W roznych okresach zycia zazywalam rozne substancje. Miewalam dlugie ciagi na malych dawkach DXM, na efedrynie, kodeinie, heroinie. Na szczescie udalo mi sie rzucic kawe-zgubny nalog :cheesy:
Wszystko to najpierw pomagalo mi lepiej funkcjonowac, pozniej nie moglam funkcjonowac bez tego. Naturalny schemat uzaleznienia.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Używki na co dzień to średni pomysł, bo jest tak jak napisała Wawoj. Najpierw pomagają funkcjonować, potem nie idzie normalnie funkcjonować bez nich.
By czuc sie lepiej, trzeba zmienic swoje zycie, a nie cpac. Na dragach wytrzymasz jakis czas, a pozniej i tak robi sie jeszcze gorzej.
Magia GBL nie znika. Po prostu sorty są coraz gorsze.
Temat do wyjebania na kompost. Gdybym tylko był modem...
Taki temat już jest. " Używka dla zwykłego człowieka" czy jakoś tak.
imo, na to mozna sobie pozwolic tylko z marihuana, jezeli ktos ma ulozone zycie i stabilna psychike.
@Bojaźliwy07
Może jakiś nootrop? Noopept + Fenylopiracetam? Dużo osób sobie chwali.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
