real123 pisze:Uważajcie na ten syf ,na angielskiej stronie znalazłem opinię o AM 2201 że jest silnie rakotwórczy .
Pokaż linka jakiegoś, razem ponad tone tego przejaralem hahaha
Więc nie chcę żeby po buchu mną miotało :D
Am na początku robiło u mnie nieogary życia. Poza tym byłem po niej w stanie wzruszać się do łez. Paliłem ją kilkanaście razy i dodam jeszcze, że jak zrobi się tolerancja to faza jest po prostu bardzo przyjemna fizycznie i myślowo. Niestety tak krótko trwa. Mimo tego wszystkiego, gdybyś mnie ją teraz poczęstował, chętnie sciagnalbym chemiczną chmurę. Ale paleniu syntetyków na dłuższą metę mówię sobie NIE.
Cecha THC właśnie taka jest
Satif pisze:real123 pisze:Uważajcie na ten syf ,na angielskiej stronie znalazłem opinię o AM 2201 że jest silnie rakotwórczy .
Pokaż linka jakiegoś, razem ponad tone tego przejaralem hahaha
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
