kolejne dni to min:
-nastolatek rozbierajacy 70letnia schizofreniczke obmacujac jej obwisle cyce
-ten sam osobnik okolo polnocy pyta mnie czy spie, "nie spie a co?", "a nic, czekam az zasniesz zeby Ci wejsc pod kolderke" :scared:
-nastolatki na glodzie amfetaminowym wciagajce do nosa kisiel w proszku
-koles przywieziony pewnego dnia, wygladal jakby mu legendarny 'kwas sie zawiesil', spedzil cala dobe siedzac w jednej pozycji patrzac sie w jeden punkt na scianie, pierwsza oznaka zycia to gdy podczas obiadu usiadl naprzeciwko mnie i patrzac mi sie w oczy wpadl w histerczny smiech. stwierdzilem, ze jak juz odzyl to sprobuje wyciagnac z niego info, pytam "czym sie tak porobiles, kwasy, grzyby czy co?" "hmm... kojarzysz taka gre na pegasusa, w ktorej skakalo sie takimi kroliczkami?" "ta, looney tunes nazywala sie bodajze, czemu o nia pytasz?", moj rozmowca sie zamysla przez dluzsza chwile, wstaje od stolu mowiac "tytul byl pogmatwany jak palenie helu" i odchodzi w sina dal. :retarded:
-upalenie jointem z herbaty kilku osob, sugerujac, ze to skun, nigdy nie widzialem tak perfidnego placebo, smiechy, tance i gastrofaza :-D
-wywolanie przeze mnie lekkiego pozaru, co spowodowalo uruchomienie systemu przeciwpozarowego i przyjazd kilku wozow strazy pozarnej pod szpital, co zakonczylo sie kolejnego dnia wezwaniem mojej matki, zeby mnie zabrala do domu. krotko mowiac, zostalem wyrzucony z oddzialu zamknietego szpitala psychiatrycznego, gdzie jako niepelnoletni przybywalem wbrew swojej woli, czyli jak rozjebac system ogniem.
takie tam, wspomnienia z psychiatryka po latach.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
eso pisze: -upalenie jointem z herbaty kilku osob, sugerujac, ze to skun, nigdy nie widzialem tak perfidnego placebo, smiechy, tance i gastrofaza :-D
Następnego dnia kupili jeszcze grama.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
fado pisze:Przypadki PRL-owskiego ćpuna cz.2
(cut)
”Nas to nie obchodzi. Niech wojewódzka się martwi.”
(cut)
Normalnie, jak to w PRL-u.
pokolenie Ł.K. pisze:Kiedyś na obozie harcerskim opchnęliśmy innemu namiotowi dilpak ususzonych pod parnikiem liści jagód.eso pisze: -upalenie jointem z herbaty kilku osob, sugerujac, ze to skun, nigdy nie widzialem tak perfidnego placebo, smiechy, tance i gastrofaza :-D
Następnego dnia kupili jeszcze grama.
podobnie. kiedys w gimnazjum mialem komus zalatwic na nastepny dzien 0,5g traffki, ale ze bylem jeszcze mlodym i pazernym narkomanem, jakos tak wyszlo, ze wieczorem skopcilem caly material
na trzeci dzien spotykam kolege na ulicy, mysle sobie, to zaraz bede musial sie tlumaczyc, a kolega wita sie ze mna i stwierdza "ale przyznaj... odbiles sobie troche co? wez zalatw mi dzisiaj jeszcze raz ale juz nie odbijaj to razem zapalimy". :huh:
placebo is a hell of drug.
coś jak z opowiastką o misji na marsa, albo jeździe tyłem po rondzie tylko, że bardziej ćpuńsko
Budzę się na SORze, czuje, że jestem wyjebany jak po fecie. Pytam więc:
-jak tu trafiłem?
-sami się zastanawiamy, chyba przedawkowanie leków. Co pan brał? Miał pan silne zaburzenia świadomości.
-zolpidem, tak, zolpidem. Jedna nie zadziałała, więc dorzuciłem jeszcze dwie. Proszę jak najszybciej przynieść wypis, nie mogę spóźnić się do pracy
-ok, już szykujemy.
Mija jakaś godzina proszenia się o wypis, a ja czuję, że niebawem zacznie mnie trząść. Jak wpadnę tu w delirium tremens telepiąc się jak szmata, to będzie niezły ubaw. NO I NIE MOGĘ SPÓŹNIĆ SIĘ DO PRACY! Nie dopuszczę do tego. Kontrolne ostatnie pytanie:
-jest już wypis??!
-jeszcze nie, proszę poczekać chwilę
-czy wobec tego mogę wyjść do toalety?
-ok, proszę tu prosto i na lewo.
Wskakuję do kibla, obmywam twarz wodą obmyślając na szybko plan ucieczki. Ok, nie ma wyjścia. Wyjdę jak gdyby nigdy nic kierując się w przeciwną stronę. Za pięć metrów zniknę za ścianą, i wtedy wypierdalam dzidę przed siebie. JAZDA! Wybiegam ze szpitala wyrywając sobie z ręki wenflon, śmieję się przy tym jak kompletny świr. Za mną wyskakują piguły, a więc sprint i szybko się poddały. Wsiadam do taksówki zdyszany, nie mam portfela, ale cóż. Taksiarz zgadza się podwieźć mnie na chatę.
Na miejscu dowiaduje się, że wpadłem w amok. Zamiast stracić kulturalnie przytomność zamieniłem się w jebanego Hulka robiąc niezły Sajgon na chacie. Dostaje też telefon, że moja pracująca w szpitalu ciotka widziała mój przyjazd, i dostała cynk o ucieczce. Nie martwi mnie to już, zbyt daleko wszystko to zaszło. Wesoła psychoza maniakalna trwa, a mnie polewając sobie kolejną dwójkę rozpiera duma:
WSZAK UDAŁO MI SIĘ, NIE SPÓŹNIĘ SIĘ DO PRACY! :cheesy:
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Polacy a marihuana w 2025 roku: Co mówią najnowsze badania?
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.
Maroko stawia na legalne konopie. Ulga dla tysięcy farmerów
Największy na świecie producent konopi indyjskich stawia na legalizację upraw. Po dekadach działania w cieniu, rolnicy z regionu Rif mogą wreszcie pracować bez obaw o aresztowanie. Legalizacja przynosi nowe możliwości, ale też wyzwania — nielegalny rynek wciąż ma się dobrze, a rolnicy narzekają na problemy z wypłatami za plony.
