Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
jest to logiczne, najdziwniejsze że jak szedlem nie wiedzialem czemu akurat tam szedlem to jak spotkalem znajomych od ktorych sie odlaczylem to nagle otrzezwialem i w miare normalnie z nimi rozmawialem Jak usnalem na murku na 5 - 10 minut to tez duzo dalo jako ze bylem niewyspany w ten dzien. Ale cieplo tez przyspiesza wchlnie roznych substancji czy to dragow np. benzo pod jezykiem czy to nawet czynnikow rakotworczych (np. palenie fajek z cieplymi napojami podobno nie zalecane)
pure,
no wlasnie z tymi drggawkami to jest najgorszy przypal bo niby najebany ale jakos miesnie sie tak nagle kurcza lepiej zeby ludzie tego nie widzieli
10:00 - Wychodzę ze szpitala, ale dzie jest porfel?!
9:00 - Proszę więcej nie pić takich rzeczy - He he, przynajmniej kaca nie mam.
8:00 - Kuhwa, co to za klub? co to za miejsce? A no tak... [2]
4:00 - Pierdolę taki balet, idę spać.
3:30 - Chce - kuhwa - wiedzieć, co to za leki!
3:00 - Ależ proszę nie krzyczeć, przecież nie zrobiłem nic złego...
2:45 - Chce się odlać, ale te wenflony... a chuj! Zerwę je.
2:30 - Kuhwa, która godzina?
2:15 - Agrrrr, kurwaaaaaa...
2:14 - Dlaczego mam założony cewnik?! "Proszę się uspokoić, zaraz wyciągniemy, może lekko boleć"
2:10 - Dlaczego mam rurkę w przełyku?!
2:09 - Co to za klub?! co to za miejsce?! [1]
23:00
Spektakularny upadek na ziemie, drgawki, piana z pyska, brak kontaktu - mówili. Nikt nie widział bym pił alko, nikt nie wiedział, że pijam giebla. "On nie reaguję, dzwoń po ambulans". Przeprawa 100m przez las. *ijo ijo* "Co on pił? Gdzie jego plecak? Co to kurwa, rozpuszczalnik?!". A ja w ambulansie pod respirator. Historia o najgorszym ćpunie, który piję rozpuszczalnik poszła w świat. :wall:
22:30
"No to jeszcze po jednym Kubusiu GBL extra, będzie fajnie
Ja tylko dziś o włos od dołka byłem :)
Apetyt rośnie w miarę jedzienia
Przez 5 lekcji wydoiliśmy ok 12-13ml.
Następne 2 lekcje i 2 przerwy spałem, a nauczycielka nie mogła mnie wybudzić.
Obudziłem sie akurat jak dzwoniła po karetke >.<
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ogólnie nie mogłem tradycyjnie zasnąć, bo spina z dziewczyną, egzamin, więc szybka decyzja, szybka polewka i w kimę. Polałem sobie, ale jakoś się tak złożyło, że obudziłem się po godzinie niecałej i giebl mnie jeszcze trzymał. Wzięło mnie na wyrzuty sumienia, że jak to tak, oskarżam dziewczynę o wszystko, krzyczę na nią i tak dalej. Ona biedna śpi w pokoju obok, bo pokłóceni, więc pójdę chociaż ją przytulę, bo zawsze spaliśmy razem przecież, a teraz jest apogeum wszystkiego, czego właśnie efektem jest to, że nie śpimy razem przytuleni. No, nie może być tak, że śpi sama. Po prostu.
Więc idę, lekko się zataczam, ale idę. Giebl jeszcze trzyma. Dochodzę do pokoju. Giebl jeszcze trzyma. Otwieram drzwi. Już się pochylam, już prawie dotykam. Giebl jeszcze trzyma, ale nagle jakby giebl puścił. Myślę sobie "debilu, co ty odpierdalasz?". "Przecież tutaj mieszka twoja współlokatorka, a twoja dziewczyna leży u siebie w domu". Tak, pochylałem się nagi nad współlokatorką. Mam nadzieję, że się nie obudziła. Szybko wyszedłem, zamknąłem drzwi i sobie plułem w brodę, szykując wymówki. Przecież nie powiem jej, że rozpuchola piję?
Ogólnie jestem otwarty i towarzyski, ale dzisiaj jej unikam. Ona też jest otwarta i towarzyska, ale dzisiaj mnie tak jakby unika.
Drogi pamiętniczku, idę się zapaść pod ziemię.
EDIT: Właśnie do mnie zapukała i pyta, co u mnie, bo dzisiaj się jakoś jeszcze nie widzieliśmy. Uśmiechnięta, zadowolona, jak zawsze, więc chyba tym razem mi się upiekło...
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Apetyt rośnie w miarę jedzienia
Moralniaka mocno miałem że w ogóle do tego dopuściłem ale cóż, stało się.
Żeby nie było za łatwo stało się to w klubie, do tego jak nie widziałem.
Zasnął pod sceną, ochrona wezwała karetkę. Jak się dowiedziałem biegnę do karetki i mówię "wiem co on brał" itd, jak użyłem słowa "depresant" pielęgniarzyk powiedział coś w stylu "co ty wiesz ogarnij się może nawet sam naćpany jesteś my tu ratujemy życie" i odjechali :nuts:
Fortunnie obudził się po paru godzinach, zażądał wypisu i jeszcze tej samej nocy wylądował w klubie. Ja w tym czasie zesrany nie mogłem zasnąć bo miał rozładowanego fona, ale to już mniejsza o to :rolleyes:
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
