jarekjurek pisze: Ja bym wolał nie zostawiać świadectwa swojego ćpuństwa w żadnym zeszycie ani nawet na kompie, nie chciałbym, żeby ktoś to przeczytał.
ZACHOWAĆ PEŁNĄ ANONIMOWOŚĆ WSZĘDZIE
WSZYSTKO NA HASŁO
Wykorzystuj to co ćpasz by przewyższać resztę a nie by być tylko zajebanym.
-nie ciulać dawek środka X więcej niż Y, albo
- nie ćpać więcej niż raz na 4 tygodnie, albo
- nie tykać środków X więcej niż 3 razy do roku itp itd
Znaj swoją substancję, znaj swoją dawkę, szanuj substancje.
Jedyne zasady jakie są komukolwiek potrzebne. Jeżeli nie jesteś pewien co do tego co kupiłeś, nie powinieneś tego próbować, nieznana substancja -> nieznane ryzyko, więc przy kupowaniu czegoś na ulicy testery są bardzo przydatne, no i oczywiście przed zażyciem warto poczytać o efektach tejże substancji, możliwymi interakcjami z czymkolwiek innym co akurat przyjmujemy (czy to leki czy to jakiś mix) oraz ogólny profil jej działania.
Warto jest również mieć jakiś lepszy sposób odmierzania substancji niż na oko. Niekoniecznie dwie kupki o tej samej objętości muszą mieć tą samą gęstość, wiadomo czy czymś co ma dawkowanie powyżej 100-150 mg jest to bardziej bezpieczna metoda, ale coś co ma dawkowanie 20-50, o 5-15 nie wspomnę już jest mniej bezpieczne do przyjmowania bez zważenia. No i nie być skąpym, zaoszczędzić na dobrą wagę, a nie najtańszą jaką możemy dostać w swoje łapska.
I ostatni punkt, należy zawsze przemyśleć czy możemy sobie pozwolić na daną dawkę lub w ogóle czy mamy czas na ćpanie, czy nie mamy jakichś ważnych obowiązków, czy nie bierzemy za często lub nie wpływa to już na nas źle. Nie należy również pchać dawkowania wysoko bo chce się "większej bomby", to jest po prostu idiotyczne, jak już coś to sukcesywnie zwiększać dawki o małe ilości, i nigdy nie zaczynać od wysokich, jest to najkrótsza droga do zrobienia sobie krzywdy/zrażenia się do jakiejś substancji.
A jeżeli chodzi o interakcje z innymi ludźmi: po prostu nie ufać nikomu w stu procentach. Nigdy nie wiesz czy ktoś pod wpływem silnych emocji nie wygada się żeby ciebie na przykład najzwyczajniej w świecie wkurwić lub po prostu będzie na tyle głupim żeby przypadkiem coś komuś zasugerować/powiedzieć wprost. Ludzie są różni i nikogo w stu procentach nie da rady się poznać.
Według mnie jeżeli się przestrzega tych prostych zasad i używa zdrowego rozsądku (o co czasami ciężko w pewnych stanach, wiem o tym ;) ) to nie ma jakiejś większej szansy na nieprzyjemne doświadczenia lub jakiś uszczerbek na zdrowiu.
Na myśl nasuwa mi się chyba tylko jedna uniwersalna zasada: co za dużo, to niezdrowo.
- Hurrra będę wielką artystką!!!
Z psytrance od 2012 roku.
Jestem odklejona.
po prostu nie działa
gdzie pojawia sie dopamina na pstrykniecie ręki tam znika kontrola ;-)
how many times do this for you?>
i wanna live i wanna love :cheesy:
danwo juz dokonałem wyboru
jestem dyspozyorem wlsanych torów
Warszawski Cpun pisze:Wystarczy mi 30% szans przeżycia aby 'zbadać' jakiś mix.
2Dzień przerwy
To jest bardzo proste. Mówimy sobie, że dziś się nie naćpam tylko jutro i tyle
Poza tym jestem w trakcie sprawdzania czy mi się uda Pozdrawiam was i pierdolić policje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
