http://www.doz.pl/apteka/p15096-Rinopan ... _nosa_10_g
Przychodzi mi do głowy inhalacja naparem z rumianku, ale on chyba też na dłuższą metę wysuszy.
Mam też dobry pomysł, ale niech się wypowie ktoś mądry.
Sądzę też, że sól fizjologiczna będzie nie najgorsza (hindusi nazywają płukanie nosa "Jala Neti" i jest to normalny zabieg higieniczny jak mycie zębów). Sudocrem? Na pewno skuteczny, czy dobry do nosa - nie wiem. Może Nivea?
Coś tam zawsze zostanie gdzieś w środku, ale dla tych bez żadnych natręctw nie będzie sprawiać to większych problemów,
Macie na to jakieś sposoby?
No jakie pytanie...
Czy ten Twój mef mocno śmierdział moczem, rybą i był taki lekko wilgotny?
Jak juz miewałam 'zator' to wystarczyło ze odchyliłam głowę do tylu i poczekałam na porządny spływ.
A co do mefa- zawsze kryształy miałam. Zapach trudny do określenia, na pewno mniej chemiczny od fuki i na pewno nie mocz.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
