Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 100 • Strona 10 z 10
  • 295 / 3 / 0
alko jest bardzo skuteczny, jeszcze lepiej benzo
ohohosialalala
  • 2878 / 21 / 0
A co z fazą? Przecież obie te substancje są inwazyjne względem tripu - lepiej poszukać czegoś bardziej naturalnego, neutralnego i wciąż znoszącego bodyload.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 295 / 3 / 0
masz rację, ale poszukać czego?
ohohosialalala
  • 327 / 33 / 0
^^ alko wiadomo jak najbardziej ale w rozsądnych ilościach (pomaga jak najbardziej i nie spłyca tripa w ilości 1 góra 2 piw)
IMO na mdłości przy BL najlepiej 30-60min przed zarzuceniem zjeść odrobinę imbiru, niewielkie ilości dexa też dobrze działają.
Dobre jest też zajęcie się czymś żeby nie skupiać się na BL.
  • 698 / 172 / 0
A czy ktoś próbował tabletek do ssania używanych na chorobę lokomocyjną, np. Aviocar z imbirem, miętą i rumiankiem? U mnie bl (po tryptaminach, bo fenek nie miałem jeszcze okazji próbować) bardzo przypomina pierwsze objawy choroby lokomocyjnej, więc może jest to dobry pomysł?
  • 6 / / 0
W moim przypadku zawsze sprawdza się alko. W ilościach około 2 piw pomaga,i nie ma większego wpływu na tripa.
  • 15 / 1 / 0
alkohol na bodyload? Ale przecież to bardzo spłyca tripa. Wydaje mi się, że w psychodelikach chodzi o to, żeby sie czegoś nauczyć. Bodyload jest integralną częścią takiego doświadczenia, również może być wartościowym przeżyciem i walka z nim, jak dla mnie oczywiście, nie ma sensu.
  • 1794 / 124 / 0
Tylko i wyłącznie len mielony. Zmniejsza BL nawet o 80% :).
Uroboros pisze:
Co do lnu to uważam to za swoje odkrycie życia, nawet założyłem o tym temat, ale jakoś bez odzewu. Zaczęło się od moich regularnych bóli żołądka (jeszcze zanim zacząłem ćpać oralnie), praktycznie codziennie rano się zwijałem z bólu, potem po śniadaniu często przechodziło. Całymi tygodniami miałem te bóle, potem na parę tyg. przechodziły i znowu się zaczynały. Tradżedia. Wtedy wyczytałem o lenie i już po pierwszej łyżce wypitej wieczorem rano byłem jak nowo narodzony. Potem jeszcze 2 wieczory z rzędu piłem len i przestałem. Parę tygodni(!) miałem spokój z problemami gastrycznymi, również tymi w ciągu dnia po zjedzeniu czegoś ciężkostrawnego. Gdy powracały wystarczyło znowu 2-3 dni pić len i przechodziło jak ręką odjął :).

Co do sposobu zażywania - nie trzeba tego mieszać z wodą tak jak zalecają. Ja po prostu biorę dużą łyżkę stołową, nabieram całą, do mordy i popijam wodą. Wszystko fajnie spływa, nic się nie przykleja. Smak też nie jest zły. A nawet więcej niż jedną dużą łyżkę jak pierwszy raz bierzecie.

Wtedy wpadłem na pomysł (a były to czasy regularnego brania z przyjaciółmi psychodelicznych fenyloetyloamin, głównie 2c-p), by zastosować go w celu ochrony przed Body Loadem. To był dopiero strzał w dziesiątkę! 2c-p miało naprawdę ciężki BL (wystarczy poczytać temat o tej substancji), a po wypiciu na kilkadziesiąt minut przed aplikacją cepeka lnu nawet mdłości nie było :cheesy:! I to u każdego z moich znajomych, a wcześniej regularne zdychanie przy ładowaniu substancji na ból brzucha i wymioty (fakt faktem późniejsza faza w pełni to zwracała, ale po co cierpieć jak nie trzeba?). Potem zacząłem to testować przed każdą substancją powodującą problemy żołądkowe (nawet delikatne) zacząłem to stosować (głównie DXM, ale też mnóstwo innych) - i działało za każdym razem! W dodatku nigdy faza przez to nie była lżejsza. Wręcz rewolucja w kwestii problemów gastrycznych i ćpania oralnego :cool: .

Jeśli chodzi o profil działania lnu, to wiem tylko tyle, że on naoliwia jelita i wspomaga przesuwanie się pokarmu, a więc i zaleganie niestrawionych resztek - kolejny plus. Ale co on robi w żołądku, że go tak chroni to nie mam pojęcia. Może też naoliwia, chuj wie. Ważne, że działa ;).
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 3651 / 999 / 2
Ekstrakt z imbiru. Samemu pewno można zrobić. Dla osób leniwych w załączniku badziewie apteczne ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
sky is the limit
  • 124 / 16 / 0
Geraniol (np. Pelargonia) może pomóc na bodyload
Uwaga! Użytkownik elonmusk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 100 • Strona 10 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę

Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.