Homologi, izomery i pochodne dimetoksyamfetaminy.
Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1261 • Strona 123 z 127
  • 934 / 12 / 0
Dobre, w tej sytuacji wszystko wskazywało by na to :-) Szkoda że tylko takie prorocze wizje dane mu było ujże, nic dziwnego że tak skończył :-p
  • 1472 / 26 / 0
Pojawiły się kartony 0.6 mg ile zjeśc kartonu aby było całkiem całkiem 1 /1.5/2 kartony :-) ?
  • 183 / 1 / 0
Ja bym na początek testował z jednym, jak dobrze wiesz to kurewnie mocna i dość toksyczna substancja, więc rozwaga tutaj bardzo wskazana.
Uwaga! Użytkownik dzigit nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 36 / / 0
Też myślę, że nie ma co przesadzać, potrafi siąść na umysł całkiem mocno. Kiedyś próbowałem połówke ze znajomym - byliśmy zachwyceni - zero negatywnych emocji. Po całym już byłem lekko wykręcony w rozmowie z trzeźwym kumplem, a jak na wielkiej ścianie widziałem pełno małych czaszek ( o dziwo nie strasznych ) to stwierdziłem, że chyba już wypadałoby mu powiedzieć, że nie jestem do końca trzeźwy :P
  • 196 / 3 / 0
Czekam na raporty o tej 0.6,
Sam sie zastanawiam czy to wystarczy na porządną klepę.
Btw, gdyby sie okazało ze ta klepa przerasta to nie ma przeciwwskazań zeby zarzucić dobre benzo i iść w kime ?
:yay:
  • 55 / / 0
Pamiętam swój pierwszy raz z dragonfly. Nikt nam wtedy nie powiedział że to jest ważka myśleliśmy że kwas. Nikt też nie uprzedził że to tyle trwa i ile tego wziąć. Weszło po 2-3 godzinach a zjedliśmy we dwójkę 3 kartony, nie wiem jak mocno nasączone ale sądząc po fazie dość intensywnie. Cały czas faza się zmieniała, najpierw było pięknie, później śmiechawa nie do wytrzymania. Po 8 godzinach (w tym 4 czystego śmiechu) wszystko już bolało, najgorzej głowa. Robiliśmy wszystko żeby się nie śmiać. Już wygląd człowieka był nieprzyjemny, potwornie się skurczyliśmy. Dodatkowo męczyłam kota który wpadł niespodziewanie w furię (widocznie źle oceniłam siłę z jaką to robiłam) i potwornie mnie podrapał. Wyglądało i bolało to o wiele gorzej niż gdybym była trzeźwa. Mało tego to był 21 grudnia 2012 roku i miał być koniec świata:D Słuch był tak wyostrzony że słyszeliśmy wszystko co działo się w bloku myśląc że to strzały i wybuchy:) Tak jak wspominałam wcześniej faza trwała dłużej niż się spodziewaliśmy. Po 16 godzinie byliśmy pewni, że faza się zawiesiła i trzeba będzie się zabić bo i tak już po nas. Na szczęście zdrowy rozsądek wziął górę i czekaliśmy dalej. Bolała każda kość i ścięgno. Wiliśmy się na łóżku błagając żeby się to skończyło. Ostatecznie po 24 godzinie zaczęliśmy zasypiać.

Po tej przygodzie obiecałam sobie że więcej tego nie wezmę. Wzięłam 2 tygodnie później:D Było o wiele lepiej bo już wiedziałam co robić. Udało mi się jeszcze raz później wziąć i teraz żałuję, że już nie mam do niej dostępu..:/ Fajnie byłoby to powtórzyć:)
Jestem na gieblu.
  • 1 / / 0
Ostatnio bralem "polowke" dragonfly'a, ale nie do konca jestem czy to to. Na poczatek wzialem polowke blotterka, z przekonaniem, ze jednak udalo mi sie ogarnac LSD. Jednak odrazu poczulem ten gorzki smak i na 90% bylem pewny, ze to dragonfly. Po okolo godzinie zaczal wchodzic trip (12:00) przez 3/4h mialem mocniejsza faze - falowal mi asfalt, mialem wrazenie, ze chmury sie do mnie przesuwaja, niebo bylo calkiem nisko. Nie mialem zadnych mocniejszych halucynacji po za lekkim bujaniem sie wszystkiego. Halucynacje pojawialy sie dopiero przy zamknietych oczach i muzyce (calkiem intesnywne) + napad takich kwasowych mysli, na wszystko zaczalem sobie sam odpowiadac z mala pomoca muzyki + widzialem w myslach np muche siadajaca mi na nodze czy widzialem jak krew mi splywala po zylach. Gdy otworzylem oczy i patrzylem na reke mialem wrazenie jakby ruszaly mi sie zyly (troche uczucie jakby wily sie tam dzdzownice) + po 1h tripowania z muzyka psycha byla troche zmeczona ( co chwile mialem wrazenie, ze sie wybudzam ze snu jakiegos ) pare razy lapaly mnie badtripy np widzac jakies osoby z iglami czy czaski w myslach, a potem widzialem jak one spadaly z chmur. Jednak nie panikowalem i szybko to wszystko znikalo... Mimo to trip nie byl zbyt intensywny... Jestescie w stanie powiedziec czy to byl Bromo-DragonFLY ? Wczesniej mialem z tym stycznosc i wzialem 4/5 bloterka (2 razy po 2/5) jak po pierwszej polowce nie jebnelo. Jedyne co wtedy mialem to takie spowolnienie czasu + blokada snu (trip trwal tak jak bodyload np. DXM)

Podczas calego tripu nie mialem jakichs mocnych realnych halunow. Pierwszy i drugi dragonfly (rzekomo, ktory mial byc kwasem w dwoch przypadkach) byly z innych zrodel, Za pierwszym razem trip trzymal od 16:00 do 04:00, za drugim razem od 12/13 - 21 (przy 21 juz kompletne zejscie, zeszly nawet zrenice)

Mieliscie podobne tripy po dragonfly'u ? I czy w ogole to byl dragonfly czy jakis inny syf ?
  • 260 / 3 / 0
Taak, chociaż BDF brałem... 3 lata temu ostatnio, 2 razy, znajome szczury też po obejrzeniu klasera były pobudzone, ale bez jakichś hardkorowych OEV'ów. Nie pamiętam dawek dokładnie, ale spodziewałem się, że będzie dużo mocniej. Raczej delikatniejszy psychodelik, tryptaminy są znacznie lepsze.

Nie wiem czy zjadać 2 blottery z nieznaną dawką BDF teraz czy to zamienić na jakieś tryptaminki... ech, urwa :( obaawiam się, że BDF i tym razem nie zadowoli mojego porytego mózgu :D
  • 165 / 5 / 0
ja dragonfly ostatnio jadlem dobre pare lat temu i to rozne formy, na blotterze, liquidy, izomery te i tamte i ciekaw jestem czy obecne sorty maja taka moc jak 'za starych lat', bo powiem wam, ze juz byly kurewnie aktywne w dawce 0.5, a 1.5 gwarantowalo kilkunastogodzinnego tripa. w mixie z DOC mocny wizual trwal od 20 do 14 nastepnego dnia, i nie mysle tu o jakis niedojebanych halunkach tylko calkiem konkretnych oevach. moglby ktos sie jakos odniesc do tego, co jest teraz? i jak z dostepnoscia?
  • 228 / 25 / 0
Nawet na darkwebie się rozglądałem i nigdzie nie można tego znaleźć. Wszędzie jebane nbomki...
ODPOWIEDZ
Posty: 1261 • Strona 123 z 127
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.