- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Pierwszy raz miałem okazje spróbowa tego wynalazku na woodstock kilka lat temu ale tam to wiadomo kulturka duzo wolnej przestrzeni, dużo ruchu na świezym powietrzu możliwośc wyżycia się i wogóle. Najgorsze akcje miewam gdy zdarza mi sie to pic na mieście ostatnio paniczna śmiechawa 20 min. (ale czy to to? no cóż wygladałem jak debil i nie wiem z czego radoś była) a zwykle chce kogoś napierdalac chociaz zwykle jestem spokojnym człowiekiem. Znajomi maja podobnie. A jak z tym u was? ;-)
Jeśli napisałem post dłuższy niż 2 zdania to znaczy że byłem najebany i nie traktuj go poważnie.
a po piwkach za to jestem taki milusi i biorę się za wyrywanie laseczek :-D
Z redbulem piłem i nic specjalnego nie czułem. Może to dlatego że codziennie kawe pije.
Chociaz wszyscy mówią że sie tym nieźle napierdolić mozna.
papawer somniferum pisze: Bo piwo oprócz alko holu zawiera lupuline która ma działanie uspokajające. A wóda to czysty alkohol.
Z redbulem piłem i nic specjalnego nie czułem. Może to dlatego że codziennie kawe pije.
Chociaz wszyscy mówią że sie tym nieźle napierdolić mozna.
+ cytryna i o smaku vodecki mozna zapomniec, hehe :)
Takze zauwazylem ze po piwku jestem radosny, ogolnie biesiada nastroj, a po vodce ogolny wkurw na swiat, agresja itp..
but money can buy me drugs so that`s cool :)
codeine pisze:A ja gdzieś czytałem, że w browarze jest za mało lupuliny aby miało to wpływ na uspokojenie przy najebaniu się tymże trunkiem. Ale w sumie praktyka pokazuje inaczej... A może to tylko efekt placebo?papawer somniferum pisze: Bo piwo oprócz alko holu zawiera lupuline która ma działanie uspokajające. A wóda to czysty alkohol.
Z redbulem piłem i nic specjalnego nie czułem. Może to dlatego że codziennie kawe pije.
Chociaz wszyscy mówią że sie tym nieźle napierdolić mozna.
Ale chyba nikt nie zaprzeczy ze browar działa inaczej niz wódka.
scalono - surveilled
Najwieksza sieczke w mózgu i w wątrobie to robiątanie wina.
Kazdy z nas dostal takiego wypierdolu ze nie wiedzielismy gdzie się mamy podziac. Kazdy sie trzasl, wrzeszczal, biegal jak opętany, wydzieral się i szukal zaczepki. Biegalismy po obcych osiedlach sporą ekipa i spiewali piosenki klubów piłkarskich zeby kogos sprowokowac. Chyba wtedy mi najbardziej odjebało, mimo tego ze jestem bardzo spokojnego usposobienia i nigdy tak nie swiruje :| dlatego tez wiecej nie pije takich miksów bo nastepnego dnia okropnie bolala mnie watroba i serce dziwnie kolotalo, o kacu juz nie wspominając....
co do picia alkoholu z red bulem to nie wiem o czym wszyscy mówią, bo mi to nie robi różnicy czy napije się przy wódce redbulla czy nie. czy to zasługa kofeiny? wątpie, jest jej tam tylko 80mg.
Jean Cocteau
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.