Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Moja rodzina, dziewczyna, przyjaciele, znajomi.. 3/4 osób z którymi żyłem mówili, że jestem inny..
zobojętniony, porzucziłem hobby, marzenia, jakiś taki 'dziki' byłem.. ponoć.
ale jak dla mnie to pierdolą, po prostu zwałe często mam i chuj!
Od ostatniego fukania jestem dość nerwowy przez okres około tygodnia, tak zauważyłem bynajmniej, a później ' ale mnie to życie męczy' kolejny sniff i w kółko.
Moje zycie to rutyna, wstaje zjebana i ide sie ogarnac, szlug, szkola. Malo sie skupiam ogolnie na tych czynnosciach, zaczynam kontaktowac dopiero kolo popoludnia kiedy trzymam worek i przypadkowo na stole pojawia sie kreska. Weszlo mi w nawyk cpanie, przyznaje sie do tego. Chcialabym znalezc cos co mogloby dac rade wyjsc ze stymulantow, zaczelam zdawac sobie sprawe, ze sie wjebalam i czas sie wycofac. Mialam dzisiaj nie brac, no stwierdzilam ze jak juz mam to sypne ostatni raz. O i najczesciej zdarza mi sie zarzucic kiedy zaczyna mnie bolic w klatce piersiowej, to zly pomysl ale wtedy o tym nie mysle.
Macie jakies pomysly, bez zadnych lekarzy i tekstow typu 'bliscy Ci pomoga'. Nie podejde przeciez do starszego i powiem mu, ze jestem w ciagu od dwoch i pol miesiaca.
Piszesz że twoje życie to rutyna i to cię popycha do brania. To jest rodzaj zamkniętego koła bo żeby zmienić swoje życie na mniej rutynowe, mieć do tego siły i motywację, to najpierw musiałabyś przestać brać. A tak to rutynę dnia codziennego zamieniasz na rutynę ćpania, która jest tak samo monotonna tylko tego nie czujesz bo jesteś na haju.
Pomysłów na wyjście z tej sytuacji można mieć dużo ale pytanie, czy będziesz w stanie je wprowadzić w życie. Możesz postawić sobie jakieś cele zwiazane z samorozwojem i dażyć do nich (nauka jezyka, podróże, sport, poznawanie nowych ludzi; cokolwiek co rozwija, zajmuje czas i daje satysfakcję). Ale to wszystko wymaga czasu i wysiłku a wciągnięcie kreski jest tak banalnie proste...myślisz że dasz radę nie iść w tym przypadku na łatwiznę?
Jestem na takim etapie w zyciu, ze powinnam sie zajac nauka i planowaniem przyszlosci, ale przez fete przestalo to miec jakikolwiek sens, mysle 'zycie pokaze co bedzie'. Nie chce tego wiazac z lekarzami, boje sie wgl cokolwiek powiedziec ludziom, bo chcialabym sobie poradzic sama a nie czuc ich presje na swoich plecach. Wlasnie przez to wszystkich tak jakby nie dopuszczam do siebie, bo mam wrazenie, ze mnie atakuja a nie chca jakos wesprzec. Chcialabym znalezc jakis cel, cos do czego moglabym dazyc, ale moja druga polowa mnie ktora chce cpac temu zaprzecza.
Nie wiem w sumie co powinnam zrobic
zalaame sie
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
