dziodkadziod pisze:(jakies rady)
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Rozjebałeś se gaba A i gaba B - to już nie jest czas na szarżowanie i ułaństwo. Powinieneś zaczać myśleć o ratowaniu zdrowia i życia, a nie "poczuciu czegoś".
O IPH zapomnij, nie dla Cb. Orasz już neuroprzekaxniki metkatem. Nie wiem wiele o substancji, ale wydaje się mało szkodliwa, jesli bardzo czysta. Ale brak snu itd - IPH nie dla Cb. Jak jakieś mangany wchodzą w grę to już wogle.
IPH = sen, dieta, wit/min/suple itd. Wkładasz dwa ruble dostajesz trzy ruble.
napiszecie cos wiecej o podaniu i.v tej sub? bo z opisow i na necie i tutaj czytam ze to to udany rcek
a i tak pi razy dzwi jak mozecie opiszcie wjazd / peak / zjazd / czas trwania
i jak da rade to porównać do czegos co bylo wczesniej
dziodkadziod pisze:a wlasnie dzisiaj testowalem 150mg IPH od b.dobrego jedynego chyba vendora z IPH;P - w krysztalatach ryzowoych (nosem ) i prawie nie nie poczulem ale dodam jescze ze jade prawie codzienie od tygodnia pake METKATA a testy robilem z IPH bez snu po metkacie i giblu.
@Drzewo - tak sobie dziś myślałem o Tobie jak bezmyślnie przywaliłem parę razy pod rząd zbyt duże dorzutki ;) i miałem dopaminowe paranoje na przemian z zajebistym samopoczuciem. Idę o zakład, że ta substancja Ci się spodoba.
@Faust wlewać roztwór do nosa? Istny hardkor. Spróbuj PR, tylko poniżej 10mg/ml.
Co do IPPH to wczoraj na noc bez sensu dorzuciłem, oczywiście psychoza i każdy dźwięk ze dworu to byli oni którzy zaraz mi wejdą do chaty przez uchylone okno. ;) Szło to przeczekać, po IPPH da się kontrolować, nie nosi jak po EPH czy alfie. Ale stan ten trwa zdecydowanie dłużej niż takie coś samego po EPH, dawki też mniejsze niż EPH. Miałem też fajne CEVy wyraźne niczym FullHD tylko dość ciemne, bardzo podobne do 4-MeO-PCP - dodam tylko, że od pewnego czasu wieczorem mam zawsze lekkie CEVy ala disso, a IPPH po prostu bardzo fajnie wpłynął na ich jakość.
Mało spałem (4h) i dziś działa, ale działa dużo gorzej - ciężko o fajne efekty przy mniejszych dawkach, a więcej niż 30mg naraz to jest zdecydowanie za dużo - za duży nieogar i pocenie się, do tego lęki. Czuję się zmęczony, zdołowany i zeschizowany, a w dzień byłem strasznie zawinięty. Stan ten i ta pustka i zmęczenie przypominają mi najbardziej 3,4-CTMP. Do tego lęki społeczne i uciekanie od ludzi. Inna sprawa, że mam wrażenie, że IPPH po prostu bardzo mi wyostrzył te negatywne stany, które bez tej substancji również się pojawialy, ale nie przytłaczały tak bardzo.
Na szczęście fajne efekty również były, zwłaszcza teraz kolory i ostrość widzenia. Zachód wyglądał prawie jak na psychodeliku.
Myślę, że ta substancja ma potencjał przy okazjonalnym spożyciu, a w ciągach tylko gdy sobie jasno określimy cykl i będziemy trzymać się dyscypliny, nie wrzucamy wieczorem, dobrze śpimy itp. Inaczej to nie ma sensu, bo tej dopaminy aż tak nie czuć - po paru dniach ostrego cugu będzie pewnie tak jak dziodkadziod miał po metkacie. Wydaje mi się, że wspomniane 120mg na dzień to dawka której nie warto przekraczać. Dla porównania gdy zaczynałem z EPH to wrzucałem po 150-200mg dziennie.
scr pisze:dziodkadziod pisze: @Faust wlewać roztwór do nosa? Istny hardkor. Spróbuj PR, tylko poniżej 10mg/ml.
PR? xD Nie próbowałem, nigdy, raczej nie zamierzam. Nie żebym miał jakieś irracjonalne uprzedzenia. Chodzi o specyfikę mojej przygody z etylo. Lecę sporo. Coniektórym by szczena padła, ze sb żyje i piszę takie posty. Parę wraków po takiej przewózce by się uśmiechneła tylko drwiąco. Ale nie jestem pewien w sumie, nie widziałem jeszcze, na forum nikogo porównywalnego. Ale przyjmuje regularne dawki w małych odstępach czasowych. Za chuja już nie wiem jakie, nie potrafię się doliczyć, to pierwsze dwa tygodnie, gdy chaos wokół mnie jest w miarę okiełznany(psychofizycznie to 1.5 miesiąca, ale niegdyś wszystko na oko, czuja i rozsądek, przeplatane z lamentem do Boga i "Kriszna śmieszku jebany, ma być ok xD"). Czasami leci po 50mg na raz. Bywały dni, ze na 50mg ścisnąłem się na cały dzień.
Wszystko obraca się wokół obniżania poziomu histaminy w korelacji z każdorazową polewką giebla(itd itd). Musi być łatwodostępnie. Dlaczego - niżej. Dobił mnie fakt tak duzej nieefektywności przyjmowania IPH oralnie. Jakoś mojego życia wzrosła by niesamowicie.
