Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Jak mnie zgarnał do samochodu, rzucił jak worek ziemniaków do środka i zawiozł do siebie, to sie popłakał razem z żona i matką, bo mówił ze jeszcze czegoś takiego nie widział. Zamknał mnie w pokoju. Coś tam chwilkę przeleżałem - pewnie z 5 min, i jak robot - wstaje, biore plecak, chce wyjść - zamkniete. Bez namysłu okno otwieram i wyłaże przez okno. Szukam sklepu pierwszego. Na szczeście jego mama mnie zobaczyła bo siedziała na ogrodzie. Coś tam bełgocze, ze ide a ten oczywiście ze nie. Jakims cudem dojrzałem, ze przy mamie stoi puszka piwa (o której oni nawet nie wiedzieli) i lece do niej. Ona ja zobaczyła i złapała - wyrwałem jej i zdąrzyłem otworzyć zeby przynajmniej krople złapać. Oni w szoku to ja do kuchni i szukam - gdzie jest ratunek !!! Nic nie było to złapałem za ocet ale mi zdarzył wyrwać. Wtedy sie chyba poddałem. Potem odtrucie, ale noc pomimo 100 clona dozylnie i hydroksyzyny nie przespana - zwijanie sie w dygocie, przestrachu i bólach. Rano jak trup. Ale zyje.
Piszę bo świeże. Generalnie nie polecam. 4 lata temu miałem jeszcze gorsze zapicie, zakończone 2.5 tygodniowym ciągiem. Do tego od 2 czy 3 miesiecy jadłem Tramal garściami (wtedy gdzieś tutaj to pisałem, że na mnie nie działa i ze wale po 1500-2000 jednorazowo. To paru tutaj mi napisało, że jestem pierdolniety). Tak żę wychodziłem z 2.5 tygodnia wódy juz pod koniec 1.5L dziennie i 3 miesiace tramal w takich dawkach. Znaleźli mnie rodzice w moim domu, po padaczce (hehe nie wiem od czego - pewnie i to i to) . Znowu cud, bo jakimś ostatnim przejawem siły i świadomości, dałem rade usłyszeć dzwonek i w ogole zejść otworzyc). No ale widać zapomniałem ostatnio o tym koszmarze. Dla mnie alko to śmierć. A co gorsze - to może być powolne umieranie a nie szybka śmierć.
fety 6 lat nie niuchałem i jakieś tam tesknoty drobne były, żeby sobie na spidzie popisać, ale nie takie zeby załatwiać. Teraz tak 3 dzien w sumie nie dużo powąchałem i szczerze to już mam dość, i wymęczony jestem. Jak mi coś zostanie to w nastepnym wolnym terminie - pewnie za miesiac sobie skoncze.
Dla mnie amph i w ogole wszystko nie ma porównania z gorzała.
Mam sentyment do tych pierwszych razów, czułam sie taka wolna, cały świat był dla mnie otwarty. Teraz to ona panuje nademną. Jestem uwięziona i dusze się ale nie potrafie przestać. Czasami patrzeć na nią nie mogę, mam odruchy wymiotne ale jak nie mam skad skołować to mam takie ciśnienie, że musze ja mieć, źe musi chociaż odrobina leżeć u mnie w półce tak na wszelki wypadek.
Mam z nia mile i złe wspomnienia ale jednak tylko pamietam te dobre. Przegralam.
eatme pisze:Przegralam.
Skoro piszesz, że...
eatme pisze:Mam z nia mile i złe wspomnienia ale jednak tylko pamietam te dobre.
Że Życie Ma Sens
Na ścierwie długo nie pociągniesz. Nawet jeśli będziesz żył i jakimś cudem fizycznie będziesz się trzymał - psychicznie mocno oberwiesz.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
