Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Grippin pisze: Jak to jest możliwe, że biorąc zaledwie dwa dni, już nie działa tak euforycznie i motywująco? Czy to przez brak snu czy jego słabą jakość?
Brałeś przez 2 dni i spałeś maks 4h, to znaczy, że byłeś 2 dni w ciągu 24h, czyli spałeś także pod wpływem GBL, najprawdopodobniej zwiększyłeś tolerancję, rozjebałeś lekko receptory.
Grippin pisze: Czułem się fatalnie psychicznie, naprawdę źle. Porównałbym to do zjazdu po stymulantach (może trochę lżej). Pierwsza myśl. Jak najszybciej wrócić do domu i polać gbl. No i poprawiło się od razu.
Ogarnąłeś się już? Czy dalej polewasz? Chyba nie muszę Ci mówić, żę teraz najlepszą opcją dla Ciebie będzie stop na minimum 5 dni, a następnie polewanie z głową.
Polewanie z głową czyli ustalenie sobie zasad których będzie się przestrzegać czyli np. polewanie maks 8-10ml dziennie, ostatnia polewka kilka godzin przed snem i normalny nie gieblowy sen - bycię minimum 12h dziennie na trzeźwo. I jeżeli nie możesz spać normalnie naturalnie bez G, to kolejny alarm, największy błąd jaki możesz zrobić w takiej chwili to polać. W takim momencie najlepszą opcją jest przewiercenie się na łóżku kilka godzin(duża możliwość, że zaśniesz normalnie) i odstawienie na tydzień. Kolejną noc już powinieneś spać normalnie.
Boje sie, że sie nie ogarne, mam jeszcze ponad 150ml gbla, a nie chcę go brać codziennie.
Godzine temu dolałem 1ml. Plan jest taki, że to była ostatnia dolewka, przynajmniej do jutra (realnie patrzę na swoje możliwości).
Zamierzam jeszcze odczekac z godzine i wziąśc Flubromazepam, żeby ogarnąć psychike i niemyślec o tym cholernym gblu.
Najgorsze jest to, że właśnie z jednej strony jest to idealna substancja do codziennego ćpania, a z drugiej...poczytałem temat o odstawkach i widzę, że jest naprawdę hardkorowo po ciągach, no i mój własny przykład z dnia wczorajszego gdzie poznałem prawdziwe oblicze tej substancji.
Szczerze? Dla mnie to najbardziej uzależniająca substancja z tych ogólnie dostępnych biorąc pod uwage rc, ketony, kodeine.
edit//
janko55
Niestety czerwona lampka w mojej głowie już dawno się przepaliła i nie potrafie zbytnio kontrolować, tym bardziej gdy mam coś pod ręką. Dlatego stąd moje wielkie obawy, a przecież nie wyleje ponad 150ml do kibla. Nie potrafię.
Po co ja poznawałem tego gbla :( Lepiej jakbym nie zaznał tego stanu.
Nie musisz wylewać, tylko się ogarnij, proste. Ja będąc znacznie bardziej wjebany psychicznie bo piłem przez 1,5 roku codziennie, potrafiłem odstawić mając sporą ilość G pod ręką.
Dostałeś dobre rady a co z nimi zrobisz to już od Ciebie zależy.
Swoją drogą ile już ml. w jakim czasie przerobiłeś od początku znajomości z G?
Właściwie tym postem uświadomiłeś mi jak strasznie mi siadła pamięc. Można powiedzieć, że jestem w ciągu od miesiąca. Gdyż przerwami były pojedyncze dni (max 5).
Zdarzało się łączyc z benzo, stąd kłopoty z pamięcią.
