Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 136 • Strona 3 z 14
  • 1095 / 34 / 0
Huj mi w dupe.
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 242 / 13 / 0
1. Mogę to łatwo wyliczyć. Na koncie miałem przez 5lat wpłaty 2x 20tysięcy i raz 1x10 tysięcy wszystko starczyło mi na 2-5miesięcy. Wszystko poszło w bal + utrzymanie samodzielne.
2. Nie
3. Nie żałuję bo przeżyłem takie przygody w które czasem ludzie mi nie wierzą nawet . Ale nie zmienia to faktu, że mi też chuj w dupę za głupotę. Tak w ogóle wkurwiłem się bo już o tym zapomniałem, przypomniało mi się, że mam nerwice depresyjną właśnie dziękuje założycielowi tematu żebyś umarł na raka ch*ju.
  • 67 / 2 / 0
Konkretnie nie wiem ale na pewno bardzo dużo, może nie tyle na narkotyki ale na alkohol, automaty itp przy tym wszystkim. Wyjazdy itp. Tak jak ktoś tu napisał, przeżyłem takie rzeczy, że ludzie by nawet nie uwierzyli, zresztą - sam bym nie uwierzył komuś jak by mi to opowiadał. Jedynie to bym wyjebał z życia te automaty. Nie narkotyki, nie wyjazdy - MASZYNKI.
  • 825 / 14 / 0
1. z kilkanaście koła na dragi, kilkanaście koła na alkohol, kilka na inne koszty głównie szkody wyrządzone pod wpływem. Staram się nie myśleć co za to bym miał.
2 nie wszedł bym ponownie, o rozjebany mózg chodzi...
3. żałuje
  • 405 / 26 / 26
Hm, nie jest to trudno wyliczyć. ( O ile jak ja ma się kalendarzyk, kiedy, co i ile się przyjebało %-D ).
Mniej więcej z 3 letnim doświadczeniem tylko, może to wyglądać tak:

Psychodeliki ~ 1600zł
Dysocjanty ~ 1000zł
Delirianty ~ 100zł
Stymulanty ~ 700zł
Empatogeny ~ 800zł
Opiaty/Opioidy ~ 4000zł
Depresanty ~ 2000zł
Kannabinoidy ~ 300zł

1. Dużo ponad 8000zł przez ostatnie 3 lata, kiedy to odkąd poznałem świat narkołyków.
2. Bardzo ciężka kwestia. Bardzo wiele zyskałem i bardzo wiele straciłem. Myślę, że jednak wybrałbym tą samą drogę.
3. Tak jak wyżej. CHYBA nie.
Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
  • 330 / 19 / 0
1. Jesli do narko zaliczyc alko i nikotyne, to przecpalem kawalerke w centrum Warszawy.

2. Szedlbym troche inna droga, palenie papierosow to mimo wszystko najglupsza rzecz za jaka sie wzialem. Co do reszty - pewnie alko bym tez odpuscil bo to najnudniejszy narkotyk z mozliwych (IMHO zaraz obok marychy ;p) i nie zarzucal w obecnoasci ludzi "niekumatych".

3. Tak i nie. Szkoda tych pieniedzy i czasu ktory spedzilem, jednak zdalem sobie w pore sprawe z tego ze "ale bym sie czyms upierdolil i lezal oderwany od rzeczywistosci przez tydzien" i zrealizowaniem tego planu a "ale bym sie piwa napil" i pojsciem do sklepu po dwa piwa ktore potem wypijam do kolacji jest OGROMNA roznica. Dzieki temu praktycznie alko nie tykam - w tym roku bylem raz pijany, oprocz tego nic i dokladnie zdaje sobie sprawe ze swoich sklonnosci do mocnych przeginek.

Bez zdania sobie z tego sprawy pewnie do dzis by byl co weekend "melanz" " jak wszyscy" czyli bezrefleksyjne nic nie robienie ze swoim zyciem ("jak wszyscy" hehe) a tak zdaje sobie doskonale sprawe co do swoich sklonnosci co (jak do tej pory) ma wplyw na pozytywne zmiany w moim zyciu. Kto wie, moze kiedys bede w stanie calkowicie opanowac nachodzaca raz na pare miesiecy nieodparta chec do upierdolenia sie czyms.
Skutecznie udaje ze problem uzaleznienia mnie nie dotyczy od ~2006
  • 492 / 16 / 25
Myślę, że odkąd zacząłem ćpać tak na poważnie to z 10 kafli poszło przez krwiobieg do kibla. Najwięcej to chyba zabrały stymulanty, głównie ścierwo, kryl i kanna co miesięcznie kosztują mnie tyle co żarcie.
1. Tak więc wspomniane 10 000 zł jest w miarę trafioną sumą, nie licząc do tego również nie małych kosztów hospitalizacji i rozpraw sądowych.
2. Ciężko mi wyobrazić sobie swój żywot bez ćpanka, więc raczej tak, choć tak jak wspominają wszyscy - z wiedzą którą mam teraz, z paru rzeczy bym zrezygnował.
3. Wielu rzeczy żałuję, nie żałuję kim jestem.
I nagle czas zaczyna płynąć wolno jakoś w slowm'ie
Robi się chłodniej, czekam na to kiedy mnie pierdolnie
I jest goręcej serce bije mocniej w piersi...
To po tym koksie, goście robią sobie selfie :cool:
  • 788 / 21 / 0
1. Bedzie około 10-12 tysięcy w przeciągu 2,5 roku. Oczywiście nie wliczam a to alkoholu i papierosów... Człowiekowi aż sie głupio robi, jak uświadomi sobie że wszystkie wypłaty, odłożone hajsy i tym podobne pakował do tej studni bez dna.

2. Bardzo trudne pytanie. Wiele 'przygod' i osób poznanych nauczyło mnie trochę zycia. Ograniczyło moje bezgraniczne zaufanie, patrzeć na siebie w 'zdrowo' egoistyczny sposób. Jednak mając świadomość, ile przez dragi zawaliłam, jak mnie zmieniły i ile osób bliskich zraniłam - nie.

3. Nie żałuje poznania 'na własnej skórze'; braku umiaru i rozsądku - zdecydowanie.
Uwaga! Użytkownik ambiwalencja nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2652 / 387 / 0
Trudno powiedzieć, ale na pewno będzie to kilkaset tysięcy. Jeśli pojawiały się długie okresy, gdzie szło po 500zł dziennie, to tak można liczyć. 14tys miesięcznie, a więc 168000zł rocznie.

Oczywiście na same opioidy, nie liczę tutaj innych narkotyków. W ogóle liczenie tego jest bez sensu, to są kosmiczne liczby.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 811 / 5 / 6
Nie potrafię określić ile $$$ przepuściłem, więc wymienię na co najwięcej kasy poszło:
- mj/hasz - nieokreślona ilość kasy, czasami na tydzień szło po 500zł
- opio - jak wyżej
- b-k - tutaj akurat zmieszczę się myślę w jakiś 2-3 tysiącach, nie było tego aż tak dużo

Nie licząc zrytej psychiki to w sumie nie żałuję, dalej wydaje ale już nie na bieżąco, a sporadycznie.
Uwaga! Użytkownik szpak123 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 136 • Strona 3 z 14
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.