Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Zablokowany
Posty: 47 • Strona 4 z 5
  • 330 / 19 / 0
Psychiatra to lekarz.
Psycholog to demagog %-D

Mam nadzieje ze moje posty traktujesz bardziej jako "wez sie w garsc, zycie jest jakie jest" niz kopanie w dupe i oczekiwanie na kolejnego wisielca ;)
Skutecznie udaje ze problem uzaleznienia mnie nie dotyczy od ~2006
  • 569 / 20 / 0
No raczej, że weź się w garść ^^

Widzę ze na tym forum, panuje jakaś nie chęć do psychologów...

Moim zdaniem, ktoś się nadaje do swojej pracy a ktoś nie( ktoś ma, takie powołanie)

Są policjanci i psy, jest dobry lekarz i konował który chce tylko pieniędzy, jest dobry muzyk i marny grajek itd.
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
^ Jakiś argument? - Co do psychologów? Czy piszesz byle co, żeby nabić posty?
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 569 / 20 / 0
Choćby to psycholog to demagog

Jeszcze widziałem czyjeś posty ze nie chodzi do psychologa bo coś tam...

I twoje posty, np. "przyjaciel za pieniądze" "frajerki chodzą do psychologa"(czy jakoś tak, znaczy tam było "takich frajerkow")

Mogłem coś pomylić, ale stary, bez spiny, i nie obrażaj(bo pewnie coś mi napiszesz nie miłego (bo mnie nie lubisz, trudno, nie każdy musi każdego lubić)

Takie pytanie, jesteś nowym właściwemu tego konta?
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2015 przez Sideswipe, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 993 / 49 / 0
novaQ pisze:
Psychiatra to lekarz.
Psycholog to demagog %-D
psychiatra to "lekarz" duszy hohsztapler jak wrozki czy radiesteci
prochy wciagales w proch sie obrucisz
  • 1957 / 230 / 0
Sideswipe pisze:
Choćby to psycholog to demagog
To w końcu bronisz psychologów, czy przyznajesz mi rację ? :nuts:
Sideswipe pisze:
I twoje posty, np. "przyjaciel za pieniądze" "frajerki chodzą do psychologa"(czy jakoś tak, znaczy tam było "takich frajerkow")
Co w związku z tym?
Sideswipe pisze:
Mogłem coś pomylić, ale stary, bez spiny, i nie obrażaj(bo pewnie coś mi napiszesz nie miłego (bo mnie nie lubisz, trudno, nie każdy musi każdego lubić
Nikt się nie spina, ani nikt Cie nie obraża. Nikt też nie pisał, że Cie nie lubi. Coś Ci się ubzdurało.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 330 / 19 / 0
Psychiatra mimo wszystko ma jakies doswiadczenie kliniczne (powinien) i zna sie na procesach chemicznych zachodzacych w mozgu (powinien) a psychiatra dziala na zasadzie "mama cie nie przytulala wiec masz sklonnosci do alkoholu" i o ile jedno i drugie w wielu przypadkach to wodolejstwo i zgadywanki, tak pozostaje przy swoim pierwotnym stwierdzeniu:

Psychiatra to mimo wszystko lekarz (ma podloze naukowe do tego co robi)
Psycholog to zgaduj-zgadula - psychologia nie jest klasyfikowna jako nauka scisla.
Skutecznie udaje ze problem uzaleznienia mnie nie dotyczy od ~2006
  • 569 / 20 / 0
TRSS Wiesz po hejcie w jednym wątku, myślałem ze mnie nie lubisz :(

Tak się zastanawiam, jak ci psychiatrzy pracują? znają się na psychice ludzkiej itp.
wiem ze chodzą na studia i się uczą się fachu,
Ale żeby być naprawdę konkretnym psychiatra trzeba mieć lata doświadczenia(albo jakiś dar z niebios :))

Ciekawią mnie studia psychiatryczne(co oni się tam uczą?)

Co do psychologów: są osoby którym psychologowie pomogli...

Psychologowie, się przydają choćby nawet jak nie masz się komu wyzalic(albo się wstydzisz przyjaciołom(są ludzie którzy wstydzą się przed bliskimi) to idziesz do psychologa, ktoś cię słucha za pieniądze(są tez na kasę chorych) i udaje(tu też zależy od człowieka, jak ktoś zostaje psychologiem z chęci pomocy to znaczy ze juz na starcie jest lepszy od tego któy został psychologiem wyłącznie dla pieniędzy) lub naprawdę go to obchodzi, i próbuje Ci pomóc...

Czasem nawet jak ktoś pocieszy, porozmawia buduje coś takiego człowieka na duchu.

Ja Narazie staram się stosować do tego co Błazen powiedział " będę żyć, choćby nie wiem co" (w śumie nie chce się zabić czy coś, ale mam takie pojebane myśli)

Jak żem powiedział "Alleluja i do przodu!"
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
Sideswipe pisze:
Ciekawią mnie studia psychiatryczne(co oni się tam uczą?)
Medycyny, przez 10 lat, http://lmgtfy.com/?q=studia+psychiatryczne
Sideswipe pisze:
Co do psychologów: są osoby którym psychologowie pomogli...
...opróżnić portfel i ponarzekać na życie. ( Co zresztą sam zaraz stwierdziłeś ^^)


"
Sideswipe pisze:
Psychologowie, się przydają choćby nawet jak nie masz się komu wyzalic(albo się wstydzisz przyjaciołom(są ludzie którzy wstydzą się przed bliskimi) to idziesz do psychologa,
"

No właśnie, przyjaciel za pieniądze. To właśnie jest frajerstwo, jak czegoś potrzebuję, to zgrywa przyjaciela. Gorsze dno moralne niż prostytucja, bo one chociaż robią to bez hipokryzji. Psycholog to demagog (polecam zajrzeć to słownika, zanim użyjesz jakieś słowa, którego nie znasz znaczenia, żebyś potem się nie dziwił że wszyscy biorą Cie za durnia)..
Sideswipe pisze:
Czasem nawet jak ktoś pocieszy, porozmawia buduje coś takiego człowieka na duchu.
Chcesz to mogę Cie pocieszać. Będę Twoim najlepszym przyjacielem. Jak się wstydzisz spotkania to przez internet. Tanio, 30zł za godzinę.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 330 / 19 / 0
Sideswipe pisze:
Ja Narazie staram się stosować do tego co Błazen powiedział " będę żyć, choćby nie wiem co"
Na pohybel skurwysynom %-D dobra maksyma.

Co do psychologii - ma z zalozenia tlumaczyc wzorce zachowan ktore sa powtarzalne i "potwierdzone eksperymentalnie" zas psychiatra ma z zalozenia znac sie na procesach biochemicznych zachodzacych w mozgu i zmianach percepcji z nich wynikajacych (bardzo uogolniam). Dlatego jeden to lekarz a drugi demagog IMHO.
Skutecznie udaje ze problem uzaleznienia mnie nie dotyczy od ~2006
Zablokowany
Posty: 47 • Strona 4 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.