Klony są przezabawne. Ostatnio jak je jadłem to zjadłem z 8-10 i pojechałem rowerem do miasta po kodeine (do apteki nocnej) po drodze działa się masa dziwnych rzeczy. Pojechałem do baru, wjechałem do środka rowerem i poprosiłem o piwo i słomke. Później do całodobowego po wode mineralną, kruszyłem gdzieś za winklem antidole i wrzuciłem do wody, wymieszałem, odczekałem 5 minut i wypiłem roztwór nad osadem. Potem zatrzymała mnie policja i dostałem mandat. Nie wiem za co, czułem się trzeźwy. Potem pojechałem do piekarni chciałem kupić bułkę (piekarnia jest otwarta całą dobę, ale nikogo w niej nie ma, tylko piekarze za drzwiami coś robią, rotfl), ale nie było bułek. Rano jak się obudziłem byłem cały w siniakach, potargane jeansy miałem, rower był w stanie opłakanym a mandat do zapłacenia w kieszeni. Aha, mandat za jazdę bez świateł, ROTFL !
Uważać na klony bo są szalone. Raz Filippo mnie poczęstował jednym czy dwoma, jak nie miałem jeszcze wyrobionej tolerancji, i potem poszedłem na angielski. Pod koniec lekcji babka powiedziała żebym więcej w takim stanie nie przychodził. A ja się czułem trzeźwy hehe.
drag pisze: Samuraj! O_o.
Klony są przezabawne. Ostatnio jak je jadłem to zjadłem z 8-10 i pojechałem rowerem do miasta po kodeine (do apteki nocnej) po drodze działa się masa dziwnych rzeczy. Pojechałem do baru, wjechałem do środka rowerem i poprosiłem o piwo i słomke. Później do całodobowego po wode mineralną, kruszyłem gdzieś za winklem antidole i wrzuciłem do wody, wymieszałem, odczekałem 5 minut i wypiłem roztwór nad osadem. Potem zatrzymała mnie policja i dostałem mandat. Nie wiem za co, czułem się trzeźwy. Potem pojechałem do piekarni chciałem kupić bułkę (piekarnia jest otwarta całą dobę, ale nikogo w niej nie ma, tylko piekarze za drzwiami coś robią, rotfl), ale nie było bułek. Rano jak się obudziłem byłem cały w siniakach, potargane jeansy miałem, rower był w stanie opłakanym a mandat do zapłacenia w kieszeni. Aha, mandat za jazdę bez świateł, ROTFL !
Uważać na klony bo są szalone. Raz Filippo mnie poczęstował jednym czy dwoma, jak nie miałem jeszcze wyrobionej tolerancji, i potem poszedłem na angielski. Pod koniec lekcji babka powiedziała żebym więcej w takim stanie nie przychodził. A ja się czułem trzeźwy hehe.
no1-po pierwsze dlaczego jak debilowi ??
napewno za takiego cie nie uważam bo niby czemu...
gnieciesz na proch powiedzmy 5 klonów czy rolek wsypujesz do pompki nowej powiedzmy 2ml naciągasz spirytusu salicylowy 70 pr alkoholu żeby było własnie około dwa centy tej mieszanki wstrząsasz porządnie zatykasz cyp zatyczką , taką jak z igły sie robi do odpału ;-) ,oczywiście zatykasz zanim wstrząsasz (-: musisz teraz to gdzieś postawić na pionowo cypem pompki do góry najlepiej jak stoi 24 h ja na tyle zostawiam przeważnie przez ten czas syf z tablet zebrał sie na dnie a do dóry jest spry z tymi 5 klonami nakładami igłe 5 do cypka kawałeczek watki i delikatnie powoli zlewmy to np ,na kapslek przy końcu jak już mało sprytu a blisko proch to trzeba uważać ale da sie wszystko wycisnąć, teraz na tem kapselku ma około 1.5 cent sprytu salicylowego 70 pr w którym jest 10 mg klonazepamu dolej wody aby było równo 5 centów na korku roztwór bedzie nie taki stężony alk nie bedzie gryzł w żyły przlicznik masz 1 cent 2 mg klona ,jeszcze raz rzyć na kapsel kawałek watki wciągnij do strzykawki ,zatkaj zatyczka i gotowe
jak ampółki prawie,nawet lepiej po odrau odtykasz tylko i naleawsz nie trzeba sie bawić.
ale działanie samych jest nudne miksy są dobre
no1 napisz jak Ci poszło z tą ekstrakcją????
...jakie igły i strzykawki do brania rolek w ampułkach.....?, ile mogę za jednym wstrzyknięciem
rolki we wlewkach 40 mg to już dla mnie za mało///
pozdro
Zwykły klonazepam; Zapewne było na ten temat tysiącpięćsetstopięćdziesiąt topicków.
drag pisze:
Uważać na klony bo są szalone. Raz Filippo mnie poczęstował jednym czy dwoma, jak nie miałem jeszcze wyrobionej tolerancji, i potem poszedłem na angielski. Pod koniec lekcji babka powiedziała żebym więcej w takim stanie nie przychodził. A ja się czułem trzeźwy hehe.
to był piątek.
Ja spędziłem jeszcze dwa dni na mieście bez spania praktycznie po klubach tylko,,i to skończyło sie tragicznie dla mnie -dosłownie...
łapy mam pokłute jak nigdy w życiu poznałem spoko ludzi waliliśmy fete iv w kiblu tak bez żenady drzwi otwarte ja stoje pompka w rece i mówie do gościa mógłbyś mi rekę zacisnąć??za chwila piwa znów feta, klon, kompot,skończył sie to hera udało sie załatwić...+jeszcze pare innych złych rzeczy sie stało ale to opowiem wtajemniczonym...Masakra czuje się jak trup teraz...jeden z najbardziej hardcorowych weekendów w życiu.i tyle złych rzeczy się stało ah....
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.