Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Zażywałem go przez miesiąc w dawce około 1 paczki dziennie. Wpadałem w coraz większe schizy aż w końcu odstawiłem bo stawało się to nie do zniesienia. Zaczynałem mieć coraz większe bad tripy. Nie do zniesienia.
Obecnie sen mi się plącze z rzeczywistością. To, co mi się śni uznaję za jawę na tyle realnie, że uznaję to za niezaprzeczalne fakty. Mam coś w stylu narkolepsji. Zasypiam wykonując podstawowe czynności, jak np. pisanie postu na forum czy robienie porządku w komputerze. Skutkiem tego jest robienie masy błędów. Objawia się to tym, że po przebudzeniu zachowuję się normalnie. Jestem w pełni przytomny i sprawny, Stopniowo stan się pogarsza aż do całkowitego zaśnięcia. Jest to stan zupełnie poza kontrolą. Właśnie wstałem. Jest godzina 4:45 rano i piszę tego posta póki jestem w miarę przytomny. Za kilka minut będę popełniać takie literówki, że to, co napiszę przestanie być czytelne. Zasypiam w fotelu przy biurku wykonując jakąś czynność. Taki stan normalności trwa około 20-30 kinut. Zasypiam na 20-30 minut i tak w kółko...
Nie pomagają żadne napoje energetyzujące, pseudoefedryna (np. Cirrus), kawa w dużych ilościach. Po prostu to nie działa. Kiedyś po wypiciu 1 kawy, której w ogóle nie pijam, dostawałem takiego kopa, że mogłem nie spać przez prawie dobę. Teraz wypijam ich 2 i nic się nie dzieje. Do tego 2-3 napoje energetyzujące. Nic, kompletnie nic nie działa. Trwa taki stan już kilka dni. Nie mogę wykonać sensownie żadnej czynności ze względu na jej brak realizacji. Ostatnio roziłem porządki na dyskach. Przerzucałem katalogi w swoje miejsca, Filmy do filmów itd. Po jakimś czasie okazało się, że narobiłem większego bałaganu niż zanim do pracy przystąpiłem. Nie zabieram się zatem za nic. Przeglądam internet i zasypiam.
Ostatnio zapytałem się żony - to na ile dni wyjeżdżasz? Zdziwiona mówi - nigdzie nie wyjeżdżam. Byłem przekonany, że rozmawialiśmy przed paroma godzinami o jej wyjeździe na kilka dni. W głowie pozostają mi wspomnienia, których nie było - sen nie znika z pamięci, pozostaje w niej jako fakt, który jest zapamiętywany na stałe. Stan jest fatalny. Mam nadzieję, że to po kilku dniach minie.
Tego posta piszę w miarę szybko co idzie mi z małym wysiłkiem ale kilka minut temu się obudziłem z kolejnego snu. Śpię po 20-30 minut, więcej nie. Wpadam w bardzo silne znużenie, senność, zsypiam i bdzę się wypoczęty. Następnie znów bardzo szybko "męczę się" i tak w kółko... Zaczynam już robić literówki. Kończę tego posta bo pewnie znów coś głupiego napiszę.
Otóż złapał mnie bardzo silny kaszel. Duszący, suchy kaszel powodujący bóle mięśni brzucha (od kasłania). Może to zbieg okoliczności ale tłumaczę to sobie tym, że po stłumienim przez DXM odruchu kaszlu cośtam się w oskrzelach pochrzaniło (chodzi o odruch kaszlu w mózgu) i stał się nadaktywny.
Intensywny kaszel trwał około 2 tygodni i powoli zanika. Jest napadowy. Nic nie stosowałem bo mamy raptem tylko Acodin na to (DXM) i Thiocodin czyli kolejną używkę :)
marek1234 pisze:W jakim celu jadłeś codziennie DMX przez miesiąc w dawce 450mg?
a jak wyglądały Twoje kontakty z DXM przed tym miesiącem?
/scalam/JS-C
Może Was zaciekawią opisy co i jak w większych szczegółach:
https://neurogroove.info/trip/mieszanka-dxm-thc
https://neurogroove.info/trip/dxm-miesi ... teau-sigma
Medytacja przyspieszy regenerację,uspokoi,wzmocni koncentrację,orzeźwi umysł i da także radość.
Żonglerka pomoże Ci we wzmocnieniu połączenia pomiędzy półkulami mózgu,rozbuduje istotę białą,wzmocni równowagę.Bardzo ważna jest tutaj systematyczność.Opieram to o własne doświadczenia po trawkowych wybrykach.Życzę udanego powrotu do funkcjonalności:)Pozdrawiam:)
Doccryn pisze:Robiłeś badanie krwi? Po tym ciągu czujesz, że jakieś narządy np. wątroba, nerki bolą itp. Czy wgle jakoś fizycznie ucierpiałeś prócz uporczywego kaszlu?
Jak teraz - czujesz sie lepiej?
Nauczka pozostała, że nie wolno robić takich długich ciągów bo można się wykończyć - w sensie samego kaca, który jest nie do wytrzymania.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.