od ponad miesiąca mam całkowita abstynencje od wszystkich używek. resztę tramalu i benzodiazepin wyjebałem do kosza. Jesli w przyszłości będę coś ćpał, to tylko psychodeliki. Na opiaty przyjdzie czas jak już będę starym schorowanym dziadkiem ze sflaczałym kutasem.
Trzezwość jest spoko jak masz ja komu podarować jak nie miałem komu to chodzilem zajebany non stop aeraz wystarczy mi raz na miecha i jest zajebiście i bedac trzezwym syf tego swiata dzieki niej lepiej znosze kiedyś ćpałem dzien w dzień by nie wnikać w ten swiat teraz ona mi to daje choć jest daleko, kurcze zakochac sie trzeba to przeciez endorfiny i serotonina ]
fakt, uczucie jest piekne. ma poczatku plywasz w serotoninie i wogole. pozniej wskakujesz do serotoninowego baseniku rzadziej- ten intensywny stan z pocztku zwiazku potem staje sie nieco inny. Poza tym to uczucie nie zmienia sposobu patrzenia na rzeczywistosc tak samo jak dragi. Milosc robi to inaczej, dragi inaczej. mozna nauczyc sie patrzec na swiat oczami kochanej osoby, ale mozna tez spojzec tez na niego przez pryzmat DXM. przed sekunda chcialem napisac ze milosc jest zdrowsza.... heh no w sumie przez nia ludzie tez robia rozne dziwne rzeczy i co by nie szukac za daleko-yo Kurwik
W miłośći jest i psychodela serotoninowa i opiatowa euforia zapodawana przez endorfiny ołje i jazda :-D
A na prawdziwym psychodeliku zawsze mozna polatac, depresentow i stymulantow nie biore od zawsze odrazu stwierdziłem ze to nic nie daje nie rozwinie ewentualnie zniszczy mnie i nie bede mogł latac na psycho :-D to je zlałem od poczatku i trzymam sie tego i jest zajebiscie.
Myśl szerzej.
Myśl szerzej.
Dlatego trzeba sie zakochać i pokochac na zawsze, ale dragow nie olewac do końca ]
dokladnie tak stary :-D poza tym jak masz wzglednie poukladane w zwiazku to chyba trudniej sie w cos wjebac porzadnie....
@Andy
jezeli to nie jest zart, to nie wiesz co tracisz :rolleyes:
co innego jak miłości przejdzie koło nosa bo jest się ślepym debilem dla którego przystopowanie z dragami było by zbyt wielkim poświęceniem, jak sobie człowiek zda z tego sprawę to można się naprawdę pochlastać :( i nic innego mu nie pozostanie jak ćpanie
Narkotyki były dla mnie całym moim życiem i nie potrafiłam z nich zrezygnować. Kiedyś miałam mega przypał z policją i starymi. Rodzice się wściekli i zapowiedzieli mi co tydzień testy, a jak wyjdą pozytywnie - ośrodek. Na drugi dzień, myśląc o tym, że już nie będę mogła ćpać, popłakałam się w autobusie <_< . Ludzie strasznie dziwnie się na mnie patrzyli jak tak siedziałam i szlochałam, a łzy lały się ciurkiem... Wytrzymałam 2 tygodnie.
Jednak kiedy dostałam od życia potężnego kopa w dupę, a do drzwi zapukała miłość, nie było już tak ciężko. Oczywiście zdarzają się kryzysy, ale... lajf is bjutiful :-D
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.