...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 56 • Strona 2 z 6
  • 292 / 31 / 18
Hah, właśnie odstawiam tramadol, akurat dziś jest pierwszy dzień. Może i bym spróbowała, ale z góry zakładam, że nie dam rady (wiem, wiem...).
Spróbuję jednak, wytrzymam ile mogę.
Bardzo dobry pomysł. Razem - nieco łatwiej :).
A więc... dziś dzień 1. Dreszcze i bóle kości po części minęły po gabapentynie (nie wiem czy to traktować jako coś co się ćpa, psychicznie czuję się bardziej stabilnie, spokojnie, mam zamiar to odstawić za mniej więcej 5 dni). Jest ciężko, myślę o morfinie czy też PST, jak zaczynało się czuć początek działania... Jest ciężko. Może jutro będzie lepiej. Będę zadowolona, jeśli wytrzymam cały tydzień.
"Nie wierzę w to, że miłość ma tysiące obcych imion.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
  • 3244 / 555 / 0
Wyluzujcie z tym seksem, chodzi o to, żeby myśleć cały czas o ruchaniu a nie o używkach, które chcemy przyjąć z braku laku, i tak by ewentualnie zmierzać się jedynie z objawami abstynencyjnymi. Po za tym dobry będzie taki wyrzut dopaminy po dłuższym okresie abstynencji, troche to zrekompensuje rozkurw wewnętrzny.

U mnie w sumie jest dobrze 1 dzień, wkurwiony jestem, zajarałbym, ale i tak miesiąc po odstawieniu ketonów czuje ogromną motywację na takie wyzwanie %-D
Spróbuje przez ten czas ograniczyć słuchanie muzyki tylko do czasu treningu i w większym stopniu wypieprzyć z diety mcdonaldy, ale wiadomo jak to jest, i bez przesady, czasami coś trzeba opierdolić na mieście. Jestem tak rozpieszczonym konsumentem, że trzeba jechać po całości.
Jedyna piguła jaką łykam to magnez i b6.

Pzdr.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 559 / 40 / 0
Nie jestem osobą wierzącą, ale w sumie na detoks od fajek się piszę, bo już nie palę od 11 dni, więc mi to nie robi różnicy. Reszta odpada, bo wątpię, czy wytrwam 40 dni teraz bez opio i innych specyfików, biorąc pod uwagę pewne okoliczności.
Uwaga! Użytkownik meme nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3244 / 555 / 0
No właśnie grunt to pozbyć się wszystkich specyfików, tylko na 40 dni, potem podjąć świadomą decyzję zmiany, bądź nie.

A co do fajek przecież ich odstawienie to cycuś, 3 tyg i znikają wszystkie objawy. Uzależnienie psychiczne tutaj to kwestia samego myślenia. No ale wiadomo jak to jest, przy innych używkach ciężko nie palić jak te siksy podbijają każdą fazę.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 559 / 40 / 0
Sorry, ale ja już zjebałam na starcie, bo wczoraj poszła kodeina. Poza tym nie widzi mi się teraz odstawianie opio. A rzucenie fajek to pikuś, ale bardziej jestem uzależniona od tej czynności, ale też od wymiaru społecznego tego nałogu. No ale idzie mi na razie w porządku, bo właśnie zaczął się 12 dzień.
Uwaga! Użytkownik meme nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3244 / 555 / 0
Dasz radę, odrzucenie fajek to tylko wyjście z ciągu, potem można se czasem jednego, dwa zajarać. No ale abstynencja minimum miesiąc obowiązkowa. Ja np. jarałem tylko przy stymulantach, ale wszedłem w ciąg po ostatnim razie i teraz ostatecznie próbuje się tego pozbyć, jest łatwiej niż po dłuższych ciągach. Szkoda kasy na to gówno. A chęci czynności pozbyłem się marihuaną, skutecznie upośledza ten jak i wiele nawyków..
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 559 / 40 / 0
Już raz wytrwałam miesiąc i 1 tydzień, ale później wróciłam do szlugów na okres 3 tygodni, po czym znowu staram się je rzucić. Nie poddaję się, bo wiem, że od razu zakładanie przegranej na samym początku w niczym nie pomaga. No i zaczełam chodzić na siłownię, która pomaga mi w niepaleniu - wysiłek fizyczny i poprawianie się kondycji fizycznej wystarczająco mnie zniechęcają do fajek. Sama brałam stymulanty i nie wyobrażam sobie walenie, na przykład, fety bez jarania papierosów, ale kwestia to poprzestawiać sobie w głowie, bo bez tego ani rusz.

I przy rzucaniu nie ma czegoś takiego jak "zapalę tylko jednego/dwa", bo za tym jednym pójdzie szybko paczka. Przejechałam się na tym myśleniu, ale się czegoś w zamian nauczyłam. ;)
Uwaga! Użytkownik meme nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3244 / 555 / 0
no ja jak jaram po przerwie miesięcznej to z reguły całą paczkę, bo jeden dwa nie ma sensu, a na drugi dzień nie mam głodu więc nie pale, aczkolwiek wiadomo wejdzie się w ciąg to nie rzuci ot tak. Problem jest taki, że przerwy ostatnimi czasy trwały max 2 tygodnie więc ja już się chyba przyzwyczaiłem do tego głodu.
Generalnie nie widzę powodu i chęci do palenia, no jedynie to:
Sama brałam stymulanty i nie wyobrażam sobie walenie, na przykład, fety bez jarania papierosów, ale kwestia to poprzestawiać sobie w głowie, bo bez tego ani rusz.
Imo nierealne i bezsensowne zresztą bo jak się już robi gówno to no limit ;)
Ale trzeba się ogarnąć ;) Stimsy to już przeszłość i większych krzywd nie zrobiły ale wiadomo, problem jest innej natury.

Może wszystko jest tak naprawdę uzależnieniem od trawy? Jak se zajaram to mi się nic nie chcę :moody:
Przerzuć się z kody, ja próbowałem sobie nią zastąpić mj, ale mi gówniano to wyszło i odpuściłem sobie ;)
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 392 / 26 / 0
bele pisze:
..
Bele, co Ty na to? XDDD
Planowalismy detoks XD.
a tak serio to beka, piwa raz w tyg sie napije, nie musze, ale mam ochote/lubię.
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2016 przez Łaciata, łącznie zmieniany 1 raz.
[ external image ] :heart:
  • 1957 / 230 / 0
pomasujplecki pisze:
odrzucenie fajek to tylko wyjście z ciągu, potem można se czasem jednego, dwa zajarać.
Zjebany jesteś. Nie pisz takich rzeczy, proszę.

1 fajka = powrót do nałogu.

Dzieje się tak z dwóch powodów:

1. Fizyczny głód powraca, można nawet go nie czuć, bo potrafi być subtelny, ale jednak jest i kusi.
2. Psychicznie dajemy sobie fałszywy dowód, że można se zajarać bez konsekwencji i powrotu do nałogu, co jest bzdurą.

Do tego jedno nakręca drugie i po chwili znów jarasz jak pojeb.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 56 • Strona 2 z 6
Newsy
[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.