http://en.wikipedia.org/wiki/Coluracetam
http://www.longecity.org/forum/topic/58 ... -feedback/ - warto poczytać bo coś ciekawego piszą .
Koluracetam jest syntetycznym związkiem, należącym do grupy racetamów, zaprojektowanym celem nasilenia transmisji cholinergicznej, w szczególności u osób, cierpiących na chorobę Alzheimera.
Do dnia dzisiejszego nie zebrano na tyle obszernego materiału naukowego, aby sprecyzować ten związek dokładnie, jednakże wiadomo, że jego mechanizm działania (podobnie, zresztą jak struktura), różni się w bardzo znacznym stopniu, od dotychczas stosowanych związków należących do rodziny racetamów (jak np. piracetam, czy aniracetam).Wydaje się, że punktem wychwytu koluracetamu, jest transporter wychwytu choliny o wysokim powinowactwie (high affinity choline uptake-HACU), który kontroluje doneuronalny napływ choliny, gdzie następnie zostaje ona przekształcona w acetylocholinę, w związku z tym nasila przewodnictwo cholinergiczne. Jak wiadomo-acetylocholina jest kluczowym neuroprzekaźnikiem, biorącym udział w procesie uczenia się, oraz formowania pamięci każdego typu.
Według badaczy, jest jeszcze zbyt niewielka ilość dowodów, aby popierać jednoznacznie stosowanie koluracetamu w celu nasilenia procesów kognitywnych. Istnieje potrzeba dalszych badań, w których jednoznacznie określi się, czy występują efekty terapeutyczne, w przypadkach, gdy działanie HACU, jest ewidentnie patologiczne (np. w przypadku choroby Alzheimera). Najnowszy analog piracetamu wykazujące dwojaki wpływ na układ cholinergiczny –po pierwsze, nasila wychwyt acetylocholiny, po drugie-nasila produkcję acetylocholiny.
Koluracetam przeszedł z wynikiem pozytywnym badania kliniczne fazy: 1, 2 oraz 2a.(badania dotyczą m.in. toksyczności ostrej oraz przewlekłej).
Koluracetam przyswaja się po podaniu doustnym. Jego obecność w tkance nerwowej, można oznaczyć w okresie ok. 30 min, zaś obecność związku zanika w przeciągu ok. 3 h
DAWKOWANIE:
Koluracetam powinno się stosować w dawkach 3-10 mg.
Wg mnie zwiększa wydolność fizyczną podobnie jak fenylopiracetam. Występuje efekt widzenia HD, coś jak zamiast oglądać film w 30fps, oglądamy w 60fps - wszystko jest bardzo, bardzo płynne. Także dźwięk jest spotęgowany (ciężko mi to wyjaśnić).
Lepsze efekty uzyskuje się, jeśli jemy np. jajka. Nie wypowiadam się odnośnie suplementacji CDP/Alpha-GPC/suplementów choliny, bo one na mnie działają jak chcą, i czasem wręcz pogarszają działanie nootropów (albo na odwrót - to nootropy pogarszają działanie suplementów choliny... >> wat).
Na necie pisano o braku tolerancji, ja takową odczuwam wyraźnie (ale nie ma takiego hardkoru, jak w przypadku fenylopiracetamu). IMO działa OK oralnie, polecam spróbować dawki z zakresu 5-30mg. Nie trzeba wcale dawać pod język. Zresztą acetamidy tak wolno się rozpuszczają, i ponadto robią zawiesiny w roztworach, że i tak większość dawki to raczej oralnie zjecie, chyba, że rozpuścicie wcześniej w glikolu albo czymś (co sam zamierzam zrobić).
Skupienie i motywacja na plus, zmniejszenie lęków, działa nawet lekko antydepresyjnie, ale to może być placebo. Co tu można jeszcze powiedzieć? Za działaniem antydepresyjnym przemawia to, że przez pierwsze dni (3x10mg, ok. tydzień) miałem wyraźną manię, z powodu której zmniejszyłem dawkowanie. Zmniejszenie lęków wpłynęło na mnie bardzo korzystnie - zniknął mi writer's block, czy raczej player's block, bo na gitarze gram. Pewniej się czuję, co przekłada się na jakość gry, bo domyślnie lęk potrafi negatywnie wpływać na moją zdolność.
