Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
edytuje... znaczy sie lepiej to byc psychicznie uzaleznionym od GHB a nie GBL oczywiscie :)
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
angrybrads1 pisze:"Wiem coś o tym bo sam jestem psychicznie uzależniony od GBL, przejabane" - czemu przejebane ? jezeli ktos podchodzi do tego w "miare zdrowo" to lepiej byc uzaleznionym od tego niz od czegos innego , zwlaszcza jezeli to w miare ogarnia a zycie "na" niz bez jest o wiele lepsze i przynosci znaczne profity na roznych plaszczyznach.. mowie to ja osoba ktora z gbl/ng zna sie juz troche czasu i nie jedno przeszla a znam sie juz z nim jakos 2 lata...
Wszystko na g, laski podrywać, imprezować, grać na kompie, srać w kiblu.
A potem co lasce powiesz? Jak zobaczy, że polewasz, albo zachowujesz się jak ciotunia anie alvaro? Będziecie razem gieblić?
Albo, polewać np. 10 ml dziennie ok, przez jakiś czas a co jeśli którejś nocy nie zaśniesz? ciągi odstawki itd. i znowu bycie ponurym gburem 2x gorszym niż przed poznaniem G?
No tak, ale ile tak można? 1 rok, 2 ,5 20 ? Co potem? Co jeśli nagle zabraknie na rynku...zamiana na alko?
Czym się różni gbl od alko pozatym, że gbl jest lepsze hehe:) Czym się różni gbl-cholki od alkocholika ?
ja po odstawce nie zmieniam sie w gbura x2 bardziej niz przed :D raczej wracam do siebie i do starego trybu zycia co oczywiscie nie jest jakies fajne patrzac jak sie zylo na nG ale jestem z tym pogodzony i to przyjmuje taki los i takie zycie, ktos kiedys powiedzial "Wolę być Lwem przez jeden dzień , niż przez całe życie Owcą."
a co bedzie potem ? bedziesz myslal potem, lap terazniejszosc, chyba ze wolisz potem, rozmyslac czy nie przejebales mlodosc na ograniczeniach i ze moglo to byc inaczej....
a prawda jest taka zeby kazdy robil tak jak uwaza i czuje sie dobrze , ja np. na starosc bym zalowal gdybym wogole nie uzywal g/GHB i nie poznal swiata i siebie od innej strony , sorry juz teraz zaluje bo niedlugo 30 mi pyka ze wczesniej nie poznalem GHB , choc wtedy byc moze moja slabsza dojrzalosc i wiedza byla by przepustka do ostrego wjebania i spierdolenia sobie zycia.... :)
a co bedzie potem, jak zabraknie ? potem to masz sie ustatkowac , miec rodzine dziecko prace i prowadzic nudne stabilne zycie, po co ci potem g/ng ? .... to TERAZ jest czas zeby sie wyszalec i zebys potem mogl spojrzec na ten czas i powiedziec sobie - taaa to byly zajebiste czasy, ale sie dobrze bawilem niczego nie zaluje !!
Czym się różni GBL-cholki od alkocholika ? - w sumie mozna by pisac bardzo duzo....
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Parę dni odpoczynku.
Wczoraj przyszło 100ml.
Dziś przyszło 100ml innego gbla.
Zakochałem się w tej substancji....czuję, że gdybym poznał się z nią wtedy kiedy już miałem zamawiać (2008), to zrobiłbym tyle dobrych rzeczy w swoim życiu, wszystko byłoby lepiej.
Pod wpływem gbla kocham ludzi, kocham życie, siebie.
Przeciwieństwo tego co jest na trzeźwo.
Przecież to powinni przepisywać ludziom z zaburzeniami depresyjnymi zamiast tych gówien typu sertralina,fluoksetyna itp.
Dla mnie GBL to przełom. Początek zmian nadchodzących w moim życiu. (Tak czuję).
Z nienawiści i pogardy do wszystkiego przemiana w miłość.
Ech...
Parathormon pisze:Sort z Sigma usypia mnie już po 1,8-2ml bez problemu, choć pewnie jakbym "powalczył" z tym to bym jakoś przetrwał z niewielkimi urywkami rzeczywistości. Nie znalazłem w tym dla mnie potencjału zabawowego, więc służy mi właśnie czasem jako usypiacz jak np. przypadkiem przyjmę jakąś zauważalną dawkę nbome podczas nasączania kartonów a nockę wolałbym przespać ;).
"dihydrokodeina + GBL - muza po tym miksie to coś nie do opisania głównie ze względu na brzmienie; znaczenie tekstu docierało do głębi moich emocji, ale bez snucia interpretacji etc. - czyste delektowanie się sztuką - chyba mój faworyt jeśli chodzi o odbiór muzyki.
"
http://hyperreal.info/talk/post1573674. ... l#p1573674
oczywiscie bez zadnych pojazdow i wrzucania ;) :D
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
dihydrokodeina + GBL - muza po tym miksie to coś nie do opisania głównie ze względu na brzmienie; znaczenie tekstu docierało do głębi moich emocji, ale bez snucia interpretacji etc. - czyste delektowanie się sztuką
Słucham jakiegoś głębokiego tekstu i czasem mam łzy w oczach :) albo ciary mnie przechodzą.
takie emocje
dopiero sprawdzilem twojego posta w linku - zgadzam się w 100%
Dobre jest to ze nawet jak przestalem polewac to i tak potrafilem dzialac z panienkami, nie ze zrobilem sie cipa. CHociaz oczywiscie nie bede sciemnial ze to to samo, ale nie narzekam ze tak to ujme :P
Mozna scalic posty
GBL nie jest taki idealny, wręcz przeciwnie, otworzyły mi się oczy po dzisiejszym dniu. To niebezpieczna substancja i trzeba ostrożnie do niej podchodzić.
Od przedwczoraj przerobiłem sporo, nie wiem dokładnie ile, mocno się pogubiłem.
Jak to jest możliwe, że biorąc zaledwie dwa dni, już nie działa tak euforycznie i motywująco? Czy to przez brak snu czy jego słabą jakość?
Dodam, że spałem przez ostatnie 48h, ze 4 razy, od 1h do 4h.
Każdy sen po przedawkowaniu, tzn. siedzę i nagle cyk. Budzę się, ze słuchawkami na uszach, muza leci dalej, widzę, że przeleciało ileś tam tracków. Nawet pamiętam ostatnie chwile i nagle mnie nie ma.
Ale najgorsze było dziś w ciągu dnia. Wychodząc polałem około 1,6ml.
Byłem poza domem parę godzin no i zaczęło się coś dziwnego.
Czułem się fatalnie psychicznie, naprawdę źle. Porównałbym to do zjazdu po stymulantach (może trochę lżej). Pierwsza myśl. Jak najszybciej wrócić do domu i polać GBL. No i poprawiło się od razu.
Pytam - jak to jest możliwe po dwóch dniach? To nie jest mój wkręt, mam duże doświadczenie z używkami i bywałem w różnych stanach, ale to mnie naprawdę zaskoczyło.
Proszę, niech ktoś kompetentny mi odpowie.
Aha i jeszcze jedno. Czy GBL pity na pusty żołądek mocno go rozpierdala? Czy najedzenie się do syta ma wpływ na długość ładowania/działenie GBL?
edit//
06:41 - dolewałem ostrożnie od momentu napisania tego posta. Jednak działa dalej, jest euforia. Ale boję się tej substancji - nabrałem do niej szacunku.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