Dobra dosyć tego mojego smęcenia, czas się ogarnąć.
fiodor pisze:=nie zdziw sie ze jak sie nie ogarniesz to moze dojsc do tego ze zeby cos zjesc bedziesz musial polac=
@Grippin
Cieszę się, że chociaż Cię należycie ostrzegliśmy(a i widzisz, że kilka niespodzianek czeka). Ten moment o którym mówiłeś znam z praktyki. Może angry wie coś więcej o mechanizmie. Jest pewien moment w ciągu, w którym gbl przestaje działać zupełnie, ale nie polanie kończy się katastrofalnym obniżeniem samopoczucia. Wtedy trzeba polewać konsekwentnie, w normalnych odstępach. Trzy, cztery polewki, ta depresja przechodzi i gbl zaczyna działać z powrotem. Takie chwilowe wyłączenie.
Teraz powinieneś przewertować dział od deski do deski, obkupić się w suplementy. Odpocznij trochę, a potem sam zdecydujesz co robić dalej.
Delikwent10 pisze:Moge polac G do alfy? Bo kurewsko sie czuje a do innych stimow laczony G dawal ukojenie
Oto stajesz przed dylemantem, jak większość użytkowników, poląc by ukoić nerwy i początkowe efekty odstawienne, czy też pomęczyć się. Niestety posiadanie G w zasięgu ręki nie ułatwia i bardzo mało osób jest w stanie, podobnie do janko, odstawić w takiej sytuacji G.
Dróg jest kilka. Uwierz mi, że efekty odstawienne po faktycznym dłuższym ciągu są zwielokrotnieniem tego co odczuwałeś. Cena za życie+ ( pod wpływem G ) jest wysoka.
W ciągu jesteś, w momencie kiedy utrzymujesz stężenie GHB w krwi, czyli zgodnie z okresem t1/2 dawkujesz co minimum 4-5h ( a z reguły częściej ). Dla względnego bezpieczeństwa nie polecam bycia dłużej niż 12h pod wpływem.
Dobra wracając do utraty tzw "magii" - sen to podstawa. Choćby wymuszony polaniem G, jest konieczny by normalnie funkcjonować. W innym przypadku dużo łatwiej o noddowanie. Uwierz mi na słowo, bo przerobiłem tego kilkanaście a może więcej litrów.
Zdecydowanie odradzam jednak powyższą metodę, ponieważ z automatu przyzwyczajasz receptory gaba-b do stałego agonizmu, dodatkowo rozregulujesz całkowicie układ gaba-ergiczny ( a raczej przyśpieszysz downregulacje )
By zminimalizować negatywne efekty fizyczne - spowodowane m.in przez wysokie stężenie glutaminianu - ładuj w siebie spore ( ponad 300mg ) ilości witaminy b6 i magnez. Dodatkowo możesz, jeżeli wystąpią objawy opisywane przez Angryego, dorzucic antyhistaminy. Ale to wszystko masz w dziale o odstawianiu, do którego serdecznie zapraszam - to już najwyższy czas go dobrze przejrzeć.
Problemy z pamięcią to standard. Jedynie zaprzestanie polewania i dłuższy odpoczynek pomoże.
Odradzam Ci naprzemienne stosowane benzo i G, bo agonizm gaba-a i gaba-b, oprócz wiadomego ryzyka depresji OUN, jest niebezpieczny. Dodatkowo będziesz długo uskuteczniał powrót do naturalnego zegaru biologicznego.
Napewno pewnym rozwiązaniem jest przeskoczenie na nG, korzyści z tego wynikające opisywane były już wielokrotnie. Choć to wszelkich problemów nie rozwiązuje. Jedynie w pewnym stopniu minimalizuje skutki uboczne. Piszę o stosowaniu w ciągu, a nie jako "suplemencik" max 10g na dobe.
Sam od poniedziałku pozbyłem się 150ml po dłuższej przerwie i jutro planuje pozbycie sie G z jadłospisu, bo później będzie tylko gorzej. Ale biorąc pod uwage już kiepskie samopoczucie po 1.5h od polania - łatwo nie będzie.
Zresztą śmiało wal na priv to coś pomoge.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
