Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
A ogólnie cały czas towarzyszyl wstręt do ludzi.
Ale nadal uwzam że to najlepszy stymulant. :D :retarded:
a Umarli potrafią tańczyć.
No to otwieram okno (po powrocie z zagranicy zatrzymałem się chwilowo u rodziców w domku jednorodzinnym) i drę się, że jeszcze raz coś takiego zobaczę to "Wam" wpierdolę. Kładę się... sytuacja się powtarza. Przez 2h próbuje nagrać te kurwy telefonem... nic nie widać, tłumacze sam sobie poschizowany alfą, że to przez słabe oświetlenie nic nie widać na nagraniu, a to, że aparat słaby... nie przyszło mi na myśl, że to scizy. Godzina 5;00 wkurwiony biorę pogrzebacz z kominka i wychodzę przez okno... AHA!~mam Was kurwy, widzę ich, że siedzą na szczycie drzewa śliwkowego i napierdalają mi światłem po plecach, tylko jak się odwrócę i jeszcze te ich szydercze śmiechy.
Ciemno jak w dupie, stoję pod tym drzewem o 5:00 nad ranem i drę się jak pojebany, że prędzej, czy później muszą zejść, a wtedy im wpierdolę tym pogrzebaczem. Śmieją się ze mnie nadal i napierdalają mi po oczach światłem, dokładnie widzę ich twarze na szczycie tego drzewa, ich cienie sylwetek rzucane przez blask księżyca na mój DOM. Oj tak nie będzie, wpierdalam się na drzewo w samych bokserkach, w połowie łamie się pode mną gałąź i spadam na tyj o glebę. Moje jęki i odgłosy próbujące złapać powietrze (jakbym dostał w splot słoneczny) budzą rodziców (i pewnie sąsiadów też) i wychylają się z mojego okna z pretensjami co ja odpierdalam... to odpowiadam zgodnie z prawdą, że jakieś pojeby siedzą na drzewie i nie dają mi spać. Ojciec podbiega, wyrywa mi pogrzebacz i mówi, żebym kładł się spać, bo jestem chory psychicznie i jutro mam iść do lekarza.
Wracam do domu, ale stoję cały czas pod tym oknem i staram się wypatrywać "ich" jak schodzą z tego drzewa. Zaczyna się robić widno, teraz już nikogo nie widzę... myśląc, że uciekli jak po spierdoleniu się z drzewa szedłem do domu przez ogródek, wziąłem benzo i poszedłem spać. Następnego dnia na trzeźwo jak zobaczyłem to spróchniałe drzewo i myślałem, że ktoś siedzi na czubku... to, aż sam sobie dziwiłem, że wszedłem do połowy i się spierdoliłem, a nie na pierwszym odroście.
Dodano akapity / 909
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.