grzdyl pisze:Ja tam wszystko lubię ćpać samotnie. Zauważyłem też, że gdy piję samotnie alkohol to nigdy nie udało mi się przesadzić do tego stopnia, żebym się porzygał. Gdy piję z ludźmi to się czasami przydarza.
Też nie mam w zwyczaju odpierdalać maniany po samotnej najebce. W towarzystwie za to może nas ponieść ułańska fantazja, na przykład przez taką nieoficjalną rywalizacją a.k.a patrzta ile wypiłem. Pijąc samotnie jest się Panem swojej fazy, hehe :-)
SlimS pisze:Nie pomyślałbym, że mógłbym walić twarde w ten sposób, ale szybko się dowiedziałem, że nie tylko jest to dobra opcja, ale nawet lepsza niż ćpanie z kimś.
Ta, kurwa. Jak jesteś kretynem bez pasji, albo mało pomysłowy, to zawsze się będziesz nudził. Nie musiałem przynajmniej wysłuchiwać tych obyczajowych historii po x razy. Chociaż nie powiem, walenie stimów w grupie potrafi czasem zbliżyć ludzi do siebie poprzez wylewność, ale takie coś przekonywało mnie raczej na początku przygody z twardymi dragotykami.
Ogólnie teraz znajduje się w takim okresie, że prawie wszystkie moje znajomości umierają śmiercią naturalną, i wcale mnie to nie martwi. Może nie chcą mnie znać, nie wiem. Lepiej być samotnym, niż niemile widzianym :-)
'Jak stawiałem, to rzucali się jak psy na karmę
Jak wpadałem bez pieniędzy - miałem suchy pysk na najbie'
Czy to ketony, czy psychodeliki, a w szczególności palenie.
Nawet piję do lustra.
Ale w gronie % czasami fajnie jest obrócić.
Szczerze mówiąc, o wiele lepiej ćpa mi się samotnie. Raz, że znajomi nie doświadczeni i często odpierdalają, dwa, że o wiele swobodniej czuję się będąc sam, na sam ze sobą.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
GetBuzzed pisze:Ale w gronie % czasami fajnie jest obrócić.
Marlboro_Red pisze:Szczerze mówiąc, o wiele lepiej ćpa mi się samotnie. Raz, że znajomi nie doświadczeni i często odpierdalają, dwa, że o wiele swobodniej czuję się będąc sam, na sam ze sobą.
Hollywood Undead - Party By Myself
Ostatnio coraz częściej piję do monitora, i nic nie odpierdalam, piję z umiarem, co w moim przypadku jest niebywałe. W towarzystwie zawsze muszę coś odpierdolić i chlać na umór. Myślałem, że ja po prostu nie umiem pić z głową, i trochę w tym racji jest, ale samemu jakoś się kontroluję i to bez ciśnienia. Natomiast w towarzystwie nie potrafię się zachować, ani kontrolować ssania. Coś jest na rzeczy.
Wczoraj wypiłem 4 browary + 1mg lorazepamu + MJ i byłem trzeźwiejszy niż jakbym nie brał lorazepamu :huh:.
W CSie miałem dobrą motorykę, gdzie nawet jedno piwo potrafi mi ją popierdolić, a tu jeszcze z benzo :huh:
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.