W dodatku powoduje jebitnego mindfucka w większych dawkach, a bodyload jest przejebany dla większości użytkowników.
Przeczytaj temat cały i się dokształć.. Bo ktoś zrobi sobie krzywdę i potem Ty poniesiesz konsekwencje, bo się okaże, że Ty doradziłeś komuś ;-) to nie są zabawki.
Akurat w kwestii body bym nie był taki stanowczy - to kwestia wielce osobnicza, z której nawet u tej samej osoby ta sama substancja i ilość może mieć sporą wariancję efektów i natężenia - w zależności od stanu ciała, zmęczenia, chorób i masy innych czynników.
Scone pisze: Akurat w kwestii body bym nie był taki stanowczy - to kwestia wielce osobnicza, z której nawet u tej samej osoby ta sama substancja i ilość może mieć sporą wariancję efektów i natężenia - w zależności od stanu ciała, zmęczenia, chorób i masy innych czynników.
Owszem, ale i tak ho-det jest cięższy od np: ho-met'a, i nie mówie tu tylko o wlasnym doświadczeniu, ale przynajmniej 8 osób :-P
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
Bardzo miło wspominam, że zadziałał na nas niczym serum prawdy i pozwolił lepiej się zrozumieć :D
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