W badaniach pisze się o dawkach 100-250mg (!), ale nie dość, że to nieekonomiczne, to jeszcze ja po jednorazowej dawce 25mg+ czuję się tak pobudzony, że jest aż nieprzyjemnie być świadomym tego stanu.
Aha, łączyłem z piracetamem, ALCARem, noopeptem, fenylopiracetamem (oczywiście pierwsze dni bez). Fenylopiracetam - trochę przesada, szkoda moim zdaniem je łączyć; piracetam - bardzo OK, ALCAR - zawsze dobre ze wszystkim; noopept - bardziej niż OK, szczególnie, jeśli noopept przyjmujemy donosowo: wtedy efekty wyostrzonego obrazu i dźwięku świetnie się uzupełniają. Taki na przykład miks: 5mg noopeptu donosowo (rozpuszczonego, panowie, a nie kurwa kreska noopeptu) i powiedzmy 10-20mg coluracetamu chwilkę pod językiem potrzymać i przełknąć. Waaaaaaaaow.
Noopept donosowo: ja mam rozpuszczony noopept w glikolu z gliceryną (roztwór wlany do opakowania po sprayu do nosa), ale odradzam to, bo bardzo boli przy podawaniu. Z tego co czytam, wcale nie potrzeba glikolu, żeby to rozpuścić, wystarczy woda, koniecznie bakteriostatyczna. Obecnie korzystam z resztki tego roztworu podjęzykowo, bo donosowo się po prostu nie da, za bardzo boli. Jednak te kilka razów kiedy próbowałem - efekt jest dużo lepszy, niż przy podaniu podjęzykowym.
Jak skończy mi się ten spray, to obadam, czy do zrobienia takiego sprayu zamiast kupowania wody bakteriostatycznej (czyli 0,9% alkoholu benzylowego) nie wystarczyłoby np. zmieszanie wody do iniekcji z etanolem. I wtedy zrobię ten spray, dam też poradnik na hajpa, bo mówiąc szczerze, biorąc noopept podjęzykowo po prostu go marnujemy ;)
Co do coluracetamu, obecnie jem po prostu z łyżeczki, w której mieści się ok. 25mg, nie trzymam nawet tego pod językiem, i efekty przy takiej dawce są co najmniej zadowalające. Przede wszystkim skupienie i spokój, takie ogarnięcie. To dosyć wyraźny racetam. Wielu nie próbowałem (oxiracetamu, fasoracetamu; aniracetam na mnie nie działał etc.), ale wydaje mi się, że z racetamów fenylopiracetam i coluracetam są najmocniejsze tj. dają najbardziej wyraźne efekty.
Delikatny sprzęt, super szału nie ma, chociaż ocenie po większych dawkach.
Dawkowanie 3x10mg - lekka stymulacja, czystość myśli, działanie stabilizujące nastrój. Spokojnie można się kupić np. na jeździe samochodem i swoich myślach. Co do poprawy widzenia, to jest ona niewielka, ale jest. Bardziej coś jak głębsze widzenie, czy dostrzeganie szczegółów kolorystycznych załamań. Subtelne ale ciekawe.
3x20mg. Skupienie zalewowe. Mega stabilny nastrój i poprawa nastroju. Trochę efekt rozpierania w głowie.
Skutki uboczne – to ciśnienie w głowie przy większych dawkach, lekkie bóle głowy (na początku), krótkotrwały ból żołądka(?) po zażyciu, kłucia w skórze w różnych miejscach ciała.
Żadnej choliny nie zażywam, czasem alcar.
Swoją drogą ciekawe, że tu tak cicho o tym związku mimo, że jest dostępny i nie zaś taki drogi. Ktoś jeszcze to suplementuje?
Na longecity była to sensacja. http://www.longecity.org/forum/topic/58 ... -feedback/
Obserwuje konwulsje idei i Pustkę, która śmieje się sama do siebie ...
to w sumie większej różnicy nie robi tylko dawkowanie sobie dobierz, i bierz jakąś choline do tego :)
sam rozważam zakup coluracetamu ale 80zł za grama to dużo :(
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
