No tak ale osoby ktore juz nie kontroluja tego nie mysla przeciez nad tym zeby rzucic cpanie, szczegolnie wtedy kiedy jest nam 'hiperdobrze'
Przynajmniej w moim wypadku nie działa reguła - jeszcze dla przyjemności, już z przymusu... bo zawsze jest choć trochę dla przyjemności. No nie oszukujmy się.
Oczywiście wymaga to uczciwości samego z sobą o co dość niestety trudno.
Co jeszcze dorzucę... czuję, że coś mi umyka, ale to może jest spowodowane innymi czynnikami. W każdym razie to jest bardzo subtelna granica, której niestety nie potrafię w pełni oddać, ale myślę, że większość tutaj ją zna.
- przyperdalasz coś codziennie oporowo
- twoje życie, rytm dnia podporządkowany jest ćpaniu
- zaniedbujesz codzienne obowiązki
- tracisz niećpających znajomych
- masz problemy w komunikacji z najbliższymi
- twierdzisz że używka jest środkiem pozwalającym na realizację celów
- nic cie nie cieszy na trzezwo
- codziennie pojawiaja sie nachalne myśli żeby przyjebać, to co lubisz najbardziej
- zaniedbujesz swoje pasje i hobby
- tracisz kontrole nad swoim zachowaniem będąc pod wpływem
- bez systematycznego dostarczania substancji źle się czujesz
- zjebaleś sobie zdrowie ćpaniem a mimo wzystko dalej przypierdalasz
- wiekszość twoich znajomych zażywa substancje psychoaktywne
- kupujesz narkotyki kosztem innych rzeczy bardziej potrzebnych
- często pożyczasz kasę na dragi albo bierzesz w pompę
- tracisz kontrole nad dawkami
- stajesz się aspołeczny
- twoje ambicje i dążenia utknęły w martwym punkcie
- na "sucho" brak ci motywacji do działania
- nie dbasz o siebie i swój wygląd zewnętrzny
- najbliźsi zwracaj ci uwagę że chyba masz problem z uzależnieniem
... itd.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
