Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala
Meritum: leki działające na układ krwionośny bierze się doraźnie tylko po zmierzeniu ciśnienia krwi.
I najważniejsze to nie wkręcaj sobie, bo stres i wylew katecholamin z nim związanym dużo bardziej Ci zaszkodzi niż NBOMy.
Przyzwyczaiłam się, że potrzebuję sporych dawek. Jednak to co się działo wczoraj było bardzo dziwne. Podawane domięśniowo.
Wrzuciłam 2,5 mg. Poszłam na spacer z psem. Przenosiłam pół godziny ślimaki na trawę i z nimi rozmawiałam. Idąc po prostej drodze stale miałam wrażenie, że schodzę z górki. Typowo fascynowałam się wszystkim dookoła.
Dorzuciłam 1 mg. Lekkie falowanie liter plakatu z koncertu wiszącego na ścianie naprzeciw. Chwilę popisałam ze znajomymi. Zaczął się rozjeżdżać kursor. No nic, czekam. Nadal nic szczególnego. Wrzucam kolejne 2 mg. Litery zaczynają się ze sobą zjeżdżać i falować coraz mocniej. Gdy poszłam z kotem na balkon było dziwnie kolorowo. Jednak nadal za słabo. Wróciłam i wrzuciłam 1,5 mg. Wtedy z brudu na szybach (sporego, remonty) zaczęły się układać fraktale. Nie były wyraźne. Raczej taka poświata, ale kolorowa. Dorzutka 2 mg. I oblizanie nożyka. Wtedy na suficie miałam wyraźne różowe fraktale. Jednak nie zmieniały się. Patrząc na plakat musiałam zająć się czymś innym, bo gdy spojrzałam w inne miejsce natychmiast wizuale się psuły. Nie wiem czy jakikolwiek wpływ na to miało branie 2 C-P około tydzień wcześniej i waporyzowanie około 20-30 mg 5F-AMB tego samego dnia.
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
parodiaczlowieka pisze:Po zbijaniu tolerancji 1,5 miesiąca postanowiłam, że wrzucę solo.
Przyzwyczaiłam się, że potrzebuję sporych dawek. Jednak to co się działo wczoraj było bardzo dziwne. Podawane domięśniowo.
Wrzuciłam 2,5 mg. Poszłam na spacer z psem. Przenosiłam pół godziny ślimaki na trawę i z nimi rozmawiałam. Idąc po prostej drodze stale miałam wrażenie, że schodzę z górki. Typowo fascynowałam się wszystkim dookoła.
Dorzuciłam 1 mg. Lekkie falowanie liter plakatu z koncertu wiszącego na ścianie naprzeciw. Chwilę popisałam ze znajomymi. Zaczął się rozjeżdżać kursor. No nic, czekam. Nadal nic szczególnego. Wrzucam kolejne 2 mg. Litery zaczynają się ze sobą zjeżdżać i falować coraz mocniej. Gdy poszłam z kotem na balkon było dziwnie kolorowo. Jednak nadal za słabo. Wróciłam i wrzuciłam 1,5 mg. Wtedy z brudu na szybach (sporego, remonty) zaczęły się układać fraktale. Nie były wyraźne. Raczej taka poświata, ale kolorowa. Dorzutka 2 mg. I oblizanie nożyka. Wtedy na suficie miałam wyraźne różowe fraktale. Jednak nie zmieniały się. Patrząc na plakat musiałam zająć się czymś innym, bo gdy spojrzałam w inne miejsce natychmiast wizuale się psuły. Nie wiem czy jakikolwiek wpływ na to miało branie 2 C-P około tydzień wcześniej i waporyzowanie około 20-30 mg 5F-AMB tego samego dnia.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
