Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 58 z 59
  • 49 / 4 / 1
Przy otwartym złamaniu tylko morfina podziałała przeciwbólowo.
  • 101 / 4 / 0
pozytywny wplyw narkotykow na zycie hm.
Dopoki cpalam albo bralam leki czulam sie dobrze,funkcjonowalam,skonczylam dobre studia mialam dobra prace,kursy,osiagalam cele..Az w koncu postanowilam z tym skonczyc raz na zawsze i skonczylam na pare lat zarowno z cpaniem jak i z lekami z wszelkimi substancjami psychoaktywnymi.Wydawalo mi sie ze tak bedzie najlepiej? po czym po paru latach zupelnej trzezowsci (alko raz na miesiac 3 piwka max) wpadlam w wielka depreche w jakiej jeszcze nigdy w zyciu nie bylam i zktorej bardzo ciezko bylo wyjsc nawet za pomoca silnych lekow;O dopiero co udalo mi sie wygrzebac z tego gowna. Tak wiec co moge powiedziec..trzezowsc nie poplaca?
  • 28 / 4 / 0
zabrzmi to absurdalnie, ale odkąd w moim życiu pojawiły się narkotyki, zacząłem prowadzić zdrowszy tryb życia. wyrobiłem sobie nawyk: bierzesz coś? spoko, ale następnego dnia obowiązkowo ruch, mnóstwo (naprawdę mnóstwo) owoców i warzyw, suplementacja, izotoniki, itd.
miesiące mijają, wraz z nimi początkowa fascynacja narkotykami, a zdrowszy tryb życia stał się nową mantrą. choć warto też zaznaczyć, że nigdy - zapewne w związku moją słabą głową - nie napierdalałem dużych ilości czegokolwiek. po prostu instynkt samozachowawczy wygrywał. najmniejszy sygnał ze strony organizmu, że coś jest nie tak i resztka pakietu lądowała w ubikacji. nadal lubię substancje psychoaktywne od czasu do czasu, ale ma to miejsce na tyle rzadko i w tak śmiesznych ilościach, że jestem pewien, że nie ma to wpływu na moje zdrowie.
tak czy siak, bilans końcowy jest taki, że dzięki zetknięciu się z narkotykami: powróciłem do uprawiania mojego ukochanego sportu, co przestałem robić przed romansem z drugami; udało mi się wreszcie przybrać na masie dzięki większemu zainteresowaniu tematem; rzuciłem fajki.
  • 1957 / 230 / 0
W takim razie powiedz mi co ćpasz, też to chce %-D
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 28 / 4 / 0
@SlimS różnie, nie mam jakiejś wiodącej substancji... MDMA, mefedron, niegdyś 3-MMC - to chyba byłoby niechlubne podium... z innych substancji, których próbowałem więcej niż raz : feta, koks, homet, kodeina...

mefedron i 3-MMC są znane z tego, że na zwale myślisz "na chuj mi to było, nigdy więcej...". tylko że jak tydzień później nadarzyłaby się okazja, pierwszy stałbym w kolejce zwijając niecierpliwie banknot. po paru takich sytuacjach stwierdziłem, że mimo w miarę fajnej zabawy, ten mechanizm mnie trochę przeraża. zacząłem sukcesywnie zwiększać odstępy między kolejnymi takimi przypadkami. nawet bez górnolotnych postanowień: że już nigdy, że już wcale.

inna sprawa, że jak pisałem wcześniej, od zawsze byłem mega chudy i nawet jeden konkretniejszy weekend sprawiał, że traciłem z 1.5-2kg przez awersję do jedzenia, co stanowiło spory procent mojej niskiej wagi i było widać momentalnie po twarzy i rękach. może i głupie, ale to też motywowało - nie chciałem wyglądać jeszcze bardziej ćpuńsko.
i jeszcze jedna kwestia. nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś nieskromnie czy coś w tym stylu, ale wiele osób ma wobec mnie bardzo duże oczekiwania i zawsze miałem/mam z tylu głowy, że nie chciałbym ich zawieść. to na pewno ułatwiło mi NIE-wjebanie się...
  • 1957 / 230 / 0
Jak przeczytałem o uprawianiu sportu i rzuceniu szlugów, to pomyślałem 'kurdę, też tak chce'.
Rozumiem Cie. Na 3mmc nawet na peaku miałem myśli by ogarnąć życie itp. Pozytywne myśli na 3mmc dają do myślenia, zejście też. Nawet na peaku mnie "oświecało" i dochodziłem do wniosku, że nie powinienem tego brać, mimo tego, że czułem się zajebiście. Niestety zejście i parcie na dorzutkę jest ogromne, i kiedy faza schodzi emocje tłumią wszystkie przemyślenia i pozytywne myśli, które jeszcze przed chwilą nakierowywały nas na dobre tory. Emocjonalny rollercoaster. Też raz poleciało do kilbla, ale po paru miesiącach znów zamówiłem ;f. Wszak idzie wyciągnąć podczas fazy ciekawe i mądre wnioski. Oczywiście kwestia osobnicza.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3854 / 316 / 0
paniKetamina pisze:
Tak wiec co moge powiedziec..trzezowsc nie poplaca?
Jak już gdzieś pisałem - od trzeźwości jeszcze nikt nie umarł, ale po co ryzykować ? %-D
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2027 / 505 / 0
lux in tenebris pisze:
miesiące mijają, wraz z nimi początkowa fascynacja narkotykami, a zdrowszy tryb życia stał się nową mantrą. choć warto też zaznaczyć, że nigdy - zapewne w związku moją słabą głową - nie napierdalałem dużych ilości czegokolwiek. po prostu instynkt samozachowawczy wygrywał.
Nie zachwycaj się, miesiąc ćpania to bardzo krótko. Na początku niemal każdy widzi same zalety i prawie 0 wad. Niestety z czasem to się często zmienia.
  • 68 / 2 / 0
Na mnie bardzo pozytywnie wpływa GBL. Kiedy go popijam z łatwością nawiązuje kontakty z płcią przeciwną na imprezie czy przez neta, co w dużym % kończy sie jakaś miłą relacją. Oczywiście ma on swoją destrukcyjną stronę medalu, no ale nie poruszam tej kwestii ponieważ w tym wątku skupiamy sie na pozytywach :)
Uwaga! Użytkownik UwalniamEmocje jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 423 / 12 / 0
Udało mi sie najwiazac kontakt z bardzo miłą osóbką, bo zawsze bylem niesmiały, a po kodzie morda sie nie zamyka czasami
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 58 z 59
Newsy
[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.