jakbym dostal piorunem w glowe i cialo i chwila nieogaru i opcja (S) 999 ale zyje
how many times do this for you?>
i wanna live i wanna love :cheesy:
danwo juz dokonałem wyboru
jestem dyspozyorem wlsanych torów
Warszawski Cpun pisze:Wystarczy mi 30% szans przeżycia aby 'zbadać' jakiś mix.
Egzotiko pisze:jakbym dostal piorunem w glowe i cialo i chwila nieogaru i opcja (S) 999 ale zyje
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
jak bb
wired
dzielnicowy czy ktos tam jeszcze ? ?%-D
nie nie
how many times do this for you?>
i wanna live i wanna love :cheesy:
danwo juz dokonałem wyboru
jestem dyspozyorem wlsanych torów
Warszawski Cpun pisze:Wystarczy mi 30% szans przeżycia aby 'zbadać' jakiś mix.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
#mops
Serotonin pisze:Mój przypadek też jest nieuleczalny, pewnie dlatego że jestem niechcianym dzieckiem, mój stary zrobił mnie na urwanym filmie, i potem chlał przez moje całe dzieciństwo, mówiąc mi żebym brał z niego przykład.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
Mimo wyniesienia chujowych wzorców z domu rodzinnego, nie przekreślajmy do końca możliwości wyjścia ponad to. Wiadomo, takie sytuacje nie ułatwiają życia, ale spychologia na pełnej kurwie też na pewno nie pomoże.
Kto nie miał ojca nie wylewającego za kołnierz może uznać, że to nic takiego, ale jego stwierdzenie będzie jałowe jak kotlety sojowe.
Z takich sytuacji w domu można iść w dwie strony - nie sprzeciwić się ojcu, w efekcie nie odłączyć się od niego i nie utworzyć całkowicie autonomicznego JA, kontunuując wyniesiony z domu schemat lub wzniecić bunt i obudzić w sobie ambicje "nie będę taki sam jak ojciec" i odnieść w życiu sukces. Jakkolwiek by sukcesu nie nazwać. No nie zacząć kurwa pić no.
Ludzie, tacy jak ja, którzy mieli spierdoloną emocjonalnie sytuacje rodzinną, nawet bez używek (przynajmniej do ok. 15 roku życia, kiedy to matka...) również stoją przed takim samym wyborem.
Ja ze względu na to, jak wyglądała nasza rodzina, poprzysiągłem sobie, że nie będę taki jak ojciec. No i nie jestem. I czasem żałuję, że ojciec nie pił, bo może, tylko może, byłoby tak, że mój bunt poszedłby w tą lepszą stronę. Taka luźna myśl. Zgadzam się, że stan """ogniska domowego""" nie deklaruje jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Niestety wzorce relacji (i różnego rodzaju zaburzenia osobowościowe) tworzą się do 3 roku życia, kiedy to chuja możemy zrobić na własną rękę, a jedynie absorbujemy info z otoczenia.
Jeśli facet znajdzie sobie autorytet w kimś innym niż swój własny ojciec (którego albo nie ma, albo się widywało jedynie jego pięści) to może wyjść na prostą w życiu.
Polecam książke: Zdradzony przez Ojca W. Eichelbergera
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