Podanie donosowe roztworu - w kilku sytuacjach jest dla mnie idealne. Trudno mi opisać sytuację i nie chcę robić tutaj prywaty. Wszystko w ramach specyfiki dróg podania, może komuś się to przyda(?). No więc czasami mam i problem z jakimkolwiek podaniem, a co dopiero gdy przychodzi do odmierzenie dawki z woreczka strunowego. Zalewająca histamina daje niemal całkowity przyblok dopaminy tak, że czuje się jak te myszy z eksperymentu, które po "wyłączeniu" dopaminy przestały jeść i umarły z głodu. Bywało, rzadko bywa, że żeby wykonać jakąś czynność muszę podnosić jedną ręką drugą itd. Nie ma mowy o jakichś działaniach precyzyjnych. Otworzenie samarki jest jak operacja chirurgiczna. A jak to zrobię to i tak ciezko. Zdolność decyzyjna zerowa. Gapie się na wagę, gapię na pusty pojemnik do roztworów. odmierzyć zważyć, zalać... da się, ale dla mnie kasprowy wierch. Mając strzykawkę z roztworem dawkując dojapnie... no chuj, nie wychodzi xD Nie bedę sięzastanawiał czemu, coś sprawia, że cały czas ładuje za mało. Dorzucam jeszcze trochę itd. I mija 20 minut zanim dam tyle ile trzeba. A objawy rosną z każdą minutą. No i pysk cały obolały.
Nie wspomnę już o innych fajerwerkach jakie mogą się zjawić lub/i drżenie rąk, histaminowe "upadanie przedmiotów", braki koordynacyjne itd itd
Wtedy sprawdza się roztwór donosowy, małe steżenie. Myk, ładuje(porównując do innych metod jest to myk, tak obiektywnie i tak trochę trudno). A że zaboli to chuj mie to boli. Lol, nietrafne porównanie
Przepraszam, część to moje fantasmag... mój swiat alternatywnej wiedzy. Ja jestem tylko biednym wrakiem, muszę sam znajdować rozwiązania na nieznane problemy, no help.
PS. Parathormon miałbym ze 2-3 pytania, niektóre specyficzne zagadnienia trudno mi ugryźć samemu, a już na pewno czasu na próby mi brak. Mogę podbić na pw?
Albo inaczej, jakiś specyficzny temat, gdzie byś zajrzał, który sledzisz. Na cholere ma na mailu leżeć.
ps2 knajpa pod przychodnią odpada, za dużo postów, ginie, po piątym pytaniu bez zadnej odpowiedzi dałem sb spokój
jak wolisz może być mój temat
post1768554.html#p1768554
jesli masz jakiś pomysł wspólpracy, odwdzięczenia się(a to i tak zrobię przy pierwszej okazji jesli dożyje
po bo po etylofenidacie mialem tylko fizyczny rozpierdol + mizerny psychiczny rush
dawki 30-50mg i.v podane z opio i benzo dadzą efekt ktorego zazwyczaj sie odczekuje od "biedaballi" ? ;d
Drzewo pisze:Thirteen, Fuko
napiszecie cos wiecej o podaniu i.v tej sub? bo z opisow i na necie i tutaj czytam ze to to udany rcek
a i tak pi razy dzwi jak mozecie opiszcie wjazd / peak / zjazd / czas trwania
i jak da rade to porównać do czegos co bylo wczesniej
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.
47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
ja myslalem by zrobic sobie taka "sol"
40% izoprophylpenidatu
50% 2-FA / czy lepiej 3-FA?
10% Methylmethaqualonu lub 10% acetyl-fentanylu
i podawac po 50-100mg i.v
ale etylofenidat mi sie nie podobal niestety fizyczny rozpierdol jak pisalem wczesneij
bede rozkminial i wtedy zamowie jak finalnie juz wyjdzie mi dobry mix ;)
zastanawia mnie ten methylmethqalon czy rzeczywiscie inny niz benzo i lepszy bo zamiast tego do mixu moglbym dac np klono
ale tak jak bede robil do hukniecia to Acetyl-fentanyl sie nie rozpusci w wodzie i trzeba bedzie dac kapke spirytusu lub glikolu ya?
Wziąłem ją na spotkanie towarzyskie, nie lubię w taki sposób wykorzystywać stymulantów ale w miksie z alkoholem sprawdziła się bardzo fajnie. Nie powoduje żadnego wjazdu na ciało. Podobnie jak w przypadku EPH podanego oranie jej działanie jest bardzo stabilne, przez co nie ma ochoty na dorzucanie.
Rozmowa z ludźmi była przyjemniejsza, bardziej wciągająca. Na każdy temat mogłem coś powiedzieć. Miałem dostęp do rzadko odwiedzanych zasobów mózgu.
Po usłyszeniu czegoś skojarzeń było więcej niż normalnie, przez co bardziej świadomie mogłem wybrać ścieżkę rozmowy, którą chciałem podążyć. Dzięki temu można też manipulować tematami poruszanymi przy stole, omijając te nudne a kierując rozmowę na ciekawsze dla siebie tory. Przy takiej dawce nie występuje słowotok, więc nie musimy się bać o to, że zagadamy rozmówcę na śmierć. Wszystko jest naturalne i przyjemnie.
Myślę, że substancja będzie idealna do nauki i pracy umysłowej.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
