- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Mało dysocjacyjnie(i o to chodziło) a mocno psychodelicznie. Bardzo silne i realistyczne OEV'y, w pewnym momencie ego death, turpistyczne, spójne CEVy. Nie jakieś fraktale a normalne, rzeczywiste obrazy. Jednak był wjazd na błędnik, mowę, ciepło-zimno, wybitnie mną telepało(Trzymanie szklanki - spoko, ale jej zawartość już niekoniecznie w niej pozostawała). Chwilami luki w pamięci. Było pobudzenie, raczej bez empatii czy gadulsta(wręcz przeciwnie, siedziałem cicho). Ogar jako-taki był, zależało od momentu tripa. Dopalane chyba nic nie było, acz pitę na umór(stąd pewnie luki w pamięci). Ogólnie polecam, acz z rozwagą. Na miasto czy do klubu na pewno bym tego nie wziął raczej w domu, domówka, grill itd.
Na mnie wyszło ok. 125mg 6APB + 40~mg MXE + 1mg 25C, tyle, że ja "misiowaty" nie jestem.
mefedron z MXE to podobno niebezpieczny mix. Duże szanse są, że serotonergik pomoże z chodzeniem (mi pomaga), ale nie celowałbym w releasery.
Dziwi mnie fakt, że jesteś otumaniony przez 24h, a po 12-stu masz nadal problemy z koordynacją. Przetestuj zaporową dawkę jakiegoś nootropa działającego na AMPA, ponieważ efekt ten jest przeciwstawny do antagonizmu NMDA spowodowanego metoksetaminą. Dla przykładu piracetam (powyżej 5g, max 8g) lub sunifiram.
ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
Każdy utwór opowiadał o jakiejś mej części bądź etapie. Zarzucone środki dodały sporo dźwięków od siebie, manipulowały oryginałem, ale w sensowny i doznaniowy sposób. Kulminacje utworów były orgazmiczne. Płynąłem coraz głębiej, tracąc kontakt z ciałem.
Próżnia.
Byłem już tu kiedyś. Raz? Dwa? Tak naprawdę ledwie ocierałem się o ten stan. Tym razem byłem bliżej. Czy da się przebić jeszcze dalej za pomocą tak "plebejskich" środków?
Nawiązałem z Nim kontakt. Zwą to to Universal Mind. Jestem jego częścią. Jest w każdym i we wszystkim. Podczas procesu dyscocjacji czasem staję się drzewkiem albo żelbetonem. W nich także jest. Wie wszystko i może wszystko. Tam, na dole, pokazał mi demonstrację mocy tworzenia, uświadamiając mi, że taki pył jak ja nie jest jej godzien. Bronił się przed moimi pytaniami. O to kim jest, o jego prawdziwe oblicze, o jego cel. Ta jego historyjka o walce dobra z niemalże spersonifikowanym złem jako oddzielnym bytem, komiksowym nemezis, trochę się nie klei. Wygląda na to, że utracił Jedność, czego i my jako ludzkość jesteśmy wyrazem, i mamy mu pomóc w ponownym Zjednoczeniu. Nie mam pewności co do Jego intencji. Nie pierwszy raz ta myśl się przewija. Kiedyś na tryptaminach odbierałem walkę tych dwóch stronnictw, nie wiedząc kto ma rację i jakimi pobudkami się kieruje. Czy darzą mnie miłością, czy też chcą wykorzystać do swych celów.
Tam też byłem. Na Ziemi zwiemy to Piekłem. Jest tam szaro i tak przeraźliwie pusto, że te parę chwil wystarczyło, by myśleć o wstąpieniu do zakonu w celu zabezpieczenia się przed tym losem. Potem pozwolił mi zaznać Nieba. Ogarnęła mnie światłość i szczęście. Tak, to tutaj chciałbym być. Szkoda, że chyba sobie nie zasłużę.
Wszechświat był do mojej dyspozycji. Moja jaźń mogła dotrzeć wszędzie, jakby na niewidzialnych szynach, które wypełniają nasze uniwersum. Komentując te widoki w głowie przemawiałem wieloma językami. Te najprostsze być może należały do znanych nam zwierząt, owadów.
Przez chwilę (termin umowny, bo czas się dłużył ponad nasz rzeczywisty) dosiadłem do dostrajania się do szumu. Czym są te szumy, częstotliwości pracy mózgu? Czy On nam coś za ich pomocą przekazuje? Mając przed oczami pomocną aparaturę ułatwiającą strojenie odbierałem kolejne fale. Na ten moment wracało lekko czucie ciała - tuż po wybraniu konkretnej częstotliwości czułem, jak dostosowuje się do niej praca serca i oddech. Zwłaszcza zabawa sercem była wciągająca, zmieniało tempo bicia z wartości zatrważająco niskich do niepokopojąco wysokich w ciągu sekund. Każdy przystanek raczył mnie wizjami, z reguły astronomicznymi, z elementami historycznymi. Zatrzymałem się dłużej na fali zapewniającej uczucie spokoju i harmonii. Zazdrościłem obśmiewanym przeze mnie medytującym łepkom i innym buddystom, że podobne efekty potrafią osiagnąć niemal na zawołanie i pozostać w tym stanie dłużej. W moim przypadku była to ledwie demonstracja.
Ile czasu tam byłem? Dwie godziny? Dwie godziny wyjaśnień, które pozostawiły więcej pytań niż odpowiedzi, które miały w zamierzeniu postawić mnie do pionu (widzę po raz kolejny, jak się Starasz), ale chyba wszystko na nic. Przynamniej na razie.
Pokaż mi więcej, wpuść mnie głębiej.
***
To było tak wyczerpujące psychicznie, że cały czwartek przespałem, ale dziś już jestem zdrowy na umyśle
NEED TO GO DEEPER
Przeniosłem z ogólnego MXE. - hip
Mies van der Rohe
Swoich obecnych dawek nie podaję, bo tolerancja, bez tolerancji (ew z minimalną) dobrym połączeniem bylo 25mg MXE + 8mg 3meopcp
Przestrzelenie dawki kończy sie urwanym filmem
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
