Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
kowalskii pisze:A to dobre. Uzależniony jesteś do tego stopnia, że dnia bez dzina nie ma, a piszesz , że nie będzie takiej potrzeby na chlora.... ok ok zobaczymy...powodzenia.NoLimit pisze:Nie no dzięki. Myślę, że nie będzie takiej potrzeby..
A po ch*j mi chlor. ja mam baklo, które wg. mnie dalej jest jedynym możliwie bezbolesnym sposobem odstawienia G/nG,
W przeciwieństwie do tego co było 2tygodnie temu, mój organizm nie domaga się już G po 1-2h od ostatniej polewki. Wytrzymuje całą noc bez polewania i nie mam żadnej delirki/ fizycznych efektów odstawiennych. Problem tkwi w bardzo silnym uzależnieniu psychicznym. Uzależnienie fizyczne wbrew pozorom łatwiej zwalczyć. Jest do tego odpowiednia farmakologia, detoksykacja organizmu trwa nieporównywalnie krócej niżeli odzwyczajenie umysłu od schematu "gorsze samopoczucie = polewka " Polewanie wpadło w nawyk, robisz to po jakimś czasie nieświadomie. Przestajesz kontrolować czasu, chronologii.
Tracisz rachubę, kontrole nad ilościami. Życie w ciągu nie idzie w parze z terminowością. Człowiek zaczyna ufać swojemu zegarowi wewnętrznemu " że własnie teraz ta pora jest by polać"
Tak z biegiem czasu, może się okazać,że ten czas zostaje coraz bardziej skracany. Częstotliwość się zwiększa. Ilości dobowe rosną.
Widzisz FajnieJest ja tak naprawde mółgłbym dalej polewać jak polewałem. Zrobiłem ostatnio 2 przypały. Wpadłem. Ok. Ale na przełomie tylu lat, tryb incognito człowiek dopracował prawie do perfekcji.
Chodzi o publiczne przemyślenia nt kierunku w którym takie zachowanie zmierza. Nadchodzi chwila, kiedy tę buteleczke traktujesz jak przyjaciela. Możesz sie na niego wkurwiać, obwiniać o wiele rzeczy, zrzucać na niego wine, ale i tak mu wybaczasz i dalej współistniejesz i sie przyjaźnić. W razie problemów chętnie wyciągnie do Ciebie ręke. Jak to "przyjaciel"
Nie uogólniam oczywiście. Bardzo dużo osób świetnie sobie radzi z tą substancją. Ale nie wszyscy. Gbl, tak jak księżyc, ma dwie strony ( metafora ) . Po opisach na [h] wydaje nam się, że G to panaceum na wszelkie problemy ( depresje, fobie społecznie ) i/lub świetna używka. Niestety ma też tą ciemną strone. Problem w tym, że większości, którzy znajdą się po ciemnej stronie nie widać - nie udzielają się, znikają w innych działach, lądują w ośrodkach - i może nam się wydawać, że tam prawie nikogo nie ma. A to może być cała "populacja" i to nie-obcych nam ludzi. Tylko zwykłych śmiertelników, którzy nie poradzili sobie z nałogiem.
@2bouble: Ale oczywiście, że w większości przypadków tak jest. Ja nie chce oceniać tej substancji z perspektywy korzystania okazjonalnego ---> ciężko się dopatrzeć większości wad.
Analizuje tu kolejny etap, który może nastąpić. Ciąg, który z biegiem czasu może się przerodzić w potrzebe zażywania G tak silną jak potrzeba oddychania powietrzem.
Poczytaj trochę o neuroleptykach, one zbijają psychiczne ciśnienie na dragi, mogą pomóc wyprostować przyzwyczajoną do gaba głowę.
A baklofen dalej zapycha i przy dłuższym, a nawet krótszym stosowaniu wątpię czy wyjdzie coś z tego zrównoważonego ( jedynie przerwa od g?)
Powodzenia w używaniu baklo w takim układzie, w sumie normalniejsze to niż g.
Z baklofenu nie korzystamn obecnie. Trzymam go juz tylko awaryjnie.
G staram sie polewać rozsądniej. Ostatnia polewka ok 18h. Zgodnie z metabolizmem GHB, powinienem odczuwać już efekty odstawienne. Czuję się naprawde dobrze, normalnie.
baklo też scierwo, nadaje się jedynie na odstawke. Tak jak kiedys pisałem to taki metadon dla uzależnionych od giebla.
Po kilku razach byłem zachwycony działaniem tej substancji.
Kiedy pierwszy raz uprawiałem sex po GBL'u byłem zachwycony do kwadratu :)
Potem sprawdziłem czystość kupowanego GBL'a i załamałem się.
Kolor papierka pozostał mocno zasadowy. Oznacza to, że gbla w gblu nie było dużo mniej niż oczekiwane 99.8.
Więc mogę śmiało powiedzieć, że jeśli jesteś pewien(a) swojej silnej woli a GBL, który zamierzasz zapodać również jest pewny to warto spróbować :) bo wyjebuje z kapci :)
bRUNos pisze: Potem sprawdziłem czystość kupowanego GBL'a i załamałem się.
Kolor papierka pozostał mocno zasadowy. Oznacza to, że gbla w gblu nie było dużo mniej niż oczekiwane 99.8.
bRUNos pisze:Za pierwszym razem na GBL nie wiedziałem co to za rodzaj fazy, jak robi i czego się spodziewać.
Po kilku razach byłem zachwycony działaniem tej substancji.
Kiedy pierwszy raz uprawiałem sex po gbl'u byłem zachwycony do kwadratu :)
Potem sprawdziłem czystość kupowanego GBL'a i załamałem się.
Kolor papierka pozostał mocno zasadowy. Oznacza to, że gbla w gblu nie było dużo mniej niż oczekiwane 99.8.
Więc mogę śmiało powiedzieć, że jeśli jesteś pewien(a) swojej silnej woli a GBL, który zamierzasz zapodać również jest pewny to warto spróbować :) bo wyjebuje z kapci :)
Warto SPROBOWAC
Ja przerobiłem moze 20 ml na poczatku faza nie bardzo się podobała
Postanowiłem w tym dziale napisać gdyż dzisiaj zgieblowany poszedłem z matką na rynek po warzywka (powieddzialem ze pilem alk i nie jade) a wiec na spacerku sobie pogadalismy i wyciagnalem informacje o tym ze moj ojciec byl na odwyku alkoholowym i mial problemy alkoholowe za komuny, ojciec starej daty. Zastanawia mnie to czy to zbieg okoliczności czy GBL tak zadzialal ze rozmowa potoczyla sie w tym kierunku. Ale takie informacje zawdzieczam chyba gblowi. Dla mnie to był szok że od dawna nieżyjący ojciec miał takie problemy i dopiero po jebanym GBL spontanicznie to wyszlo na jaw z rozmowy z matką. Ciekawe czy kiedys w ogole bym sie o tym dowiedzial. GBL jest prze huj. Rozłożyło mnie to na łopatki jak wytrzeźwieje będę musiał to jakoś przyjąć do wiadomości bo jescze sie dobrze czuje zgieblowany
ale polecam!
Just like that, one, two, three, four...
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
