Na bluelight piszą że to metabolit 5-Meo-DIPT
Strukturalnie: 5-Methoxy-N-isopropyltryptamine
Ktoś coś wie juz na ten temat.. ?
Nie znalazłem niestety nic ponad te informacje.
Dzlinka pisze:Ciekawa tryptamina. Dzialaniem bardziej przypomina dysocjant a wizuale to glownie takie stroboskowe rozjezdzanie sie otoczenia, wszystko zdaje ze plynac klatkowo. Przy dawce 20 mg jest przyjemnie jak po MDMA (rozlewanie sie, rozleniwienie, kolorki wyrazniejsze) przy wiekszych tak jak pisalem wczesniej.
adhd77 pisze:Jak zmysł słuchu?Dzlinka pisze:Ciekawa tryptamina. Dzialaniem bardziej przypomina dysocjant a wizuale to glownie takie stroboskowe rozjezdzanie sie otoczenia, wszystko zdaje ze plynac klatkowo. Przy dawce 20 mg jest przyjemnie jak po MDMA (rozlewanie sie, rozleniwienie, kolorki wyrazniejsze) przy wiekszych tak jak pisalem wczesniej.
Niestety w najcenniejszym źródle nie znalazłem żadnych wzmianek.
Zastanawia mnie zwłaszcza na ilość w jakich jest sprzedawana - 1g - u jednego ze znanych vendorów.
Witaj w Krainie Dziwów, Alicjo.
5-meo-nipta wzieliśmy w 4 osoby po 22,5mg na głowę, choć chcieliśmy po 30. Byłem na prawdę szczęśliwy że nie wziąłem jednak tej trzydziestki, jazda okrutnie mnie zaskoczyła i nie spodziewałem się takiego profilu działania. Było bardzo mocno dysocjacyjnie, odklejenie, tak bym to opisał ale nie mam dużego doświadczenia z dyso. Dość intensywny body load, ekipa rozlazła się po kątach bardzo niemrawo, następnie postępowało coraz większe odrealnienie. Ktoś coś mówił a tuż po tym jak skończył miałem wrażenie że nikt się nie odzywał. Jak coś mówiłem to zaraz wątpiłem czy to powiedziałem, psychodela była bardzo mocna, wręcz przytłaczająca. Po ok 1 - 1,5h zaczęło się robić bardzo kolorowo. Można się było bardzo fajnie bawić kolorami, CEVy zmieniały kolor w zależności od myśli. Było bardzo intensywnie, OEVy ciężkie do opisania, błyski, trzaski, falowanie kolorowych konturów. Muzyka chyba jeszcze na niczym nie brzmiała dla mnie lepiej. Przez 3h był spory niepokój poprzez dość przytłaczającą i bardzo odklejoną jazdę ale potem położyłem się przy dźwiękach muzyki, jakiegoś acid rocka - i to dało mi pełnie spełnienia. Całkowite odklejenie od ciała, pełnia kolorów zależnych od cudownie brzmiącej muzyki - coś niesamowitego.
Podsumowując, nie spodziewałem się takiego działania co dość utrudniło mi czerpanie przyjemności ale jak już się oswoiłem to było cudnie. Na pewno do tej substancji wrócę, może nawet za tydzień, ale samemu, w łóżku na słuchawkach. Zapowiada się niesamowicie.
Co do czasu działania to około piątek godziny tripa zasnęliśmy. Po obudzeniu 11h od zjedzenia ciągle było mocno psychodelicznie, trawa ożywiła wizuale, myślę że działa długo. Następne pare godzin przyjemny afterglow.
Polecam!
Dlatego nie dziwię się, że 22 Was nieźle wykręciły i w podobną dawkę również będę celował przy pierwszym teście.
Co najmniej pół godziny przed podaniem zjem dużego grejpfruta, takie hamowanie MAO już kilkukrotnie zauważalnie przedłużyło i chyba wzmocniło działanie - najlepiej nie oszczędzać sobie gorzkich skórek, bo to one zawierają najwięcej inhibitora (i stąd pewnie gorzki smak, będący sygnałem o możliwej neurotoksyczności).
Czy bardziej biologarnięci userzy widzą jakieś przeciwskazania?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
