenia
-ew. od czasu do czasu pewność siebie na plus
Potrzebuję bhp co do tej używki. Czego unikać? Dość często jeść pić wiadomo. Witaminy codziennie rano jem, wit C, magnez, kurkuama. Coś dorzucić?
Chcę odpowiednio postępować z tą używką dlatego tyle pytań :P
Pozdro!
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Metropolis pisze:Gdyby dzisiaj bufedron z powrotem zalegalizowali, to byłby największym spośród obecnych ketonów HITEM.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bufedron
"Legalność
Jest legalny w Polsce i większości państw, nie posiadających tzw. ”zakazu substancji pochodnych”, jak np. w amerykańskim Federal Analogue Act."
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
