Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
pst czy koda
koda
48
22%
nie wiem
28
13%
pst
115
53%
groszek
28
13%

Liczba głosów: 219

ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 11 z 11
  • 950 / 42 / 0
@kidzwitgunz - A ile razy tramca próbowałaś? kodeina bywa kapryśna, a tramal czasem ma na nas wyjebane. Bo po prostu ot tak może nie zadziałać. :D Owszem, skręt po kodeinie jest lajtowy w porównaniu do tego po PST. Nawet na dawkach rzędu 1 gram kodeiny. Walony dzień w dzień kilka miechów. Jedynie po tramcu nie wiem do końca jak wygląda skręt, waliłem najdłużej miesiąc po kablach, ale potem szybko znowu koda, czy tam PST już nie pamiętam.

@iuhanna - dla mnie satysfakcjonujące ugrzanie makiem to 30zł... :wall:
No ale waląc wcześniej te 6, 7 paczek kodeiny dla 2 h spokoju, czyli ponad 50zł..
PST 1 - 0 kodeina
skręt - punkt dla kodeiny.

Chociaż trzeba wziąć pod uwagę początki grzania kody. Ja najlepiej ze wszystkich moich grzań wspominam sportowe (raz na tydzień) 450 mg / 600 mg kodeiny. Miałem zajebiste noddy, w tym niepowtarzalnym klimacie na dobre kilka godzin.. :( Chętnie bym do tego wrócił, nawet za te 24 zł (przy 450 mg). Zajebiście też wspominam będąc potem już w ciągu na kodeinie na wyższych dawkach pierwsze spotkanie z trampkiem i pierwsze spotkanie z makiem. Chujozy jebane nigdy już nie dały mi tej magii później. Tylko raz. Ale magia trampka imo znika skurwysyńsko szybko, najszybciej z tych trzech opio.
  • 680 / 43 / 0
trampka jadłam z 5 razy (i to raz około 800, więc problemem nie jest za mała dawka), kodę ponad 5 ale mniej niż 10 (plus wyrabianie receptorów, jakieś 7-8 razy próbowałam się potem ugrzać nią), bo właśnie miałam na uwadze te kapryśności receptory bla bla. ale zarzuciłam to jak ktoś mi na h napisał właśnie że najprawdopodobniej mam coś z tym enzymem, no chyba tak jest bo żeby po tylu próbach jedynymi efektami tych subst było zmulenie i histamina? wyjebałam w to i grzeję PST. :d
I have only two emotions
careful fear and dead devotion
I can't get the balance right
with all my marbles in the fight
I see all the ones I went for
all the things I had it in for
I won't cry until I hear
because I was not supposed to be here.
  • 2116 / 634 / 0
kodeina:
+++ pewność co do przyjmowanej dawki
++ w zasadzie to wystarczy tylko zeżreć tabletki, w przypadku Antidolu jeszcze przefiltrować
+ dostępność 24/7
- cena
- konieczność kupna w aptece
- bardzo krótki czas działania
- wkurw na zejściu
- swędząca z niej suka ;)
- i do tego kapryśna.

PST:
+++ czas działania
++ cena
+ ogólnie mocniejsze działanie, cudowna sedacja
+ zdecydowanie mniej nieprzyjemna reakcja histaminowa, z czasem zupełny jej zanik
-- brak pewności co do przyjmowanej dawki
- problemy z dostępnością, są takie momenty, że trzeba się nalatać
- smak (no, powiedzmy) i ilość płynu jaką trzeba w siebie wlać
- dłuższy proces przygotowywania
- cięższe skręty.

Punkt dla PST.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 12 / / 0
Dobre PST to zupełnie inny poziom niż koda. Nawet nie ma co porównywać. Ciekawe tylko ile osób przerzuci sie na coś mocniejszego przy obecnym braku dobrych serii. Powrót do kody po ciągu na PST to raczej kiepski pomysł.
  • 950 / 42 / 0
To nie jest kiepski pomysł o ile chce się odstawić/leczyć skręta.
  • 1329 / 60 / 0
W moim przypadku wygląda to mniej więcej tak: działanie kodeiny jest bardziej euforyczne, uczucia po PST nie nazwałbym euforią, raczej błogim i ciepłym poprawieniem samopoczucia. Sedacja jest zdecydowanie mocniejsza w przypadku PST - w większych dawkach zdarzało mi się kilka godzin leżeć w łóżku, ze zgaszonym światłem i bez muzyki, tępo patrząc w ścianę i po prostu czując przyjemność. W wysokich dawkach, dosyć łatwo zasnąć. Po kodeinie nigdy nie zgrzałem się tak mocno, nawet biorąc dawki rzędu 600mg przy minimalnej tolerancji, działanie było bardziej prospołeczne - nawet wtedy miałem ochotę pospacerować z słuchawkami na uszach, albo walnąć się na łóżku i pogadać/popisać z kimś znajomym. Ostatnio często zdarza mi się brać niższe dawki PST i działanie jest bardziej naturalne, po prostu miły, leniwy nastrój i lekkie ciepełko, utrzymujące się gdzieś w tle i nieprzeszkadzające w normalnym funkcjonowaniu. Czas działania kody to 2-3h grzania, plus kolejne kilka godzin kopniętego zmęczenia, a przepłuczkę czuć dobre kilkanaście godzin. Plusem kody jest to, że łatwiej ją nabyć i się nią naćpieć. Nie potrzeba zabawy w robienie przepłuczek, wystarczy łyknąć trochę tabletek (a każdy ćpun wie, że łykanie tabletek jest fajne :finger:), co jest bardzo poręczne, jeśli ktoś chce sobie na przykład uprzyjemnić podróż pociągiem. A ja często podróżuję, więc za to kodeinę szanuję. Czy na przykład jak nie chcę, żeby współlokator mnie wyzywał od ćpunów, jak trzepię butlę z makiem. Z PST jest dużo zabawy, zdarza się, że ciągnie na bełta, a jeszcze nie zawsze mak jest klepliwy. Jednak koda jest dla mnie zbyt droga, ponad 20zł za tak krótkie działanie, to kiepski interes. Poza tym, przez ograniczenia z 1 lipieca, czasem trzeba sobie zrobić wycieczkę po aptekach, żeby móc się zgrzać. No i po kodzie więcej swędzenia, ale mi to akurat nigdy nie przeszkadzało, nawet lubię się drapać jak pojebany, będąc na opio.

zd;nc - Obie rzeczy mają swoje plusy i minusy, ale dla mnie wygrywa PST.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 560 / 9 / 0
Wczoraj ugrzałem się PST i dzisiaj cieszę się, że to już minęło. Takie warzywko przez kilka godzin i w końcu długi sen. Jakieś depresyjne przemyślenia mnie dopadły- że przesadzam z dragami i idę dalej w opio. Pomyślałem, że dopóki będę miał Tram i benzo przy sobie, to tego czy kody nie tchnę. Po Tramcu mam przynajmniej ochotę coś robić- zjeść, umyć zęby(choćby to). Po PST leżeć i patrzeć w ścianę nie bardzo kontaktując? To może dobre po długiej abstynencji od wszystkiego. A koda toż to ździerstwo.
Uwaga! Użytkownik Veramid nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 82 / 5 / 0
U mnie, mimo że w PST brakuje mi czegoś co miała kodeina, nie wiem, klimatu? To jednak wygrywa PST ze względu na zdecydowanie większą moc działania i dłuższy czas.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 11 z 11
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę

Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.

[img]
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!

Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.

[img]
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"

Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.