Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 246 • Strona 25 z 25
  • 428 / 4 / 0
Radzę wam nie grać po dexie w MMO, była sytuacja co się umówiłem z typami na party, już mamy wyruszać a mi akurat wchodzi 900 DXM, no i w tym party to mnie tylko w menu widzieli :D

Pare godzin później po przebytym tripie obczaiłem monitor - "wtf? where is sanae? kick him!" %-D

Dobrze tylko, że akurat grałem z jakimiś randomami, a nie z kumplami z klanu :D

@down: Lineage 2, prywatne servy low-rate
Ostatnio zmieniony 01 maja 2015 przez Sanae, łącznie zmieniany 1 raz.
pamparampam
  • 326 / 33 / 0
Też tak miewałem, najgorszy jest jak dla mnie oczopląs i skupianie się na czymś totalnie innym XD przy większych dawkach zabawnie było korzystać z komunikatora :D
Wnerwienie kumpli bezcenne, choć są oni w temacie więc źli nie byli.
Dla mnie dla dawek poniżej 600mg MMO są boskie <3 ostatnio gram w Guild Wars 2 i kończę robić drugą legendarną broń.
A powyżej 600mg to szczerze najzabawniej grało mi się w minecrafta i inne sandboxy...

Sanae o jakim MMO mówisz z ciekawości ?
  • 146 / 1 / 0
Ostatnio po 450mg nie byłem zbyt dobrze ogarnięty bo nie mam dużego doświadczenia z DXM. Poszedłem w pewne moje ulubione piękne miejsce w lesie gdzie mam pewność że nikogo nie spotkam i postanowiłem pograć na telefonie w Snake '97 przy włączonym psychedelic rock'u. Pograłem jakiś kwadrans (?) kompletnie zapominając gdzie się znajduję ;)

Od tamtej pory lubię sobie np. w kuchni jak czekam na ugotowanie czegoś tam, powtórzyć sobie ten miks Snejka i tego gatunku, przypomina mi tą chwilę.
Nie wiem czego chce, chyba THC
Cecha THC właśnie taka jest
  • 39 / 1 / 0
Uwielbiam grać w gry komputerowe po wszelakich dragach, immersja jest o wiele prostsza do osiągnięcia gdy jest się na czymś. DXM nadaje się do tego idealnie, będąc dysocjantem. Pamiętam pewną noc spędzoną przy 225mg dexa, paru buchach zioła i S.T.A.L.K.E.Rze. Efekt? Moja wczuwka w grę osiągnęła taki stopień, że byłem tam i myślałem jak główny bohater, martwiłem się o swoje życie. Moje procesy myślowe były jego procesami myślowymi, czaicie? Piękne uczucie. Haha, w sumie to za dzieciaka miałem tak samo z grami, też mogłem osiągnąć taką immersję, jednak teraz o wiele trudniej jest mi wsiąknąć w wirtualny świat niż kiedyś. Pierdolona dorosłość %-D
Uwaga! Użytkownik Oring nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5331 / 964 / 0
^^up. Też potrafiłem za dzieciaka mocno się wczuć. I były to tytuły z kulawą grafiką jak Doomy, Wolfenstein, pierwsza część Broken Sword

Z takich nowszych fajny klimat pod deksa mają np. :

1916 - Der Unbekannte Krieg

Manhunt
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 80 / 8 / 0
Minecraft jest zajebisty podczas DXM :D
spazee :extasy:
ODPOWIEDZ
Posty: 246 • Strona 25 z 25
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.